RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ruszył proces autolustracyjny Kazimierza Kujdy

Kazimierz Kujda przez lata kierował NFOŚiGW (fot.PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Kazimierz Kujda przez lata kierował NFOŚiGW (fot.PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczął się proces autolustracyjny byłego szefa NFOŚiGW Kazimierza Kujdy, któremu prokurator IPN zarzuca kłamstwo w oświadczeniu dot. współpracy z SB. – Nie byłem współpracownikiem organów represji PRL; nikogo nie skrzywdziłem – zapewnił Kujda.

„Nie, nie, absolutnie nie”. Kujda odmówił przyjęcia łapówki od Birgfellnera?

Na nagraniu opublikowanym dziś przez „Gazetę Wyborczą” słychać, jak biznesmen Gerald Birgfellner chce coś przekazać szefowi Funduszu Ochrony...

zobacz więcej

Były prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej sam wystąpił o wszczęcie tego postępowania, po doniesieniach medialnych w 2019 r. o jego rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

W środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces w tej sprawie. Prokurator IPN Piotr Dąbrowski wniósł o stwierdzenie, że Kujda złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne. Według IPN Kujda był współpracownikiem SB, czego nie zawarł oświadczeniu złożonym w 2006 r.

IPN: Kujda podpisał zobowiązanie do współpracy


Z ustaleń prokuratury wynika, że Kujda w grudniu 1979 r. podpisał zobowiązanie do współpracy. Według IPN podczas spotkań z funkcjonariuszem SB Kujda przekazywał informacje o wyjazdach zagranicznych. Częściowo prawdziwość tych doniesień mieli potwierdzić jego koledzy, z którymi przebywał w krajach Europy Zachodniej.

Kujda zapewnił przed sądem, że złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. W krótkich wyjaśnieniach oświadczył, że nie był współpracownikiem organów represji w okresie PRL. – Z osobami, które później okazały się funkcjonariuszami SB, zetknąłem się na okoliczność czynności paszportowych. Miało to miejsce, kiedy studiowałem i wyjeżdżałem do krajów nazywanych wtedy kapitalistycznymi Europy Zachodniej – mówił Kujda.

Prezes PiS o współpracy Kujdy ze służbami PRL: Informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba

– Nie usprawiedliwiam w żadnym wypadku współpracy Kazimierza Kujdy ze służbami PRL; informacja o niej spadła na mnie jak grom z jasnego nieba –...

zobacz więcej

Zaznaczył, że w tamtych czasach odbieranie i oddawanie paszportu były rutynowymi czynnościami, które należało wykonywać osobiście w urzędach znajdujących się w budynkach milicji.

– Ja na zadawane pytania udzielałem odpowiedzi nieprawdziwych. Zatajałem rzeczywiste cele wyjazdu i wydarzenia, które miały miejsce podczas wyjazdu. Moje odpowiedzi miały charakter neutralny i wprowadzały w błąd tych, którzy mnie pytali – wyjaśniał Kujda.

Kujda: Nie miałem wiedzy, że nadano mi pseudonim


Zauważył, że podczas przepytywań był szykanowany i szantażowany m.in. fałszywymi faktami dotyczącymi jego rzekomej współpracy ze służbami specjalnymi krajów zachodnich.

Przez 40 lat nie miałem najmniejszej wiedzy, że założono mi dokumentację tajnego współpracownika. Nie podpisałem zobowiązania do współpracy, nie miałem także najmniejszej wiedzy, że nadano mi pseudonim. Oczywiście nigdy żadnego pseudonimu nie używałem – mówił Kujda. Oświadczył przy tym, że nigdy nikogo nie skrzywdził.

Kazimierz Kujda odwołany ze stanowiska prezesa NFOŚ

– Przyjąłem dymisję prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierza Kujdy – poinformował minister środowiska Henryk...

zobacz więcej

Sąd odczytał wyjaśnienia Kujdy składane w postępowaniu prokuratorskim w tej sprawie w styczniu i w marcu 2020 r. W zeznaniach tych Kujda szczegółowo opisywał swoje kontakty z funkcjonariuszem SB ppor. Tadeuszem Wielgórskim.

W zeznaniach tych Kujda wyjaśniał, że w 1979 r. funkcjonariusze SB podając się za jego rodzinę podstępem zwabili go na spotkanie. Jak relacjonował, mężczyźni po zatrzymaniu zaprowadzali go do Hotelu Forum proponując mu współpracę.

– Ja tej propozycji zdecydowanie odmówiłem. Ten funkcjonariusz powiedział, że rozumie, że nie będzie ze mnie współpracownika, ale musi wykazać się przed swoimi przełożonymi i poprosił mnie o napisanie oświadczenia.(...) To ja sporządziłem oświadczenie – mówił prokuratorom Kujda.

Nie było zobowiązania do współpracy?


Wskazywał przy tym, że zawarta w treści tego oświadczenia mowa o dialogu nie była żadnym zobowiązaniem do współpracy, ale miał na myśli spotkania niezbędne w celu odbioru i zdania paszportu. Podkreślił, że w oświadczeniu była też mowa o dialogu dotyczącym gospodarki energetycznej, którą nigdy się nie zajmował. Określił to jako „pic”.

– Ja na żadną formę zobowiązania do współpracy nigdy bym się nie zgodził, żadna cena i żadne wydarzenie nie skłoniłyby mnie do podjęcia współpracy z SB.(...) Wyszedłem z hotelu z ulgą i przeświadczeniem, że walkę z esbekami wygrałem i że nie będzie ze mnie żadnego współpracownika – mówił Kujda.

Kim jest Kazimierz Kujda?


Kazimierz Kujda był bliskim współpracownikiem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, przez lata kierował NFOŚiGW, a także związaną z partią spółką Srebrna. Pierwsze doniesienia medialne dotyczące współpracy Kujdy ze Służbą Bezpieczeństwa pojawiły się na przełomie stycznia i lutego 2019 r.

Kujda: nie podjąłem z SB współpracy, która by komuś szkodziła

Nigdy nie podjąłem z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy – oświadczył prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki...

zobacz więcej

Sprawę, przedstawiając m.in. zawartość teczek, opisali dziennikarze „Gazety Wyborczej”; także „Rzeczpospolita” podała, że Kujda „widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie »Ryszard«, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach”. Według podanych informacji w 2002 r. jego teczka trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN.

Po tych doniesieniach Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął współpracy z SB, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł „podpisać jakieś dokumenty”, ubiegając się o wyjazd za granicę. Ostatecznie podał się do dymisji i złożył wniosek o autolustrację.

Warszawski sąd okręgowy zdecydował o wszczęciu posteępowania lustracyjnego wobec Kujdy w kwietniu 2019 r. Po przeprowadzeniu przez Biuro Lustracyjne IPN postępowania w październiku 2020 r. do sądu trafiło stanowisko śledczych w tej sprawie. Prokurator wniósł o stwierdzenie złożenia niezgodnego z prawda oświadczenia lustracyjnego przez Kujdę.

Kujda konsekwentnie zaprzecza, że współpracował z SB


Z kolei sam Kujda konsekwentnie zaprzecza współpracy z SB. Twierdzi, że został publicznie pomówiony i w związku z tym domaga się oczyszczenia z tego zarzutu.

Termin kolejnej rozprawy w tej sprawie został wyznaczony na 27 maja. Sąd ma wtedy przesłuchać trzech świadków w tym funkcjonariusza SB, który kontaktował się z Kujdą.

źródło:

Zobacz więcej