RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Będę walczył z komuną, bo wiem do czego ona dąży”. List Niezłomnego do szefa UB

Żołnierz Niezłomny napisał list do szefa UB w Myślenicach (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Żołnierz Niezłomny napisał list do szefa UB w Myślenicach (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

„Dał Bóg, że z więzienia udało mi się zbiec, wiem teraz, chociaż by się woda paliła, to się nie zgłoszę, gdyż Bezpieczeństwo postępuje drogami kłamliwymi, oszukaństwem i złodziejstwem. I będę walczył z komuną dotąd do puki (sic!) będę żył, bo wiem dobrze i jestem świadomy, do czego komuna dąży” – pisał w 1948 r. 21-letni Żołnierz Niezłomny Emil Przeciszewski „Wyścig”. Słowa te kierował w liście do Józefa Chłopickiego, szefa Urzędu Bezpieczeństwa w Myślenicach.

Próbował zabić Hitlera, został więźniem komunistów. Kim był Franciszek Niepokólczycki?

Dzięki jego raportom kraje Zachodu były na bieżąco informowane o sytuacji w powojennej Polsce. Za swoją działalność w podziemiu antykomunistycznym...

zobacz więcej

Tajny współpracownik Marian Strużyński przyczynił się do śmierci wielu Żołnierzy Niezłomnych. To dzięki niemu UB udało się m.in. aresztować w październiku 1950 r. Franciszka Mroza ps. Bóbr. Strużyński został wprowadzony do grupy antykomunistycznego podziemia, ponieważ podawał się za łącznika z Zachodem. Przedstawił się jako przedstawiciel tajnej organizacji, która miała być podporządkowana polskiemu rządowi w Londynie.

Podczas próby aresztowania Mroza zginęli Emil Przeciszewski „Wyścig” i Tadeusz Lenart „Kancik”. W chwili śmierci „Wyścig” miał zaledwie 23 lata. Miejsce jego pochówku wciąż pozostaje nieznane.

– Nazywali ich bandytami, zdrajcami. A przecież oni pochodzili z dobrych, wierzących rodzin. To byli najzdolniejsi ludzie, choć nie pozwolono im się uczyć. Wujek miał uzdolnienia techniczne, ale i humanistyczne. Mama wspomina, że pisał wiersze – mówiła w 2015 r. w rozmowie z tygodnikiem „Niedziela” Danuta Pałasz, siostrzenica Emila Przeciszewskiego.

Żołnierz AK i NSZ


Przeciszewski urodził się w 1927 r. w Kawcu w powiecie myślenickim. Podczas wojny działał w Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich, a od marca 1946 r. w Narodowych Siłach Zbrojnych. Służył jako szeregowiec w oddziale „Żandarmeria” kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”.

Brał udział w najsławniejszej akcji tego oddziału, jaką była udana zasadzka na lokalnych i wojewódzkich funkcjonariuszy komunistycznych powracających z wiecu propagandowego PPR w Łapanowie 31 marca 1946. Stoczono walkę, w wyniku której zginęło od 7 do 10 funkcjonariuszy UB i MO. Wśród zabitych był powiatowy komendant MO z Bochni .

6 marca 1947 r. odpowiedział na odezwę przełożonego, który z powodu ogłoszonej amnestii poprosił podkomendnych o ujawnienie się. 11 dni później Przeciszewski został aresztowany. 1 czerwca zdołał uciec w Mszanie Dolnej z transportu, który zmierzał do prokuratury w Nowym Sączu. Kilka miesięcy później dołączył do grupy Józefa Miki „Wrzosa”, która kontynuowała walkę prowadzoną przez poległego w starciu z UB kpt. „Salwę”.

Czytaj także: Skazany przez Niemców, zabity z żoną przez UB. Kim był Antoni Żubryd „Zuch”?

Podziemną „Żandarmerią” paraliżował Sowietów. Kim był kpt. Dubaniowski „Salwa”?

Od najmłodszych lat wychowywany w duchu służby ojczyźnie i obrony niepodległości, absolwent korpusu kadetów i szkoły podchorążych artylerii. Jan...

zobacz więcej

Kolejne walki i śmierć


Do grupy Miki dołączyły cztery osoby. Oprócz Emila Przeciszewskiego byli to: Augustyn Kapery „Gryf”, Franciszek Mróz „Bóbr” i Tadeusz Lenart „Kancik”. Niespełna rok po utworzeniu grupy, 8 sierpnia 1948 r., Mika i „Wyścig” zastrzelili milicjanta.

