Minister zwołał sztab kryzysowy. Minister rolnictwa i rozwoju wsi (MRiRW) Czesław Siekierski w weekend zwołał kolejny już sztab kryzysowy. Omawiano na nim m.in. problem epidemii pryszczycy, która rozprzestrzenia się w Europie. Do Polski choroba nie dotarła, ale istnieje ogromne zagrożenie i konieczne jest stosowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa. Minister Siekierski we wpisie na platformie X zapewnił, że „pryszczycy w Polsce nie ma, ale stan zagrożenia większy niż kiedykolwiek”. Przypomniał, że z powodu pryszczycy na Słowacji wprowadzono stan nadzwyczajny, a na Węgrzech odkryto nowe przypadki tej choroby.Wirus pryszczycy przenosi się na duże odległościPolityk przestrzega też przed korzystaniem z tzw. okazji cenowych. Ceny atrakcyjnych produktów, towarów i zwierząt mogą wydawać się atrakcyjne, ale są też obarczone wielkim ryzykiem.Szef MRiRW przypomina też, że wirus pryszczycy przenosi się na duże odległości, może być transportowany także w świeżym mięsie, podrobach, mięsie mielonym, osłonkach i produktach mięsnych pozyskanych ze zwierząt parzystokopytnych utrzymywanych, ale też dzikich. Poza tym w mleku surowym i produktach mlecznych pozyskanych od zwierząt parzystokopytnych, a także w oborniku, słomie i sianie.„Sytuacja jest dynamiczna i wymaga nadzwyczajnego zaangażowania nas wszystkich” – podkreślił minister. Zobacz także: Wilki sieją postrach. Rolnicy apelują o odstrzał [WIDEO]Czesław Siekierski zaznaczył, że blokada granic ze Słowacją obowiązuje do momentu przyjęcia przez Komisję Europejską decyzji wykonawczej w tym obszarze.Pryszczyca nie jest groźna dla człowiekaW środę (26 marca) polska Inspekcja Weterynaryjna poinformowała, że tego dnia zostało potwierdzone drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech. Choroba wystąpiła w gospodarstwie bydła mlecznego utrzymującego ok. 3000 sztuk zwierząt, zlokalizowanym w gminie Level w powiecie Guor-Moson-Sopron w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej. Dzień wcześniej o wystąpieniu czwartego ogniska pryszczycy informowała Słowacja. Tam pryszczyca została potwierdzona w gospodarstwie utrzymującym 279 sztuk bydła, nieopodal trzeciego ogniska pryszczycy w Słowacji. W związku z pryszczycą słowacki rząd wprowadził we wtorek stan nadzwyczajny w całym kraju.21 marca minister rolnictwa podpisał rozporządzenie i zadecydował o zamknięciu terytorium Polski na przywóz wybranych towarów ze Słowacji w związku ogniskami pryszczycy w tym kraju. Zobacz także: Kołodziejczak: Zielony Ład zniszczył europejskie rolnictwo [WIDEO]Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą i niebezpieczną dla zwierząt chorobą wirusową. W przypadku wybuchu choroby wszystkie zwierzęta w gospodarstwach muszą zostać wybite. Choroba atakuje też zwierzęta żyjące dziko. Ostatni raz choroba pojawiła się w Czechosłowacji w 1975 r. (w Polsce, która jest uznawana za kraj wolny od pryszczycy, w 1971 r.). Pryszczyca nie jest groźna dla człowieka.