Zawalił się dach. W hali zakładu zajmującego się produkcją kajaków z laminatu przy ulicy Modlińskiej 16 na warszawskiej Białołęce wybuchł pożar. Ogień objął ok. 100 metrów kwadratowych, a gęsty dym unoszący się nad budynkiem widoczny jest z wielu miejsc w stolicy i, zdaniem strażaków, zmierza w stronę centrum. Na warszawskiej Białołęce pali się hala magazynowa, w której były przechowywane m.in. łódki i kajaki. Jak przekazał mł. kpt. Radosław Leśnik, cała hala jest objęta ogniem, dach budowli zawalił się, a w gaszeniu pożaru udział bierze 25 zastępów gaśniczych.– W wyniku pożaru dwie osoby zostały poszkodowane, przy czym jedna z nich, po przebadaniu przez ratowników, oddaliła się z miejsca zdarzenia, prawdopodobnie wróciła do domu, a druga, jak sądzę, trafiła do szpitala – podał strażak.Czytaj też: Groźna bakteria w jednym ze szpitali. „Wyłączono część pryszniców”Zapytany o to, jak długo jeszcze potrwa akcja gaśnicza, odparł, że nie jest może udzielić takiej informacji, gdyż sytuacja jest niestabilna. Na miejscu jest jednostka chemiczna, która kontroluje stan powietrza.Na miejsce wezwano specjalistyczną grupę chemiczną, która sprawdza, czy pożar stwarza zagrożenie dla mieszkańców stolicy. Z pierwszych informacji wynika, że ogień spowodował silne zadymienie, które przemieszcza się w kierunku centrum Warszawy.