RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wnioskodawcy do TK o wyroku: Ciągłość urzędu RPO zostanie zachowana

Zarzuty o ryzyku zerwania ciągłości urzędu RPO nie mają podstaw – uważają posłowie Marek Ast i Arkadiusz Mularczyk (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik; Leszek Szymański)
Zarzuty o ryzyku zerwania ciągłości urzędu RPO nie mają podstaw – uważają posłowie Marek Ast i Arkadiusz Mularczyk (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik; Leszek Szymański)

Dzięki orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które wyznacza trzymiesięczny termin wejścia w życie, zostanie zachowana ciągłość urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich – wyjaśnia w rozmowie z portalem tvp.info poseł Marek Ast. Poseł Arkadiusz Mularczyk wskazuje, że „konstrukcja kadencyjności RPO i wielu innych organów konstytucyjnych opiera się na tym, żeby kadencję przedłużał inny skład Sejmu, niż daną osobę wybierał”.

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok ws. kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis pozwalający działać Rzecznikowi Praw Obywatelskich po zakończeniu kadencji do czasu powołania następcy...

zobacz więcej

Trybunał Konstytucyjny stwierdził dziś niekonstytucyjność przepisu pozwalającego pełnić obowiązki RPO po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Po wydaniu tego orzeczenia pojawiły się sugestie, że TK zachował się nieodpowiedzialnie, gdyż wyrok może doprowadzić do sytuacji, w której stanowisko RPO pozostanie puste, a standard ochrony praw obywatelskich zostanie obniżony. Portal tvp.info poprosił o opinię przedstawicieli wnioskodawców w tej sprawie, posłów Marka Asta i Arkadiusza Mularczyka.

Poseł Ast określa te zarzuty mianem „absolutnej bzdury”. – Właśnie po to TK zakreślił trzymiesięczny termin wejścia w życie orzeczenia, aby Sejm miał czas na dostosowanie przepisów Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich do orzeczenia, aby były one zgodne z konstytucją. Przez ten okres obowiązki będzie pełnił dotychczasowy RPO, a więc ciągłość urzędu zostanie zachowana – uspokaja polityk.

Również według Arkadiusza Mularczyka teza o przerwaniu ciągłości jest „absurdalna”. – Trzeba powiedzieć jasno że konstrukcja kadencyjności RPO i wielu innych organów konstytucyjnych w Polsce opiera się na tym, żeby te kadencje były dłuższe niż kadencja Sejmu. Mianowicie, żeby kadencję danego rzecznika przedłużał inny skład Sejmu, niż go wybierał. Natomiast tu mieliśmy taką sytuację, że po upływie kadencji opozycja, która straciła władzę, chciałaby przedłużać kadencję urzędującego RPO – przypomina nasz rozmówca.

– Jeśli mówimy o kadencji pięcioletniej, to funkcjonowanie rzecznika po jej upływie, po 9 września 2020 r., powoduje, że on pełni swoje obowiązki ponad pół roku dłużej. Już nie jest rzecznikiem, lecz pełniącym obowiązki. W tej sytuacji konieczne było skierowanie do TK wniosku o poddanie odnośnych przepisów kontroli konstytucyjnej. W jego wyniku dziś zapadło rozstrzygnięcie, które nie może budzić wątpliwości. Jest słuszne i celowe – przekonuje poseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Natomiast rzeczywiście zapadło ono w atmosferze konfliktu i sporu politycznego. Opozycja podnosi nie do końca sensowne i mądre argumenty broniąc osoby, ale odrywając się kompletnie od oceny prawa, które zostało poddane kontroli. Dotąd była tworzona pewna fikcja prawna, zgodnie z którą działania Adama Bodnara po upływie kadencji są traktowane jak działania rzecznika, choć w świetle konstytucji rzecznikiem już nie jest. Taki stan rzeczy można było tolerować przez krótki okres, by w jego trakcie płynnie przeprowadzić zmianę. Ale w sytuacji, gdy doszło w tej kwestii do impasu, konieczna była taka ingerencja – ocenia Arkadiusz Mularczyk.

-> Przeczytaj także: Konstytucyjność ustawy o RPO. O co chodzi w sprawie Bodnara przed TK

Marek Ast nie wyklucza, że procedura wyboru rzecznika na nową kadencję zostanie zakończona przed wejściem w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które – jak zaznacza wnioskodawca – i tak będzie obowiązywało na przyszłość.

– Ale na wypadek, gdyby nowy rzecznik nie został wybrany, ustawodawca musi do tego czasu wskazać organ, który w razie wakatu na stanowisku RPO będzie wskazywał osobę pełniącą obowiązki RPO. W świetle zakwestionowania przez TK możliwości posiadania przez taką osobę tych samych uprawnień i kompetencji, które ma konstytucyjnie wybrany RPO, Sejm musi również ograniczyć te uprawnienia i kompetencje w przepisach ustawy – dodaje poseł.

źródło:
Zobacz więcej