„Pytanie dnia”. Osoby, które hejtowały, sprawiły, że dużo osób się do nas odezwało i dały nam pozytywny impuls do działania. To momentami traumatyczne przeżycia, ale na samym końcu była radość – mówił Jerzy Owsiak, prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w „Pytaniu dnia” o atakach na swoją osobę. Rozmowę prowadziła red. Justyna Dobrosz-Oracz. Jerzy Owsiak podziękował wszystkim uczestnikom za udział w 33. finale WOŚP. Przekazał, że ostateczny wynik zbiórki wynosi 289 068 047 złotych i 77 groszy. Szef WOŚP stwierdził, że „dobro zwycięża od 33 lat”. – Dziękuje wszystkim, którzy byli z nami. Na to złożyły się miliony Polaków na całym świecie – stwierdził gość „Pytania dnia”.Red. Dobrosz-Oracz zapytała, jak sobie radził z hejtem w stronę WOŚP i nienawistnymi komentarzami wymierzonymi w niego. Owsiak stwierdził, że „każdego dnia starał się o tym zapominać”. – Nie chcieliśmy się kopać z koniem. Bardzo ważne dla Polaków jest, żeby iść do przodu. Ważne, żeby nie pochylać się nad czymś co nie wychodzi, nie pochylać się za często i za dużo – podkreślił.Zdaniem szefa WOŚP, „osoby, które hejtowały sprawiły, że dużo osób się do nas odezwało i dało (to) nam pozytywny impuls do działania”. – To momentami traumatyczne przeżycia, ale na samym końcu była radość. Cieszmy się z tego jak dużo osób wzięło udział (w WOŚP) i jaki wspaniały dało to efekt – podsumował.Rozwiązanie umowy z WOŚPSzef WOŚP opowiedział też, jak poprzednie władze Telewizji Polskiej zerwały umowę z WOŚP. Stwierdził, że decyzja „bolała i szkoda było, że 25-lecia Orkiestry nie mogliśmy tutaj (w Telewizji Polskiej) zorganizować”. – Ktoś położył list u nas w recepcji, że już nie gramy razem, a 24 lata był to związek niezwykle serdeczny – dodał.Zobacz również: Będzie Orkiestra dla zwierząt. „Zwierzogranie” z poparciem Jerzego OwsiakaNa co pójdzie zbiórka z 33. finału WOŚP? Owsiak stwierdził, że „fundacja zaopiekowała się człowiekiem od urodzenia, przez życie, aż po moment, w którym godnie przeżywa ostatnie dni w hospicjum”. – Zajęliśmy się diagnostyką i operacjami, na co składa się też robotyka. W kilkunastu ośrodkach w Polsce mogą być realizowane operacje, które wcześniej były przeprowadzane zagranicą. Te urządzenia są bardzo drogie, podobnie jak materiały, które zużywają. Eksperci obliczyli ich cenę na mniej więcej 260 milionów zł – poinformował.Szef WOŚP przyznał jednak, że „fundacja ma ogromny komfort w tym, że zbiera wyłącznie na urządzenia medyczne”. – Nie jesteśmy fundacją, która przekazuje środki na łatanie dachu, remont budynku, albo płace personelu medycznego. Skupiamy się na tym, żeby te pieniądze były jak najlepiej wykorzystane. Warto byłoby, żeby to państwo inwestowało w naukę. Mamy ogromne braki i wysoką średnia wieku wśród pielęgniarek i laborantów – ocenił Owsiak.Zobacz też: Hejt na Owsiaka nie przeszedł. Zapadł wyrok