Przeciszewski i jego towarzysze korzystali z pomocy okolicznej ludności. Niezwykle cenna okazała się także sieć kontaktów Miki. Jesienią 1948 r. partyzanci zdołali zgromadzić zapasy żywności na przetrwanie zimy, dzięki czemu mogli sobie pozwolić na dokonywanie coraz śmielszych akcji.

W październiku udało im się m.in. skonfiskować mienie działacza PPR z Sobolowa. Z akt UB wynika, że 17 kwietnia 1949 r. Mika i Przeciszewski wzięli udział w strzelaninie z oddziałem wojska. Partyzanci zdołali się wycofać, a po stronie wojska odnotowano jednego zabitego. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę działań UB, Mika i jego partyzanci przez długi czas pozostawali nieuchwytni. Wszystko zmieniło się na początku października 1950 r., gdy bezpiece udało się aresztować dowódcę grupy oraz Mroza. Podczas próby zatrzymania tego drugiego, śmierć ponieśli Przeciszewski i Lenart. Do dziś nie wiadomo, gdzie zostali pochowani.

Mika i Mróz zostali natomiast skazani przez komunistów na karę śmierci, którą wykonano 25 czerwca 1951 r. w Więzieniu Montelupich w Krakowie.

List do szefa UB


W 1948 r. „Wyścig” napisał list do szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Myślenicach. Wyjaśniał w nim, dlaczego zamierza konsekwentnie walczyć z komunistami. W 2012 r. Ziemowit Kalinowski opublikował treść tego pisma na łamach portalu Histmag.org (oryginał znajduje się w zbiorach Archiwum IPN Oddziału w Krakowie).

Wyjątkowy testament „Pługa”. Historyk przytacza więzienne grypsy

1 marca to w Polsce Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. – Upamiętnienie wypada tego dnia z uwagi na postać Łukasza Cieplińskiego „Pługa”, który...

zobacz więcej

We wstępie „Wyścig” wyjaśnił szefowi UB powody swojej ucieczki: „Ujawniłem się i pojechałem do Krakowa i władze Bezpieczeństwa, mnie ujawnionego aresztowały i oddały do sądu, a Sąd wytaczał mi sprawy takie, jak gdybym był komendantem oddziału partyzanckiego. Dał Bóg, że z więzienia udało mi się zbiec, wiem teraz, chociaż by się woda paliła, to się nie zgłoszę, gdyż Bezpieczeństwo postępuje drogami kłamliwymi, oszukaństwem i złodziejstwem”.

Nie omieszkał przy tym wspomnieć o okrucieństwie funkcjonariuszy UB: „Wszyscy w Bezpiece pełnią służbę w Państwie Demokratycznym za »żelazną kurtyną«. Wyuczeni mścić się na zwierzętach domowych a teraz to stosują na ludziach rozumnych swoich bratach (sic!) Polakach, których okupant niemiecki nie wymordował to wy chcecie teraz wykończyć. Chcecie abym Wam oddał broń, to się jeszcze długo nie stanie (…). Teraz nauczyliście mnie broni szanować i nie oddawać w ręce frajerom”.

Młody partyzant pisał też: „Człowiek jednak nie jest taki bezbożny jak wy, gdyż kiedyś za wszystko trzeba będzie odpowiadać. Tak i wy za tych Polaków co ich dręczycie i za wasze tortury musicie kiedyś na Sądzie Ostatecznym odpowiadać a może nawet i wcześniej”. Przeciszewski pokusił się również o krótki wierszyk, zaczynający się od słów:

„Oj daremne wam to wszystko,
Byście mieli mnie żywego,
Gdyż ja prędzej was uchwycę,
I to nie jednego”.

W tym samym duchu odgrażał się m.in., że „(…)partyzanci tu i tam, teren czyszczą z komuny”. I przekonywał szefa lokalnego UB, żeby agenci się tak nie starali, bo „mojej kryjówki nie znajdziecie, mnie żywego nie chwycicie”. Przeciszewski zakończył swój list następującym stwierdzeniem: „(…)proszę dużo nie tęsknić i nie martwić się o mnie gdyż może w niedługim czasie spotkamy się”.

***
W marcu, w soboty o godz. 21.00, TVP Info wyemituje cykl reportaży „Niezłomni”. W każdym z pięciu odcinków wysłuchamy wspomnień rodzin Żołnierzy Wyklętych.

źródło:
Zobacz więcej