RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Powstawał z myślą o rodzinach”. Pytamy o miejsce Polskiego Ładu w strategii demograficznej

Gwarancja wkładu własnego to jeden z kilku prorodzinnych instrumentów polskiego ładu (fot. Shutterestock/ TheHighestQualityImages)
Gwarancja wkładu własnego to jeden z kilku prorodzinnych instrumentów polskiego ładu (fot. Shutterestock/ TheHighestQualityImages)

Gwarancja i spłata wkładu własnego, brak konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę małych domów, bony mieszkaniowe – to główne elementy Polskiego Ładu, które mają przyczynić się do wyjścia Polski z pułapki demograficznej. Zostaną one też ujęte w strategii demograficznej, w której znajdą się również inne instrumenty – zapowiada pełnomocnik rządu do spraw polityki demograficznej, wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha w wywiadzie udzielonym portalowi tvp.info.

Mieszkaniowy filar Polskiego Ładu. Premier: To strategia zadomowienia Polaków [WIDEO]

Polski Ład to także strategia zadomowienia się Polaków; tam, gdzie chcą mieszkać – powiedział premier Mateusz Morawiecki w Stalowej Woli. Jak...

zobacz więcej

Które elementy Polskiego Ładu można uznać za odpowiedź na kryzys demograficzny, które instrumenty możemy potraktować jako rozszerzenie polityki prorodzinnej?

Cały w zasadzie Polski Ład był przygotowany z myślą o polskich rodzinach, ale kilka rozwiązań myślę że zasługuje na szczególną uwagę. Są to przede wszystkim rozwiązania dotyczące dostępu do mieszkań i polityki mieszkaniowej. Tutaj mamy do czynienia z rewolucyjną zmianą jeśli chodzi o dostępność mieszkań i domów, czyli ten program, który nazwaliśmy mieszkaniem bez wkładu.

Ze wszystkich badań i analiz, a także z codziennych, potocznych rozmów, wynika, że ogromną barierę dla młodych ludzi, którzy startują w dorosłość, stanowi zebranie środków na wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu hipotecznego. Czyli mówimy o grupie ludzi, którzy mają zdolność kredytową – a więc pracują, mają stałe dochody – natomiast nie mają środków zgromadzonych na wkład własny, co oznacza prawie 20 proc. wartości tych kredytów. To ogromna bariera, która powoduje, że młodzi ludzie albo są zmuszeni mieszkać z rodzicami do czasu zebrania tych środków, albo wynajmować mieszkania, co oczywiście powoduje, że budowa lub kupno własnego lokum jeszcze bardziej odkłada się w czasie. To ma potężne przełożenie na decyzje o zakładaniu rodzin i oczywiście też decyzje prokreacyjne. Dlatego liczymy, że ten program, to rozwiązanie, wpłynie pozytywnie szczególnie na tę barierę pierwszych urodzeń.

Sama gwarancja wkładu własnego otwiera drogę do kredytu na własne mieszkanie. Jak będzie wyglądało powiązanie tej formy wsparcia rodzin z dzietnością?

Po urodzeniu kolejnych dzieci państwo będzie spłacać część z tych zobowiązań. I tak w przypadku drugiego dziecka to będzie do 30 tys., – proporcjonalnie do wysokości wkładu własnego – przy urodzeniu kolejnego 60 tys., i później za kolejne dzieci po 30 tys. do łącznej kwoty 150 tys. zł. To powinno przede wszystkim przyspieszyć decyzję młodych ludzi o własnym mieszkaniu czy domu.

Warto zauważyć, że to rozwiązanie nie dotyczy tylko mieszkań budowanych przez deweloperów, ale w ogóle rynku nieruchomości. Z gwarancji na wkład własny będą mogli korzystać zarówno ci, którzy kupują mieszkania na rynku pierwotnym, jak i ci, którzy chcą takiego zakupu dokonać na rynku wtórnym, a także ci, którzy budują domy jednorodzinne. To powinien być duży krok ku poprawie sytuacji mieszkaniowej.

Ci, którzy wolą dom jednorodzinny, będą mogli zbudować go pod pewnymi warunkami bez pozwolenia.

