RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Burmistrz zgodził się na fermę drobiu wbrew mieszkańcom. Jest wyrok

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł w sprawie wydania pozytywnej opinii środowiskowej na budowę ogromnej fermy drobiu pod Wrześnią przez burmistrza Tomasza Kałużnego. Włodarz miasta wydał opinię pomimo licznych protestów. Sąd uznał, że doszło w tym przypadku do rażącego naruszenia przepisów.

Skutki ptasiej grypy. Na rynku brakuje jaj, możliwa podwyżka cen

Z powodu znacznego zmniejszenia produkcji związanego z ptasią grypą oraz pandemią koronawirusa na rynku zaczyna brakować jaj – informuje Krajowa...

zobacz więcej

Inwestycja w Kawęczynie budzi wielki sprzeciw lokalnej społeczności. Według planów inwestora na fermie hodowanych ma być 7 mln kur rocznie. Burmistrz Wrześni wydał w tej sprawie najpierw negatywną, a po kilku miesiącach – pozytywną opinię środowiskową.

Po tej decyzji mieszkańcy rozpoczęli protest. Domagali się, by radni Wrześni nie zezwolili na budowę kurników, wpisując zakaz w miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Radni jednogłośnie poparli mieszkańców, lecz to nie zakończyło walki o zablokowanie działań inwestora.

Cała sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził, że burmistrz naruszył przepisy, wydając pozytywną opinię środowiskową. Sąd orzekł też, że nieuwzględnienie protestu mieszkańców przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Poznaniu było błędem.

– Sąd nie przeszedł do merytorycznego rozpoznania skargi, bo były uchybienia przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Sprawę mamy na tyle rozstrzygniętą, że w obrocie prawnym pozostaje decyzja z sierpnia 2019 r., odmawiająca decyzji środowiskowej – tłumaczy Izabela Bąk-Marciniak, rzeczniczka Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.

Wyrok WSA jest nieprawomocny. Inwestor może się odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Urzędnicy z Wrześni odmówili komentarza w tej sprawie.

źródło:
Zobacz więcej