RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Biały Dom: Monitorujemy sytuację na granicy ukraińsko-rosyjskiej. Padły mocne słowa Blinkena

Ostrzeżenie pod adresem Moskwy skierował też Antony Blinken (fot. Ukrainian Armed Forces /Handout/Anadolu/Getty Images)
Ostrzeżenie pod adresem Moskwy skierował też Antony Blinken (fot. Ukrainian Armed Forces /Handout/Anadolu/Getty Images)

Mianem „narastającej agresji” Biały Dom określił działania Rosji na granicy z Ukrainą. Rzeczniczka prezydenta USA Jen Psaki poinformowała, że sytuacja na Ukrainie będzie jutro przedmiotem dyskusji szefów amerykańskich resortów dyplomacji i obrony z partnerami z NATO w Brukseli.

Prezydent Ukrainy: Do rosyjskiej interwencji może dojść każdego dnia

Rosyjska interwencja jest bardzo prawdopodobna i może do niej dojść każdego dnia – oświadczył ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w rozmowie z...

zobacz więcej

Podczas briefingu w Waszyngtonie Jen Psaki powtórzyła, że Stany Zjednoczone są zaniepokojone działaniami Rosji na granicy z Ukrainą.  – Monitorowaliśmy przez weekend narastającą agresję rosyjskich wojsk na granicy – powiedziała rzeczniczka Białego Domu.

Psaki dodała, że sekretarz stanu  Antony Blinken i sekretarz obrony Lloyd Austin spotykają się w tym tygodniu w Brukseli i że sytuacja na granicy rosyjsko-ukraińskiej będzie tematem rozmów.

– Oczywiście pozostajemy też w kontakcie z przedstawicielami władz Ukrainy na równych szczeblach – dodała Jen Psaki.

Mocne słowa Antony'ego Blinkena


  Ostrzeżenie pod adresem Moskwy skierował też szef dyplomacji USA Antony Blinken. W wywiadzie dla telewizji NBC powiedział,  że jeśli Rosja będzie działać agresywnie i nieodpowiedzialnie, „to zapłaci za to cenę i poniesie konsekwencje".

Zobacz także:  Prezydent Ukrainy chce rozmawiać z Putinem o Donbasie    

źródło:
Zobacz więcej