RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dentysta zginął w barze z kebabem. Po ponad roku zatrzymano drugiego podejrzanego

39-letni dentysta zmarł na miejscu (fot.  PAP/Marcin Bielecki)
39-letni dentysta zmarł na miejscu (fot. PAP/Marcin Bielecki)

Półtora roku od tragedii w barze z kebabem w Zabrzu, prokuratura zatrzymała drugiego podejrzanego. Zdaniem śledczych Mateusz O. mógł przyczynić się do śmierci 39-letniego dentysty Filipa P. Zatrzymany mężczyzna w październiku 2019 roku pobił ofiarę; wcześniej cios w głowę zadał mu także przebywający już w areszcie Sylwester K. Rodzina zmarłego dentysty jest zbulwersowana działaniami prokuratury i policji.

Bijatyka przed punktem z kebabami. „Ktoś kogoś popchnął. Nie żyje 44-latek”

Toruńska policja wyjaśnia okoliczności bójki, po której zmarł 44-letni mężczyzna. Doszło do niej przed lokalem z kebabami na Starówce. W awanturze...

zobacz więcej

Mateusz O. został zatrzymany w poniedziałek, kiedy zgłosił się na wezwanie prokuratury. – Usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. O ewentualnym areszcie sąd ma zdecydować jeszcze we wtorek.

Przyszedł i zamówił kebab. Zmarł w barze


12 października 2019 r. późnym wieczorem 39-letni Filip P. przyszedł do baru i zamówił kebab. W barze byli też Sylwester K. z partnerką i Mateusz O. Na nagraniu z monitoringu lokalu widać, że mężczyźni wymienili kilka zdań. W pewnym momencie do siedzącego przy stole i jedzącego dentysty podbiegł Mateusz O. i uderzył go pięścią w głowę, w okolicę skroni. Kilkadziesiąt sekund później cios w głowę zadał mu Sylwester K. 39-latek upadł na podłogę, trzymając wciąż w ręku jedzenie, którym zaczął się krztusić. Obsługa baru wezwała policję i pogotowie. 39-latek zmarł jeszcze w barze.

Początkowo sądzono, że zadławił się jedzeniem, dopiero sekcja zwłok wykazała krwiaki mózgu. Sylwester O. został zatrzymany, postawiono mu zarzut i wciąż przebywa w areszcie, natomiast Mateusz O., który mieszka i pracuje za granicą, do poniedziałkowego zatrzymania został przesłuchany tylko raz, wkrótce po zajściu w barze.

Kim był Karol Kania? Milioner zginął w katastrofie helikoptera

Jedną z ofiar nocnego wypadku helikoptera w Pszczynie był Karol Kania, przedsiębiorca, założyciel i przewodniczący rady nadzorczej firmy Karol...

zobacz więcej

Ten fakt, a także przeciągające się śledztwo Prokuratury Rejonowej w Zabrzu – objęte następnie dozorem przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach – bulwersuje ojca zmarłego dentysty. Zarzuca on policji i prokuraturze opieszałość i niedbałość, a opinii z sekcji zwłok syna – istotne braki. Jego zdaniem nie ustalono m.in., czy doszło do przerwania rdzenia kręgowego.

Dentysta otrzymał kilka ciosów


Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska zapewniła, że śledczy dokładają wszelkich starań, aby ustalić przyczynę śmierci 39-latka i kto jest za nią odpowiedzialny. Przyznała, że śledztwo w pierwszym etapie nie było prowadzone w optymalny sposób, stąd decyzja o objęciu go nadzorem przez prokuraturę okręgową.

– Kluczowa w sprawie w zakresie kwalifikacji prawnej czynów, jaka będzie mogła zostać ostatecznie przypisana podejrzanym, jest opinia instytucji specjalistycznej dotycząca ustalenia przyczyny i mechanizmu zgonu pokrzywdzonego, rodzaju obrażeń, jakich Filip P. doznał w wyniku poszczególnych zadanych mu uderzeń. Obecnie prokuratura oczekuje na wydanie wskazanej opinii – poinformowała rzeczniczka.

Zobacz także: Komorowski wspomina Lityńskiego. Ujawnił, co mogło przyczynić się do tragicznej śmierci
teraz odtwarzane
Wznowiono poszukiwania ciała Jana Lityńskiego

źródło:

Zobacz więcej