RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wypożyczalnia posłów. Pomysł bułgarskiego premiera

Premier Borisow proponuje opozycji wypożyczenie posłów (fot. BULGARIAN PRIME MINISTRY/Handout/Anadolu Agency via Getty Images)
Premier Borisow proponuje opozycji wypożyczenie posłów (fot. BULGARIAN PRIME MINISTRY/Handout/Anadolu Agency via Getty Images)

Premier Bułgarii Bojko Borisow, którego partia GERB wygrała niedzielne wybory, lecz raczej nie ma szans na stworzenie rządu, zaproponował obecnej opozycji, że „wypożyczy” jej swych posłów, aby ją popierali w parlamencie w celu zagwarantowania stabilności państwa.

Bułgaria po wyborach. Premier bez szans na koalicję

Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, po przeliczeniu wszystkich protokołów, wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych. Do przyszłego Zgromadzenia...

zobacz więcej

Na środowym posiedzeniu rządu Borisow zapowiedział przy tym, że GERB złoży w nowym parlamencie wniosek o powołanie rządu z odpowiednim programem. Według niego partia GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii) „odniosła przekonujące zwycięstwo i powinna zaproponować swoją wizję rządów”. Jednocześnie dodał, że prawdopodobnie zostanie ona odrzucona.

W tej sytuacji, jak podkreślił Borisow, partia Sławi Trifonowa Jest Taki Naród powinna wykazać się odpowiedzialnością i przygotować do rządzenia, a więc mieć listę kandydatów na ministrów, wiceministrów, szefów 28 regionów, a także przedstawić program. Premier podkreślił, że jest gotów „wypożyczyć” 10 swych posłów, którzy popieraliby racjonalne wnioski ewentualnego rządu partii Trifonowa w imię stabilności państwa, co jest nadrzędnym celem.

Jeżeli wariant ten nie okaże się realny, to należy rozwiązać parlament i przygotować się do następnych wyborów - uważa Borisow. W ich rezultacie powinno zostać wyłonione Zgromadzenie Narodowe, które uchwaliłoby nową konstytucję. O takie rozwiązanie od lat apeluje Trifonow; chodzi o redukcję liczby posłów z obecnych 240 do 120, zastąpienie proporcjonalnej ordynacji wyborczej większościową, drastyczne ograniczenie subsydiów dla partii politycznych i reformę systemu sądowniczego.

„Haniebna próba utrzymania się u władzy”


Nie ma na razie reakcji na propozycję Borisowa, a Trifonow jeszcze w ogóle nie wypowiedział się po ogłoszeniu wyników niedzielnych wyborów. Jeden z członków jego sztabu podkreślił, że Jest Taki Naród nie będzie współpracować w przyszłym parlamencie z GERB, lewicową BSP oraz partią tureckiej mniejszości DPS.

Bułgaria. Zanosi się na powyborczy chaos

Po obliczeniu przez CKW 92,95 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Bułgarii potwierdzono zwycięstwo centroprawicowej...

zobacz więcej

Przedstawiciele lewicy, centrowej koalicji Demokratyczna Bułgaria oraz antysystemowego ugrupowania Wyprostuj się, Precz z Mafią ocenili propozycję Borisowa jako „haniebną próbę utrzymania się u władzy”.

Centroprawicowa partia GERB premiera Borisowa otrzymała w niedzielę 26,18 proc. głosów. W porównaniu z 2017 rokiem straciła ponad 300 tys. głosów i będzie miała 75 posłów, o 20 mniej niż w dotychczasowym Zgromadzeniu Narodowym. Do utworzenia rządu potrzebne jest poparcie 121 deputowanych. Obecny partner koalicyjny GERB, nacjonalistyczna partia WMRO, nie przekroczyła 4-procentowego progu wyborczego.

Populistyczna partia Jest Taki Naród showmana Sławi Trifonowa zebrała 17,66 proc. głosów i będzie miała 51 posłów. Lewicowa Koalicja na rzecz Bułgarii, na czele z Bułgarską Partią Socjalistyczną (BSP), pozostała na trzecim miejscu z 15,01 proc. i stratą ponad 475 tys. wyborców. Będzie miała 43 deputowanych, prawie o połowę mniej niż dotychczas.

Czytaj także: Dowody zebrał kontrwywiad. Bułgaria wydaliła dwóch rosyjskich dyplomatów

 

źródło:

Zobacz więcej