Nie zmieni imienia. Niespodzianka w stołecznym zoo – pingwin uważany za samca okazał się być samiczką. Pik-Pok wykluł się pod koniec ubiegłego roku, jednak dopiero teraz dostrzeżono pomyłkę. Ogród zoologiczny poinformował jednak, że nie przewiduje zmiany imienia. Pingwin Pik-Pok ma już kilka miesięcy. Pracownicy warszawskiego ogrodu zoologicznego byli przekonani, że jest samcem, ale okazało się, że byli w błędzie. O swojej pomyłce poinformowali w mediach społecznościowych.„Natura lubi płatać figle i oto kilka miesięcy później odkryliśmy, że Pik-Pok to dziewczynka. Takie niespodzianki się zdarzają – w końcu u pingwinów przylądkowych płeć nie jest oczywista na pierwszy rzut oka” – przekazało zoo w oświadczeniu.Zobacz też: „Rozwody”, zdrady. Runął wizerunek pingwina monogamistyPomimo nowych okoliczności pingwin zostanie przy dotychczasowym imieniu „Pik-Pok to Pik-Pok, i już. Nasza dzielna panna rośnie zdrowo, śmiało poczyna sobie na wybiegu i chętnie towarzyszy innym pingwinom” – dodano.Imię pojawiło się w książce Adama Bahdaja zatytułowanej „Mały pingwin Pik-Pok”, na podstawie której w latach 1988-1992 zrealizowanego w Se-ma-forze animowany serial lalkowy o tym samym tytule.