Dariusz Marzec w „Pytaniu dnia”. Rachunki muszą być niższe, bo nie będzie mnóstwa kosztów, które dziś ponosimy, żeby energię odbiorcom dostarczyć. Na koniec dnia te ceny powinny być niższe – powiedział prezes PGE Dariusz Marzec w programie „Pytanie dnia”, zapytany o dwie pożyczki z KPO. Prezes PGE wyjaśnił, że inwestycje w ramach tych umów będą miały dwa kierunki – inwestycje w modernizację sieci przesyłowej i infrastrukturę energetyczną na kolei, by dostosować ją do wykorzystania pociągów wysokich prędkości. Czytaj także: „Straty liczone w dziesiątkach miliardów”. Orlen składa zawiadomieniaNowa technologia wymaga modernizacji– Sieć będzie funkcjonowała lepiej i wymaga zmian, bo pojawia się coraz więcej źródeł odnawialnych. Sieć musi odpowiadać na wymagania współczesności – mówił Marzec, zaznaczając, że w sektorze dystrybucji w ciągu 10 lat zostanie łącznie zainwestowane 75 mld zł.– Nic z tych pieniędzy nie przejadamy, tylko inwestujemy w gospodarkę, co będzie służyć przez kolejne dziesięciolecia – dodał.Marzec wyjaśnił, że w związku z coraz większym stawianiem na źródła energii odnawialnej, krajowa sieć energetyczna musi być „bardziej elastyczna i reagować na zmiany produkcji”. – Na koniec dnia wszyscy to robimy, żebyśmy poczuli niższe rachunki – zaznaczył. Marzec przyznał, że w Bełchatowie „wszyscy chcą, aby wziąć tę lokalizację na poważnie” jako miejsce budowy drugiej elektrowni jądrowej w Polsce.Bełchatów chce elektrowni jądrowej– Wszystko jest, trzeba tylko sprawdzić technikę, bo tego nie przeskoczymy. Czy grunt jest stabilny, czy nie ma problemów sejsmicznych, czy mamy wystarczającą ilość wody i jak sprawdzimy te pierwsze podstawowe warunki, to będziemy z dostawcami takiej technologii jądrowej rozmawiać o możliwości jej zainstalowania właśnie w Bełchatowie – powiedział i zaznaczył, że pierwsze analizy potrwają przez dwa lata, a cały proces powstania takiego obiektu to perspektywa kilkunastu lat. Czytaj także: Wzięli pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Muszą oddać milionyPrezesa PGE zapytano też o audyt w grupie, po którym złożono do prokuratury pięć zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.– Pewne przesłuchania i czynności prokuratorskie się już zaczęły. Jako Polski Komitet Energii Elektrycznej chyba dwa tygodnie temu złożyliśmy nowe zawiadomienie dotyczące kilkunastu milionów złotych związane z podejrzeniem ustawiania przetargów na agencje PR-owe, który promowały kampanie quasi polityczne – mówił Marzec, wyliczając, że w najnowszym doniesieniu chodzi dokładnie o kwotę 12 mln zł, a dodając to do poprzednich pięciu zawiadomień, to razem jest 73 mln zł zdefraudowanych pieniędzy.