Spędził ponad rok w areszcie. Hiszpański sąd uchylił w apelacji wyrok skazujący byłego piłkarza Barcelony i reprezentacji Brazylii Daniego Alvesa na 4,5 roku więzienia za gwałt. Sportowiec spędził ponad rok w areszcie. 40-latek został zatrzymany 20 stycznia 2023 roku w związku ze skargą 23-letniej kobiety, która zeznała, że została zgwałcona przez piłkarza w jednej z toalet barcelońskiej dyskoteki Sutton 30 grudnia 2022 roku.Alves w lutym 2024 r. został uznany winnym zgwałcenia kobiety. Oprócz kary więzienia nakazano mu też wypłatę odszkodowania dla ofiary w wysokości 150 tys. euro.Pod koniec marca 2024 były piłkarz wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 1 mln euro. Do czasu rozprawy apelacyjnej nie mógł jednak opuszczać Hiszpanii.Zobacz również: Szef federacji pocałował piłkarkę. Grozi mu 2,5 roku więzieniaSąd w Barcelonie orzekł, że nie ma wystarczających dowodów, aby wykluczyć domniemanie niewinności 41-letniego Alvesa.„Wyrok zawierał szereg luk, nieścisłości, niespójności i sprzeczności w odniesieniu do faktów” – czytamy w uzasadnieniu do wyroku sądu apelacyjnego. W swoim orzeczeniu sędziowie stwierdzili również, że podczas procesu odmówiono Alvesowi prawa do domniemania niewinności.Kariera piłkarska AlvesaAlves zdobył dziesiątki tytułów z klubami takimi jak Sevilla, Barcelona, Juventus i Paris Saint-Germain. Zagrał 126 razy dla reprezentacji Brazylii, w tym trzy razy na mistrzostwach świata. Pomógł też Brazylii wygrać dwa razy puchar kontynentalny Copa América i złoty medal olimpijski.Zobacz też: Legenda futbolu skazana za gwałt. Władze rodzinnego miasta reagują