RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Co łączy ludzi w social mediach i szczury w laboratoriach? Naukowcy widzą podobieństwo

Uzyskane wyniki potwierdzono następnie w eksperymencie internetowym (fot. shutterstock/Rawpixel.com)
Uzyskane wyniki potwierdzono następnie w eksperymencie internetowym (fot. shutterstock/Rawpixel.com)

Korzystanie z mediów społecznościowych, a zwłaszcza wszelkie zabiegi i wysiłki, które mają nam przynieść jak najwięcej „polubieni”, jest dla nas tym samym, czym dla laboratoryjnych szczurów zdobywanie smakołyków w nagrodę za prawidłowo wykonane zadanie. Takie wnioski wysnuli naukowcy.

O tym, gdzie podróżowaliśmy w ostatniej dekadzie, decydowały social media

Hasztag, Airbnb – w ciągu ostatnich 10 lat to właśnie te słowa wyznaczały kierunek podróży. Cele wyjazdów wyznaczały media społecznościowe, a...

zobacz więcej

W obu przypadkach działa tu schemat tzw. uczenia przez wzmacnianie (reward learning). Takie wnioski przynosi przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców badanie. Wyniki tego badania opublikowano na łamach pisma „Nature Communications”. Główna teza tekstu głosi, że „lajki”, które pojawiają się pod naszymi postami w mediach społecznościowych są dla ludzi taką samą nagrodą, jak smakołyki dla zwierząt, np. szczurów, które w ramach eksperymentów naukowych muszą się wysilić, by zdobyć pyszną nagrodę.

– Zebrane przez nas dane pokazują, że zaangażowanie w media społecznościowe jest zgodne z podstawowymi, międzygatunkowymi zasadami uczenia się przez wmacnianie – wyjaśnia prof. David Amodio z Uniwersytetu Nowojorskiego i Uniwersytetu Amsterdamskiego, jeden z autorów publikacji. – Odkrycie to pomaga nam zrozumieć, dlaczego media społecznościowe zdominowały codzienne życie tak wielu ludzi i dostarcza wskazówek, zaczerpniętych z badań nad wzmocnieniami i uzależnieniami, jak rozwiązywać problem zbytniego zaangażowania w „życie online” – dodaje.

Co jesteśmy w stanie zaniedbać dla „lajków”?


Wspomniany problem jest poważny, bo z badań wynika, że w 2020 roku ponad 4 miliardy ludzi spędzało średnio kilka godzin dziennie na portalach takich jak Instagram, Facebook, Twitter itp. W niektórych przypadkach zaangażowanie to przeradza się wręcz w nałóg: osoby takie skupiają całą swą aktywność na zabieganiu o tzw. polubienia i śledzenie wszystkiego, co pojawia się na ich „tablicach”, zaniedbując bezpośrednie interakcje społeczne, a nawet podstawowe potrzeby, takie jak jedzenie i picie.

Aby zadać, jakie czynniki stoją u podstaw tak ogromnego zaangażowania w media społecznościowe, międzynarodowy zespół badawczy (Uniwersytet Bostoński, Uniwersytet w Zurychu, szwedzki Instytut Karolinska, Uniwersytet Amsterdamski i Uniwersytet Nowojorski) przeanalizował ponad milion postów z różnych serwisów zamieszczonych przez ponad 4 tys. różnych użytkowników.

Jak opodatkować cyfrowych gigantów? Australia dała przykład

W Australii przyjęto ustawę zmuszającą cyfrowych gigantów, takich jak Google czy Facebook, do płacenia lokalnym mediom za treści newsowe. Podobne...

zobacz więcej

Okazało się, że ludzie starają się tak zredagować i przygotować swoje posty, aby dostać jak najwięcej polubień. Do tego reagują na to, ile tych „dowodów uznania” dostają. Gdy mają mało lajków, publikują rzadziej, gdy dostają więcej lajków, nowe posty wrzucają częściej. Następnie naukowcy wykorzystali modele obliczeniowe, które ujawniły, że wzorzec ten jest całkowicie zgodny ze znanymi mechanizmami tzw. uczenia się przez wzmacnianie, czyli znanej koncepcji psychologicznej zakładającej, że zachowanie jednostki może być napędzane i wzmacniane właśnie przez nagrody.

Jak w klatce Skinnera


Zdaniem badaczy analiza ta sugeruje, że zaangażowanie ludzi w media społecznościowe jest napędzane przez mechanizmy podobne do tych, które stosują zwierzęta, np. szczury, do tego, by zdobyć jak najwięcej nagród-smakołyków, jakie mogą pozyskać z tzw. klatki Skinnera (Skinner box). Klatka ta jest powszechnie używanym narzędziem eksperymentalnym, w którym umieszcza się zwierzęta laboratoryjne i obserwuje, jak wykonują określone czynności (np. naciskają odpowiednią dźwignię), aby uzyskać dostęp do jedzenia.

Uzyskane wyniki potwierdzono następnie w eksperymencie internetowym. W jego ramach uczestnicy mogli publikować na platformach społecznościowych memy lub zabawne zdjęcia wraz z opisami. Za niektóre otrzymywali polubienia, a wpisy mogli zamieszczać, kiedy tylko chcieli. Zgodnie z oczekiwaniami naukowców okazało się, że badani dużo częściej publikowali wtedy, gdy otrzymywali więcej polubień.

– Nasze odkrycia pomagają lepiej zrozumieć, dlaczego media społecznościowe pełnią tak ważną rolę w codziennym życiu tak wielu ludzi. Dostarczają też wskazówek, jak można poradzić sobie z nadmiernym zaangażowaniem w życie internetowe – podsumowują autorzy badania.

źródło:

Zobacz więcej