RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wkrótce odbiór pierwszego bloku elektrowni w Ostrowcu. Obawy ma nie tylko Litwa

Planowany termin odbioru pierwszego bloku elektrowni w Ostrowcu to kwiecień lub maj (fot. Natalia Fedosenko\TASS via Getty Images)
Planowany termin odbioru pierwszego bloku elektrowni w Ostrowcu to kwiecień lub maj (fot. Natalia Fedosenko\TASS via Getty Images)

Władze Białorusi poinformowały w poniedziałek, że odbiór pierwszego bloku elektrowni jądrowej w Ostrowcu, który umożliwi rozpoczęcie jego eksploatacji, nastąpi w kwietniu lub w maju. Obecnie blok ten pozostaje odłączony od sieci. Elektrownia jest oparta na rosyjskiej technologii. Jej budowa niepokoi Parlament Europejski oraz sąsiadującą z konstrukcją Litwę ze względu na ryzyko skażenia radioaktywnego.

Białoruski atom, rosyjski projekt. Blisko Polski wkrótce ruszy nowa elektrownia atomowa

Pierwszy blok białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu może zostać uruchomiony już na początku sierpnia – informuje telewizja Biełsat....

zobacz więcej

Białoruska elektrownia jądrowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, ok. 20 km od miejscowości Ostrowiec, według rosyjskiego projektu AES-2006. Składa się z dwóch bloków energetycznych, w każdym z których zainstalowany jest reaktor o mocy do 1200 megawatów. Siłownię buduje Rosatom i jest ona finansowana w większości z kredytu udzielonego Mińskowi przez Moskwę. Według planów elektrownia ma produkować 18 mld kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie.

Uruchomienie pierwszego reaktora było kilka razy opóźniane. Rozpoczęcie eksploatacji pierwszego bloku zaplanowane jest na pierwszy kwartał tego roku. Drugi blok ma być wprowadzony do eksploatacji w 2022 r.

– Planowany termin odbioru to kwiecień lub maj. Następnie, po pozytywnej opinii komisji, rozpocznie się eksploatacja – powiedział w poniedziałek zastępca dyrektora Gosatomnadzoru (departamentu ds. bezpieczeństwa jądrowego i radiologicznego w ministerstwie ds. sytuacji nadzwyczajnych) Leanid Dziadul.

Elektrownia atomowa na Białorusi. Seria wypadków i tajemnicze zgony

Na początku przyszłego roku uruchomiona zostanie pierwsza elektrownia atomowa na Białorusi. Znajduje się dwa razy bliżej Polski niż Czarnobyl. W...

zobacz więcej

Odbioru dokonuje specjalna komisja, której skład zatwierdza premier Białorusi. Uruchomienie eksploatacji reaktora ma poprzedzić ocena jego gotowości do pracy, „kontrola stanu obiektów i systemów oraz przygotowania personelu”.

Obecny stan elektrowni a wcześniejsza awaria


Od soboty białoruska elektrownia jest odłączona od sieci, tym razem, jak zapewniają władze – planowo. – Przez około tydzień będą realizowane regulaminowe działania. Potem stacja powinna poinformować Gosatomnadzor o tym, że jest gotowa do wprowadzenia reaktora do stanu gorącego i generacji – powiedział Dziadul.

Obecnie reaktor jest w stanie „schłodzonym”, tzn. że wstrzymano produkcję energii. To jest konieczne i przewidziane przez regulamin. Te działania nie powinny wywoływać zaniepokojenia w społeczeństwie – oświadczył urzędnik.

4 mln tabletek z jodem. Rusza elektrownia atomowa na Białorusi

Na Litwę dotarł transport 4 mln tabletek z jodem przeciwdziałających napromieniowaniu tarczycy. Tabletki zostaną rozdane mieszkańcom kraju przed...

zobacz więcej

Od 9 do 19 listopada wstrzymywano pracę elektrowni ze względu na awarię dodatkowego systemu elektrotechnicznego. Doszło do tego w dwa dni po oficjalnym otwarciu obiektu przez Alaksandra Łukaszenkę (w święto Rewolucji Październikowej). 2 grudnia informowano z kolei o konieczności dodatkowej korekty działania niektórych systemów. W styczniu pierwszy blok również został na pewien czas odłączony – po tym, gdy zadziałały systemy zabezpieczeń elektrowni.

Sprzeciw Litwy i PE


Budowie elektrowni sprzeciwia się Litwa, której władze uważają obiekt za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Andrius Kubilius, były premier tego kraju przemawiający w imieniu największej frakcji PE – Europejskiej Partii Ludowej, mówił w czwartek, że elektrownia jest realnym zagrożeniem. – Nie jesteśmy dużym (państwem). Jeśli dojdzie do jakiegoś wypadku, nie będziemy w stanie nigdzie uciec. Nie sprzeciwiam się elektrowniom jądrowym, ale od zeszłego roku dokładnie wiemy, kim jest Łukaszenka. Nietrudno zrozumieć, że przejrzystość, standardy międzynarodowe, niezależność to nie jest coś, co charakteryzuje ten reżim – argumentował.

Do kwestii budowy elektrowni w Ostrowcu odnieśli się też inni europejscy politycy. – Komisja wykorzystuje wszelkie środki polityczne, by decyzje co do komercjalizacji elektrowni były podejmowane zgodnie z zasadami bezpieczeństwa. Będziemy chcieli zaangażować Białoruś w system instrumentów europejskich w zakresie bezpieczeństwa jądrowego – powiedziała komisarz UE ds. energii Kadri Simson.

Białoruś uruchamia elektrownię jądrową. Litwini na potęgę kupują jod

Białoruski wicepremier Ihar Laszenka oświadczył, że w grudniu ma zostać uruchomiony pierwszy z dwóch bloków elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Władze...

zobacz więcej

Eurodeputowany PiS Zdzisław Krasnodębski ocenił że ta budowa jest przede wszystkim przedsięwzięciem geopolitycznym i porównał ją do gazociągu Nord Stream 2. – Wytwarzana w Ostrowcu energia będzie dwukrotnie droższa niż ta wytwarzana w białoruskich instalacjach gazowych. (...) Przyjęte przez Mińsk założenie, że inwestycja zwróci się po 15 latach eksploatacji, jest nierealne – przekonywał.

Zasugerował, że udział Rosatomu jest zagrożeniem geopolitycznym. – Być może jest tak, jak w przypadku sławetnego Nord Stream 2, że cele są głównie geopolityczne? Jak wiemy, Ostrowiec stanowi zagrożenie dla infrastruktury krytycznej – sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich – powiedział Krasnodębski podczas czwartkowej debaty w PE.

źródło:

Zobacz więcej