„Mowa nienawiści nie prowadzi do niczego dobrego”. – Padają słowa, które nigdy nie powinny paść w parlamencie. Co ciekawe, 2 minuty wcześniej Sejm uczcił minutą ciszy rocznicę śmierci Jana Pawła II – powiedziała gościni dzisiejszego Pytania Dnia Aleksandra Leo z Polski 2050 w rozmowie z red. Dorotą Wysocką-Schnep. W środę w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań Jarosława Kaczyńskiego i Romana Giertycha.Starcie Giertycha z Jarosławem KaczyńskimPrezes PiS zaapelował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, aby przedyskutować „co oznacza humanitaryzm demokracji walczącej”.– Mamy tutaj na sali głównego, można powiedzieć, sadystę, Giertycha! – krzyczał z mównicy sejmowej Jarosław Kaczyński, oskarżając posła Koalicji Obywatelskiej o doprowadzenie do śmierci Barbary Skrzypek. Wtórowali mu posłowie Prawa i Sprawiedliwości skandując: „morderca, morderca!”. Giertych nie pozostał obojętny na te słowa. Zwracał się do prezesa PiS per „Jarku”, na co Kaczyński odpowiedział: – Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie! Giertych przekonywał z kolei, że z badań genealogicznych wynika, iż jest... spokrewniony z Kaczyńskim. – Mów mi wuju, Jarku! – rzucił.Nagranie z Sejmu. „Janusz, bij”Posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo nagrała tę sytuację. Na filmie posłanki słychać słowa „Janusz, bij”. Nie wiadomo, kto był ich adresatem, ale w tym samym czasie obok Romana Giertycha przy mównicy sejmowej znajdował się były minister Janusz Cieszyńskiego. – Po półtora roku w polskim parlamencie myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. W dalszym ciągu na sali plenarnej padają słowa, które nigdy nie powinny mieć miejsca – zaznaczyła w „Pytaniu dnia” posłanka.– Co ciekawe, 2 minuty wcześniej Sejm uczcił minutą ciszy rocznicę śmierci Jana Pawła II – dodała Leo.W ocenie posłanki członkowie PiS nie nauczyli się tego, że mowa nienawiści nie prowadzi do niczego dobrego. Aleksandra Leo powołała się na tragiczną śmierć prezydenta Adamowicza i zaznaczyła, że partia prezesa Kaczyńskiego pogłębia podziały w społeczeństwie. Prawniczka sądzi, że wewnątrz PiS-u młodzi działacze nie zgadzają się z narracją starszych członków, co może być źródłem wewnętrznych konfliktów. „Rozliczenia PiS idą w odpowiednim tempie”Minister sprawiedliwości Adam Bodnar wezwał osiem podmiotów, w tym wspomnianą fundację i Stowarzyszenie Fidei Defensor, do zwrotu środków nienależnie pobranych dotacji. Poprzednie władze ministerstwa przyznały im pieniądze, choć nie spełniały one wymaganych kryteriów bądź środki zostały przeznaczone na cele odmienne od tych, które finansować miał Fundusz.– To straszne, że politycy Prawa i Sprawiedliwości mieli taką lekkość w wydawaniu pieniędzy z Funduszu do własnych celów – podkreśliła Aleksandra Leo.Czytaj także: Ostre reakcje po awanturze w Sejmie. „Próba przykrycia śmierci papieża”