Najnowsze dane GUS. Dokładnie 8 363,69 zł brutto – tyle wyniosła średnia pensja w Polsce w październiku ubiegłego roku. Tak wynika z najnowszych danych GUS. Okazuje się jednak, że taka – teoretycznie przeciętna – wypłata, jest poza zasięgiem wielu pracowników. Dlaczego? Tu odpowiedź przynosi mediana, która od średniej pensji jest o niemal 20 proc. niższa. Biorąc pod lupę przeciętne wynagrodzenie, łatwo zauważyć, że na wyższe pensje mogli liczyć mężczyźni. Ta część pracowników dostawała średnio 8 660,04 zł brutto, czyli 103,5 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Panie z kolei zarabiały 8 057,24 zł, czyli 96,3 proc. średniej.Zarobki miały też związek z wiekiem. Najwięcej dostawali pracownicy w wieku od 45 do 54 lat (8 831,55 zł). Również im większa firma, tym wyższa wypłata. W podmiotach zatrudniających ponad 1 tys. osób pracownicy mogli liczyć na 9 787,74 zł brutto.W jakiej branży dało się zarobić najwięcej? Informacja i komunikacja – tu średnia wyniosła 13 641,63 zł.Czym właściwie jest średnie wynagrodzenie?GUS regularnie publikuje dane o przeciętym wynagrodzeniu w gospodarce narodowej. Żeby obliczyć taką średnią – najprościej mówiąc – sumę wynagrodzeń brutto dzieli się przez liczbę pracujących, poza osobami przebywającymi na urlopie macierzyńskim.Czytaj też: Tyle zarobił w 2024 roku Adam Glapiński. Dostał podwyżkęTaka średnia wypłata okazuje się jednak poza zasięgiem wielu Polaków, którzy na publikowane przez GUS liczby patrzą z zaskoczeniem. Wszystko dlatego, że rzeszy pracowników dotyczy raczej inna wartość – mediana.To pojęcie oznacza, że połowa zatrudnionych zarabiała nie więcej, a druga – nie mniej niż ta kwota.To liczba bliższa dużej części PolakówJak podał GUS, mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej w październiku 2024 roku wyniosła 6 856,75 zł brutto. To oznacza, że była niższa o 18 proc. od przeciętnego wynagrodzenia.To spora różnica, jednak dobre wieści są takie, że mediana wzrosła w porównaniu do poprzedniego miesiąca o nieco ponad 170 zł, co oznacza, że w kieszeniach pracowników przybywało pieniędzy.W październiku 2024 roku 10 proc. najgorzej zarabiających pracowników mogło liczyć na wynagrodzenie w wysokości 4 300 zł brutto. 10 proc. najlepiej zarabiających dostawało z kolei co najmniej 13 372,14 zł brutto.Czytaj też: Kiedyś „koniec świata”, dziś prestiż. Ceny w najtańszych dzielnicach miast