Grzywna do 50 tysięcy złotych. Karty szczepień dzieci pod lupą sanepidu. 1 kwietnia rozpocznie się kontrola, która ma wykazać, ile rzeczywiście dzieci jest zaszczepionych. Obejmie ona 7,5 miliona dokumentów. – Każdy punkt szczepień zostanie poinformowany o tym, kiedy taka kontrola nastąpi – powiedział Polskiemu Radiu rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Waszczewski. Jak dodał, „część dzieci znika po porostu z systemu”. – Dzieje się tak dlatego, że rodzice wyjeżdżają zagranicę i dziecko szczepią według schematu w innym kraju. Bywa też tak, że rodzice korzystają z prywatnej służby zdrowia, tam szczepią dzieci i o tym nie wiemy – uzupełnił.Ruszają kontrole szczepieńRzecznik GIS stwierdził, że przegląd papierowych kart szczepień ma być krokiem w stronę wdrożenia elektronicznej karty szczepień. Kontrola obejmie ona około 7,5 miliona dzieci i ponad 10 tysięcy placówek ochrony zdrowia. Zebrane dane mają ułatwić stworzenie systemu elektronicznej kontroli. – Pozwoli to na dokładne określenie, jaki jest konkretnie poziom zaszczepienia w populacji na konkretne choroby i będzie można to sprawdzić w czasie rzeczywistym – mówił.Warto pamiętać, że nieprzestrzeganie kalendarza szczepień u dzieci może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla rodziców. Początkowo otrzymują oni upomnienia od sanepidu. Jeśli to nie skutkuje, inspektor sanitarny może zwrócić się do wojewody o nałożenie kary w wysokości 500 zł. W przypadku dalszego unikania szczepień, grzywna może wzrosnąć do kilku tysięcy złotych, jednak nie może przekroczyć 50 tys. zł na jednego rodzica. Obecnie e-Karta Szczepień obowiązuje jedynie dla szczepień zalecanych.W 2023 roku zanotowano w Polsce ponad 87 tysięcy odmów obowiązkowych szczepień dzieci, kilkakrotnie więcej niż w poprzednich latach.Czytaj więcej: „Szczepienia padły ofiarą własnego sukcesu”. Profesor pediatrii obala mity