RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Birma: Policja znów strzela do demonstrantów. Kolejni zabici

Od puczu aresztowano lub oskarżono ponad 1,2 tys. osób (fot. REUTERS/Stringer)
Od puczu aresztowano lub oskarżono ponad 1,2 tys. osób (fot. REUTERS/Stringer)

W kilku miastach Birmy siły porządkowe po raz kolejny strzelały ostrą amunicją do protestujących przeciwko przejęciu władzy przez armię. Według świadków i miejscowych mediów zabito co najmniej sześć osób – poinformowała Agencja Reutera.

Strzały podczas demonstracji. USA zaniepokojone raportami z Birmy

Stany Zjednoczone są „głęboko zaniepokojone” doniesieniami, że siły bezpieczeństwa Birmy strzelały do protestujących i nadal zatrzymują i nękają...

zobacz więcej

Birmański portal Myanmar Now podał, że dwie osoby zginęły w czasie starć w Mandalaj, drugim co do wielkości mieście Birmy. Co najmniej cztery osoby zostały zastrzelone podczas protestu w regionie Sagaing.

– Otworzyli do nas ogień ostrą amunicją. Jedna osoba zginęła. To młody, nastoletni chłopak, trafiony w głowę – powiedział przez telefon 25-letni aktywista Moe Myint Hein, który sam został ranny w nogę.

Od wojskowego zamachu stanu z 1 lutego zginęło już co najmniej 26 osób. Puch gwałtownie przerwał proces stopniowej demokratyzacji Birmy i wywołał masowe protesty w całym kraju.

Żądania denonstrantów


Uczestnicy demonstracji domagają się przywrócenia rządu Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD) i uwolnienia jej przywódczyni, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Wojskowe władze postawiły jej szereg zarzutów kryminalnych; grozi jej wieloletnie więzienie.

Birma. Protestujący zablokowali linię kolejową. Wojsko broni swoich działań

W Birmie od ponad tygodnia nie ustają masowe protesty przeciwko przejęciu władzy przez armię. Tłum demonstrantów zablokował we wtorek linię...

zobacz więcej

Według Związku Pomocy Więźniom Politycznym (AAPP) od puczu aresztowano lub oskarżono ponad 1,2 tys. osób, w tym wielu urzędników obalonego rządu, demokratycznie wybranych posłów i aktywistów. 900 z tych osób wciąż jest w aresztach – przekazał portal Irrawaddy.

NLD odniosła wysokie zwycięstwo w listopadowych wyborach parlamentarnych, ale armia twierdzi, że były one sfałszowane. Wojsko ogłosiło stan wyjątkowy na okres roku i zapowiedziało organizację nowych wyborów oraz przekazanie władzy ich zwycięzcom.

Wielu Birmańczyków obawia się jednak, że zamach stanu będzie początkiem długotrwałej, represyjnej dyktatury, jak było po puczach z 1962 i 1988 r.

źródło:

Zobacz więcej