Kolejne takie zdarzenie. Niebezpieczne zdarzenie w pobliżu lotniska im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie. Z powodu zbyt bliskiego przelotu wojskowego odrzutowca samolot pasażerski musiał wykonać manewr uniku, aby zapobiec kolizji. Na pokładzie samolotu pasażerskiego Delta Air Lines Airbus A319, który w piątek wystartował z lotniska im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie, znajdowało się 131 pasażerów, dwóch pilotów oraz trzy stewardesy.Lotnisko Reagana w Waszyngtonie - o włos od tragediiJak pisze CNN, system TCAS w kokpicie ostrzegł załogę samolotu o zbliżającym się wojskowym odrzutowcu T-38. Piloci podjęli działania mające na celu uniknięcie kolizji.Odrzutowiec T-38, który wystartował i wylądował w bazie lotnictwa Langley w stanie Wirginia, poruszał się z prędkością przekraczającą 350 mil na godzinę.Władze lotnicze poinformowały, że szczegółowo zbadają okoliczności zdarzenia, „aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości”.Do niebezpiecznego incydentu doszło w pobliżu miejsca, gdzie 29 stycznia zderzyły się odrzutowiec American Airlines i wojskowy helikopter Black Hawk. Zginęło wówczas 67 osób.Zobacz także: Niebezpieczny incydent podczas lotu. Nagle zapalił się silnik