RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Czułam się jak u siebie”. Świątek szczęśliwa po triumfie

Iga Świątek wygrała w Australii w wielkim stylu (fot. Mark Brake/Getty Images)
Iga Świątek wygrała w Australii w wielkim stylu (fot. Mark Brake/Getty Images)

Iga Świątek bez straty seta triumfowała w Adelajdzie i sięgnęła po drugi turniejowy triumf w karierze. – Choć jestem na drugim końcu świata, czułam się jak u siebie. Dziękuję! – powiedziała po zwycięstwie do zgromadzonych na trybunach polskich kibiców.

Kosmiczny tenis Świątek. Polka wygrała turniej w Adelajdzie!

Dominacja, deklasacja, nokaut – różnych można używać słów, choć i tak nie oddadzą tego, co działo się w sobotę na korcie w Adelajdzie. Iga Świątek...

zobacz więcej

Porażka w finale Lugano w 2019 roku z Poloną Hercog, efektowny triumf (również bez straty seta) na kortach Rolanda Garrosa, wreszcie wygrana w Australii. Iga Świątek ma 19 lat i dopiero otwiera imponującą listę sukcesów. Wciąż, ku naszej dumie i zachwytowi, zachowując przy tym uśmiech i skromność.

Jak wyglądał sobotni mecz? Tak jak ostatni punkt. Ofensywa Świątek, bezradność Bencić, prosty – wydawać by się mogło – błąd i... tyle. Iga długimi fragmentami była bezbłędna i bezlitosna, skutecznie odbierając rywalce ochotę do gry. Szwajcarka stawiała się tylko na początku, do szóstego gema w pierwszym secie wydawało się, że to będzie rywalizacja "na noże", ale nic bardziej mylnego. Gdy tylko Polka ostatecznie dobrała jej się do skóry, nie odpuściła. Wątpliwości co do tego, kto w sobotę wygra, skończyły się bardzo szybko.

Świątek zachwyca na korcie, zachwyca również poza nim. Po odebraniu drugiego w karierze trofeum, wygłosiła krótką przemowę, na którą z uśmiechem reagowała nawet przybita porażką Bencić. A zaczęła od prostego... „cześć”, czym natychmiast „kupiła” zgromadzonych na trybunach fanów.

– Uwielbiam grać w Australii, kocham to miejsce. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że mogłyśmy tu być i grać – zaczęła, mając w głowie nie tylko rywalizację w Adelajdzie, ale też wcześniejsze zmagania w Melbourne.

– Dziękuję wszystkim moim sponsorom, bo dzięki wam... mam sponsorów – śmiała się. – Jestem młoda i to dla mnie ważne zabezpieczenie. Mogę się skupić na dalszej karierze – powiedziała, „puszczając oczko” do wszystkich, którzy w ostatnich tygodniach krytykowali jej decyzje biznesowe.

Już po polsku podziękowała rodakom zgromadzonym na trybunach. – Kompletnie nie spodziewałam się, że będzie tu tyle Polaków. Choć jestem na drugim końcu świata, czułam się jak u siebie. Bardzo wam dziękuję! – cieszyła się.
Kolejne zmagania z udziałem Igi Świątek już 8 marca. Polka wystartuje w mocno obsadzonym w turnieju w Dubaju. Jeśli utrzyma obecną formę, będzie jedną z faworytek do końcowego triumfu...

źródło:
Zobacz więcej