Domy do 70 metrów kwadratowych powierzchni zabudowy – przypomnę, że nie chodzi o łączną powierzchnię użytkową – będzie można budować na zgłoszenie. To powinno pozytywnie wpłynąć na możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych szczególnie na wsiach i w mniejszych miejscowościach, a więc wszędzie tam, gdzie nie ma problemu z uzyskaniem działki czy ziemi pod budowę domu.

„Dla tych, którzy żyją od pierwszego do pierwszego”. Kiedy rząd rusza z realizacją Polskiego Ładu?

O poprawie kondycji służby zdrowia oraz zwiększeniu poziomu wynagrodzeń mówił w pierwszym dniu kampanii promującej Polski Ład premier Mateusz...

zobacz więcej

Z drugiej strony koresponduje to – i to też warto podkreślić – z aspiracjami Polaków dotyczącymi w ogóle wizji rodziny. Przeprowadzaliśmy takie badania nie tylko na potrzeby strategii demograficznej. Wiele takich badań jest w przestrzeni publicznej. Polacy, jak się okazuje, aspirują do posiadania dość dużych rodzin. Większość z nas wskazuje, że idealną rodziną jest rodzina z dwójką lub trójką dzieci, mieszkająca właśnie w domku z ogródkiem. Nasze rozwiązania wychodzą naprzeciw tym aspiracjom i potrzebom.

Instrumenty dotyczące rynku mieszkaniowego i budowy domów to nie jedyne prorodzinne rozwiązania zawarte w Polskim Ładzie.

Trzecim istotnym elementem jest kapitał opiekuńczy. W pewnym sensie można to rozwiązanie określić mianem dodatku do programu Rodzina 500 Plus, przy czym – uspokajam tych, którzy się tego obawiali – w żaden sposób nie wpływa ono na program Rodzina 500 Plus, nie będzie żadnych zmian w tym programie.


-> Przeczytaj także: Polski Ład. Mieszkania bez wkładu własnego i mniej formalności   

To rozwiązanie ma na celu uzupełnienie pewnej luki w systemie, która dotyczy opieki nad dziećmi do lat 3. Przypomnę, że w ciągu kilku lat rząd bardzo intensywnie rozwinął system opieki żłobkowej, instytucjonalnej. Obecnie mamy w żłobkach około 200 tys. miejsc. Patrząc na preferencje Polaków dotyczące opieki nad dziećmi, można powiedzieć, że zbliżamy się do pewnego momentu nasycenia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w wielu regionach czy miejscowościach nie jest jeszcze tak, jak byśmy chcieli, ale dzięki KPO będziemy mogli zakończyć ten proces. Ale chcemy wzmocnić, jeśli tak można powiedzieć, „drugą nogę” systemu opieki nad dziećmi, mianowicie wyrównać formy wsparcia, zapewniając je również tym rodzicom, którzy z różnych powodów ze żłobków nie korzystają.

Polski Ład zaprezentowany. Sprawdź, co znalazło się w ofensywie programowej PiS [LISTA]

Na konferencji w sobotę Zjednoczona Prawica z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim zaprezentowała nowy program społeczno-gospodarczy pod...

zobacz więcej

Mamom – bo to są przede wszystkim mamy, które chcą przerwać swoją karierę zawodową na dwa, trzy lata i chcą się dziećmi opiekować – chcemy w tym pomóc i umożliwić. Ale chcemy również wesprzeć te kobiety, które chcą wrócić do pracy, ale nie mają w pobliżu żłobka czy nie chcą posyłać do niego dziecka, wolą skorzystać z pomocy babci, dziadka, niani. Te środki mają służyć właśnie temu, by były dostępne inne tego rodzaju formy opieki poza żłobkami. To istotny, brakująca element naszego systemu opieki nad dziećmi od roku do lat trzech. W pierwszym roku życia, przypomnę, mamy roczne płatne urlopy macierzyńskie.

