„Jesteśmy zduszeni, głodzeni i atakowani” Obecnie mamy bardzo dużą liczbę – około 35 tysięcy – sierot, które są dziećmi – powiedział w rozmowie z TVP.Info dyrektor Palestyńskiej Sieci Organizacji Pozarządowych w Gazie Amjad Shawa. Jak podkreślił, dzieci stanowią grupę osób najbardziej dotkniętych sytuacją w Strefie Gazy. Amjad Shawa powiedział, że obecna sytuacja w Strefie Gazy jest „gorsza niż katastrofalna”. – Około 130 tysięcy osób zostało dotychczas przesiedlonych i ta liczba wzrasta. Od 24 dni drogi przy granicy w Gazie są zamknięte, nie ma wjazdu dla żadnej pomocy czy zasobów. Gaza w ostatnim czasie cierpi z powodu poważnego upadku systemu humanitarnego – podkreślił. Shawa jako szczególnie dotkliwe wymienił braki związane z lekami i sprzętem medycznym, braki wody oraz brak jedzenia. – Mamy deficyt w medycynie, artykułach pierwszej potrzeby i w tym samym czasie żywności, której ostatnio brakuje. Ostrzegamy przed prawdziwą katastrofą – klęską głodu i tak samo, jeśli chodzi o kwestię wody, która jest związana z sytuacją humanitarną – podkreślił. Cierpienie dzieciAmjad Shawa powiedział, że z powodu wojny najbardziej cierpią dzieci, kobiety i osoby starsze. – Dzieci cierpią z powodu niedożywienia, braku dostępu do wody. Obecnie mamy bardzo dużą liczbę – około 35 tysięcy – sierot – wskazał. – Palestyńskie dzieci straciły swoją edukację, w tym samym czasie są straumatyzowane z powodu tych warunków. Robimy wszystko, co możemy poprzez programy wsparcia psychologicznego, które prowadzimy. Ale żyjemy w sytuacji, w której kolejny nalot może zniszczyć wszystkie podejmowane przez nas wysiłki – powiedział. Palestyńczycy boją się o przyszłośćPytany o to, jak Palestyńczycy reagują na zapowiedzi wysiedlenia czy wręcz deportacji ich ze Strefy Gazy, powiedział, że „ludzie są wściekli i bardzo zaniepokojeni tym, co będzie dalej”. – Tym razem Izrael jasno zadeklarował, że będą deportacje czy to dobrowolnie, czy przymusowo ludzi ze Strefy Gazy. Ludzie są zaniepokojeni tym, co się stanie dalej, jaka będzie przyszłość po prezydencie Trumpie i deklaracjach o jego zainteresowaniu deportowaniem ludzi z Gazy. Ten czas jest bardzo trudnym czasem. Jesteśmy tak zduszeni, głodzeni i atakowani, że to doprowadzi do jakiegoś zmuszenia ludzi do opuszczenia Gazy – stwierdził.Zaapelował także do społeczności międzynarodowej, by wywierała presję na Izrael, by ten zezwolił na wjazd pomocy humanitarnej do Strefy Gazy.