Doszło już do erupcji magmy. Wulkan wybuchł we wtorek na półwyspie Reykjanes w Islandii. Wcześniej doszło do wstrząsów, po którym ewakuowano grupę mieszkańców i turystów. Najbardziej zagrożone jest miasteczko Grindavik, w pobliżu którego otworzyła się szczelina z tryskającą lawą o długości pół kilometra. Po tym, jak Svartsengi, gdzie mieści się elektrownia geotermalna, nawiedził rój trzęsień ziemi, ewakuowano 40 domów z pobliskiego rybackiego miasteczka Grindavik. Pozostali mieszkańcy wyjechali po wcześniejszych erupcjach. W bezpieczne miejsce przewieziono też 200 osób, w tym 150 turystów, ze słynnego kąpieliska „Blue Lagoon”.Położone na półwyspie Reykjanes międzynarodowe lotnisko Keflavik działa bez zakłóceń – poinformowała spółka portów lotniczych Isavia. Monitorowana jest jakość powietrza w Reykjaviku, w przypadku wiatru w kierunku miasta, możliwe jest zanieczyszczenie powietrza.Wielu zmotoryzowanych zaparkowało auta na poboczu Reykjanesbraut, żeby obserwować wypływającą magmę.CZYTAJ TEŻ: Stan wyjątkowy w Czechach. „Największa katastrofa ekologiczna na świecie”Jest to już ósmy wybuch wulkanu od 2023 roku w rejonie kraterów Sundhnuksgígar i jedenasta erupcja na półwyspie Reykjanes od marca 2023 roku, gdy rozpoczął się nowy okres aktywności wulkanicznej.