RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dzień rosyjskiego ataku na Polskę może być świętem narodowym na Białorusi

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka (fot. PAP/EPA/A.DRUZHININ/SPUTNIK/KREMLIN)
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka (fot. PAP/EPA/A.DRUZHININ/SPUTNIK/KREMLIN)

Aleksandr Łukaszenka zaproponował, aby uznać dzień, w którym Związek Radziecki napadł na II Rzeczpospolitą podczas II wojny światowej, za święto narodowe na Białorusi – informuje „Rzeczpospolita”.

Ekspert: Tajni zabójcy Łukaszenki uczą się polskiego [WIDEO]

Każdy agent białoruskiego wywiadu w ciągu trzech lat swojej nauki musi opanować dwa języki obce – informuje organizacja ByPol, zrzeszająca...

zobacz więcej

Prezydent Białorusi podczas Ogólnobiałoruskiego Zjazdu Ludowego (OZL) dwa tygodnie temu mówił o potrzebie „pojednania narodu”. Zaproponował nowe święto państwowe na wzór tego obchodzonego od kilkunastu lat w Rosji. Białorusini mają do wyboru dwie daty: 17 września lub 14 listopada – obie odnoszą się do wydarzeń z 1939 r. Na stronie OZL ruszyło głosowanie w tej sprawie.

„17 września 1939 r. rozpoczął się wyzwoleńczy pochód Armii Czerwonej, w wyniku którego doszło do zjednoczenia Zachodniej Białorusi i BSRR” – napisano na stronie OZL. „Druga data dotyczy przyjęcia uchwały Rady Najwyższej BSRR dotyczącej »przyjęcia zachodniej Białorusi w skład BSRR«” – pisze „Rz”. 


Andrzej Poczobut, mieszkający w Grodnie polski dziennikarz i działacz nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi w rozmowie z „Rz” podkreślił, że „dla nas to paskudna wiadomość i bardzo bolesna, ponieważ ten dzień (17 września 1939 r. – red.) symbolizuje klęskę i upokorzenie.

– Przyzwyczailiśmy się już, że władze mają negatywny stosunek do mniejszości polskiej, oddają hołd tym, którzy mordowali Polaków. W białoruskich miastach nie tylko roi się od pomników „działaczy" komunistycznych organów represyjnych, ale też od „ulic 17 Sientiabria" (17 września). Znajdziemy je m.in. w Grodnie czy Brześciu” – dodał.

Przeczytaj też: Łukaszenka do profesorów: Uważajcie, żeby Białoruś nie stała się polem wojny

źródło:
Zobacz więcej