Program „kapitał opiekuńczy” jest instrumentem bardzo elastycznym. Chcemy dać rodzicom pełną swobodę sposobu wypłacania tych środków. Będą one wypłacane od 13. do 36. miesiąca życia dziecka, ale będzie można je dowolnie podzielić na transze: 12 miesięcy po 1 tys. zł albo na 24 miesiące po 500 zł, lub też w innych kombinacjach, tak aby to jak najlepiej odpowiadało potrzebom rodziców.

Mieszkaniowy bon rodzinny i bon społeczny – czy to też elementy Polskiego Ładu?

To kolejne instrumenty, które stanowią pewnego rodzaju uzupełnienie rozwiązań, o których mówiłam, ale które są na etapie prac przygotowawczych. Ich kształt nie jest jeszcze przesądzony. Celem rodzinnego bonu mieszkaniowego jest wsparcie dużych rodzin, które obok problemu z wkładem własnym przede wszystkim mają problem ze zdolnością kredytową jako taką, bo dochód rodziców rozkłada się na czworo czy sześcioro dzieci i dochód na osobę jest bardzo niski. Rodzinny bon mieszkaniowy ma wesprzeć właśnie duże rodziny. Rodzin wysokowielodzietnych nie jest w Polsce dużo i dlatego to wsparcie chcemy też takim rodzinom przekazać.

Rzecznik PiS: „Polski Ład” nie jest programem wyborczym

„Polski Ład” nie jest programem wyborczym. To program polityczny, strategia na najbliższe lata, która zawiera te kwestie, którymi chcemy się...

zobacz więcej

Jeśli chodzi o społeczny bon mieszkaniowy, dotyczy on społecznych form budownictwa mieszkaniowego, czyli społecznych inicjatyw mieszkaniowych i spółdzielni mieszkaniowych. Są to rozwiązania, które będą służyć osobom o niższych dochodach, które być może też nie mają zdolności kredytowych. Mają umożliwić skorzystanie z form budownictwa społecznego, które w perspektywie dają możliwość dojścia do własności, ale na początku stanowią rodzaj najmu. Oba bony uzupełniają bogatą ofertę rozwiązań, której nadrzędnym celem jest poprawa sytuacji mieszkaniowej i przyspieszenie budowy mieszkań i domów w Polsce.

Czy w ten sposób doczekamy się wyjścia z pułapki demograficznej i wzrostu liczby bezwzględnej urodzin, czy też nadal z roku na rok dzieci będzie się rodziło coraz mniej?

Po zakomunikowaniu społeczeństwu Polskiego Ładu zamierzamy przedstawić Polakom także strategię demograficzną, w skład której wejdą omówione instrumenty, ale która będzie stanowiła kompleksowe rozwiązanie tego problemu. Na wzrost liczby urodzeń potrzebujemy co najmniej kilkunastu lat. Ze względu na wysoką dynamikę spadku populacji kobiet potrzebujemy dużego wzrostu dzietności, żeby zauważyć wzrost urodzeń w liczbach bezwzględnych.


-> Zobacz też: Polski Ład: Zwiększona kwota wolna, podniesiony próg podatkowy i koniec śmieciówek

Liczę, że te rozwiązania, które proponujemy, wzbogacone o rozwiązania dotyczące rynku pracy i szeregu innych obszarów, a które w całości zaprezentujemy właśnie w strategii demograficznej, istotnie wpłyną na zwiększenie dzietności.

Polski Ład. „Zysk dla ok. 70 proc. osób płacących podatek dochodowy”

Na Polskim Ładzie zyska 18 mln osób, czyli ok. 70 proc. podatników płacących podatek dochodowy - zadeklarował w poniedziałek wiceminister finansów...

zobacz więcej

Nadzieja ta poparta jest wieloma badaniami prowadzonymi nie tylko w Polsce, ale i na świecie, a ponadto doświadczeniem innych krajów europejskich, które z sukcesem odbudowują potencjał demograficzny, bo spadek dzietności i brak zastępowalności pokoleń dotyczy wszystkich krajów europejskich i nie tylko. Są natomiast w naszym regionie kraje, które mimo bardzo trudnej jeszcze dziesięć czy kilkanaście lat temu sytuacji, są już na dobrej drodze ku wyjściu z pułapki demograficznej. Mam nadzieję, że dzięki wprowadzeniu całości rozwiązań, które proponujemy w strategii, będziemy mogli szybko ten trend u nas przyspieszyć.

