RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ukłon w stronę Moskwy? Europoseł: Gest szefowej KE to nie tylko „dyplomatyczna gafa”

„Dyplomacja unijna nadal raczkuje i popełnia błąd za błędem” (fot. Alexei Nikolsky\TASS via Getty Images; Dursun Aydemir/Anadolu Agency via Getty Images, Serhat Cagdas/Anadolu Agency via Getty Images)
„Dyplomacja unijna nadal raczkuje i popełnia błąd za błędem” (fot. Alexei Nikolsky\TASS via Getty Images; Dursun Aydemir/Anadolu Agency via Getty Images, Serhat Cagdas/Anadolu Agency via Getty Images)

Od Kijowa po Brukselę – nie milkną echa dyplomatycznej i protokolarnej wpadki szefowej Komisji Europejskiej, która odrzuciła zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego na uroczyste obchody 30-lecia niepodległości kraju. W rozmowie z portalem tvp.info europoseł Jacek Saryusz-Wolski podkreśla, że to gafa nie tylko w warstwie dyplomatycznej, ale także geopolityczny błąd. – Pojawiają się komentarze, że powodem odmowy Ursuli von der Leyen była niechęć do irytowania Moskwy – mówi nam europarlamentarzysta.

Spotkanie na szczycie. Szefowa KE w szoku. Nagranie podbija sieć [WIDEO]

W internecie hitem stało się nagranie z wizyty w Ankarze, gdzie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przyjmował szefa Rady Europejskiej Charles'a...

zobacz więcej

W brukselskich kuluarach wciąż głośno jest o ubiegłotygodniowym „sofa-gate” z udziałem Von der Leyen i Charles'a Michela, którzy w Ankarze gościli na zaproszenie tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Na spotkanie przygotowano jedynie dwa krzesła, obok których znajdowały się flagi Turcji i UE. Gospodarz spotkania zajął jedno miejsce, a na drugim usiadł Michel. Wyraźnie niezadowolona i zaskoczona Von der Leyen usiadła na sofie, wcześniej nerwowo gestykulując rękoma. Z rezerwą wobec Michela zachowywała się jeszcze na początku tego tygodnia.

Kolejna afera Von der Leyen


Znacznie poważniejsza jest jednak sytuacja ujawniona w czwartek, którą opiusje m.in. portal Politico.

„Niestety, przewodnicząca nie jest w stanie udzielić pozytywnej odpowiedzi na pańskie zaproszenie ze względu na szczególnie napięty grafik w tych dniach. Z góry dziękujemy za zrozumienie” – tak brzmiała odpowiedź na list od prezydenta Zełeńskiego, zawierający zaproszenie do Kijowa na obchody 30-lecia niepodległości Ukrainy. Została ona podpisana przez szefa gabinetu Von der Leyen Bjoerna Seiberta, a nie przez samą szefową KE, co jest złamaniem protokołu dyplomatycznego – podkreśla Politico, który dotarł do pisma.

Sierpień? Bruksela „zamknięta na kłódkę”


– Dwie warstwy tej sprawy, to co najmniej gafa dyplomatyczna i protokolarna: na list prezydenta państwa nie odpowiada się na poziomie szefa gabinetu – podkreśla w rozmowie z portalem Jacek Saryusz-Wolski. Europoseł PiS zaznacza, że sierpień to czas, kiedy „Bruksela jest zamknięta na kłódkę” – unijni urzędnicy i parlamentarzyści mają w tym czasie wakacje. Jak wskazuje Saryusz-Wolski, takie tłumaczenie brzmi absurdalnie – uroczystości są zaplanowane na 23-24 sierpnia, czyli na okres, kiedy Quartier Europeen w Brukseli świeci pustkami.

Kijów z „czarną polewką” od szefowej KE

Publicysta „Bilda”: Brytyjczycy mieli rację. Von der Leyen skompromitowała Europę

Kryzys szczepionkowy w UE dowodzi, że to Wielka Brytania miała rację, a Ursula von der Leyen się skompromitowała i spowodowała, że Europejczycy...

zobacz więcej

– Ważniejsze jest jednak to, że odmowa Von der Leyen dotyczy zaproszenia, w sytuacji, kiedy Ukraina jest zagrożona rosyjską inwazją i znaczenie polityczne – w symbolicznym sensie – takiej wizyty przedstawiciela UE byłoby szalenie ważne. A tutaj Kijów dostaje czarną polewkę. To jest odczytywane jako: Ukraina jest mało ważna, nie dbamy o nią – ocenia nasz rozmówca.

Jego zdaniem to geopolityczny błąd, co jest dużo poważniejszym zarzutem niż sama gafa dyplomatyczna czy wspomniana „sofa-gate” w Ankarze.

Raczkująca UE kontra Moskwa


– Pojawiają się komentarze, że powodem odmowy Ursuli von der Leyen była niechęć do irytowania Moskwy. Potwierdza się, że w sferze polityki zagranicznej Unia Europejska raczkuje i popełnia błąd za błędem – podsumowuje Saryusz-Wolski.

Zobacz także: Borrell w Moskwie nie był „wypadkiem przy pracy”

źródło:
Zobacz więcej