RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sprzątała domy, pomogła NASA zbudować łazik Perseverance

Diana Trujillo (fot. NASA)
Diana Trujillo (fot. NASA)

– Kiedyś sprzątałam domy, dziś próbuję dowiedzieć się, czy istnieje życie na innej planecie – powiedziała Diana Trujillo, która jest kolumbijskim inżynierem lotniczym w Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA. Trujillo była pierwszą imigrantką pochodzenia latynoskiego, która została przyjęta do Akademii NASA. Kierowała zespołem inżynierów odpowiedzialnym za zbudowanie ramienia łazika Perseverance, który wylądował na Marsie.

11 milionów Ziemian na Marsie. NASA razem z Perseverance wysłała coś jeszcze

Na powierzchnię Czerwonej Planety dotarł już najnowszy amerykański łazik. Na jego pokładzie znalazły się też nazwiska 11 mln osób, które wzięły...

zobacz więcej

Trujillo przybyła do Stanów Zjednoczonych w wieku 17 lat, z 300 dolarami na koncie. Nie znała języka angielskiego i jej pierwszą misją było przetrwanie. – Kiedy przyjechałam do USA, moim celem była pomoc mamie. Choć prawdę mówiąc nadrzędnym celem było przetrwać i nie głodować – przyznała w rozmowie z CNN. Aby opłacić naukę, pracowała między innymi jako sprzątaczka.

Na studiach szybko wyszło na jaw, że ma smykałkę do matematyki, która jest samodzielnym językiem. – Okazało się, że mam bardzo dobre wyniki w nauce i nauczyciele sami zachęcali mnie do tego, aby odkrywać nowe rzeczy. Spędzałam czas na wydziale matematyki, udzielałam pomocy i odpowiadałam na pytania. Przekonałam się, że nie muszę mówić w każdym języku, liczby przemawiają same za siebie i właśnie tam odkryłam, co mi się podoba – wspomniała.

Lądowanie na Marsie


Trujillo jest teraz inżynierem lotnictwa w laboratorium napędu odrzutowego NASA, kierowała zespołem inżynierów odpowiedzialnym za stworzeniem ramienia łazika Perseverance, który z powodzeniem wylądował na Marsie.

Jej doświadczenia motywują ją do tego, aby dawać z siebie jak najwięcej. – Wszystko, czego doświadczyłam w życiu, traktowałam jak okazję i szansę. Gdy sprzątałam, nie narzekałam, że teraz muszę myć toaletę, byłam wdzięczna, że mam pracę, która pozwala na opłacenie mieszkania i jedzenia. Doceniam to, co mam tu i teraz, każdy szczegół, każda sytuacja ma znaczenie – wyjaśnia.

Dodaje, że swoją postawą i uporem chciała pokazać niektórym członkom rodziny, że się mylili. – Chciałam udowodnić, że kobiety mają ogromną wartość – przyznaje.

źródło:

Zobacz więcej