Z perspektywy demograficznej czy wspierania rodzin istotna jest też elastyczność pracy, ale rozumiana nie jako śmieciówki, lecz jako możliwość zdalnej pracy. A więc praca zdalna i hybrydowa, czyli częściowo zdalna, częściowo stacjonarna.

Ponadto praca w ruchomym czasie i praca na część etatu. Jesteśmy ewenementem w skali nawet nie europejskiej, ale światowej pod względem tego, jak intensywnie pracują kobiety w Polsce. Chociaż w przestrzeni publicznej da się słyszeć głosy, że powinniśmy gonić Europę, dążyć do zwiększenia zatrudnienia kobiet, to na tle Europy tylko kobiety z krajów bałtyckich i niektórych skandynawskich. wyprzedzają Polki pod względem pracy zawodowej. Angielki, Niemki, kobiety w krajach Beneluksu, nie wspominając już o Europie południowej, pracują mniej.

Ile Polski Ład zostawi w kieszeniach Polaków? Prof. Modzelewski: To więcej niż całe 500 Plus

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło zmiany w systemie podatkowym. W sobotę na konwencji partii zaprezentowano nowy program: Polski Ład. – Dobrze się...

zobacz więcej

Mamy współczynnik zatrudnienia kobiet na poziomie dokładnie średnim unijnym, 62 proc., ale nie mówi się o tym, że w Polsce kobiety pracują praktycznie w 100 proc. na pełny etat, co nas odróżnia od pozostałych krajów europejskich. Np. w Wielkiej Brytanii połowa pracujących kobiet pracuje na cały etat, połowa na część etatu. Holenderki w 80 proc. pracują na części etatów. Wprowadzenie mody na pracę na część etatu, danie kobietom tej możliwości jest bardzo istotne. Przy dzisiejszych problemach ze znalezieniem pracowników to jest właśnie ukryty potencjał naszego rynku pracy, nad którym warto się zastanowić. Myślę, że spowodowane przez COVID-19 mentalne przestawienie na pracę zdalną, telepracę, pracę elastyczną, może nam w tym pomóc. Liczę, że pracodawcy sięgną po ten ukryty potencjał, bo mamy bardzo obiecujące prognozy wzrostu gospodarczego, co pogłębi już widoczne niedobory na rynku pracy.


Takie jest też oczekiwanie społeczne. Szczególnie kobiety chcą w ten sposób pracować i nie być przy tym stygmatyzowane jako pracownicy drugiej kategorii, nie w pełni zaangażowani, nie w pełni dyspozycyjni. Powinniśmy budować kulturę pracy, która uzna prawo kobiet do przeżycia macierzyństwa i szczególnie te kobiety, które wracają po urlopach macierzyńskich, które mają małe dzieci, które chcą pracować – ale nie po dziesięć godzin na dobę – by uszanować i wesprzeć ich prawo do niepełnej pracy zawodowej. Myślę, że przyniesie to bardzo dobre skutki i dla nich, i dla pracodawców.

-> Jeden z posłów PO chciał skrytykować Polski Ład. Zobacz efekt

Pewną formą wsparcia rodzin jest też podniesienie kwoty wolnej i progu podatkowego. Mimo to już słychać głosy krytyków, którzy twierdzą, że np. ze względu na składkę zdrowotną nastąpi faktyczne zwiększenie obciążeń. Jak pani minister może się do tego odnieść?

Z naszych analiz i symulacji wynika, że 94 proc. Polaków nie straci na tej zmianie, a dla 90 proc. jest to zmiana korzystna. Kwota wolna od podatku to bardzo duża zmiana szczególnie dla osób mniej zarabiających, do tego dochodzi podniesienie progu podatkowego do 120 tys. Te dwie zmiany łącznie powodują, że osoby, które zarabiają do 10 tys. brutto, nie stracą na tej zmianie.

źródło:
Zobacz więcej