RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Magdalena Adamowicz przed sądem. Wydała oświadczenie [WIDEO]

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku startuje proces europosłanki Koalicji Obywatelskiej Magdaleny Adamowicz. Prokuratura zarzuca jej błędne rozliczanie podatku i ukrywanie dochodów. Poseł PiS Janusz Śniadek przyznaje portalowi tvp.info, że ma pewne obawy dotyczące prowadzenia tej sprawy przez trójmiejski wymiar sprawiedliwości. Z kolei sama Adamowicz publikuje oświadczenie i zapewnia, że jest niewinna.

Immunitet Magdaleny Adamowicz. „Jeśli trafi do PE, ucieknie przed odpowiedzialnością karną”

Magdalena Adamowicz startuje do Parlamentu Europejskiego z drugiego miejsca pomorskiej listy Koalicji Europejskiej. Spośród innych kandydatów...

zobacz więcej

Jak informowaliśmy już na portalu tvp.info,  aktem oskarżenia objęto pięć osób, ale sprawę wdowy po zamordowanym prezydencie Gdańska sąd wyłączył do odrębnego postępowania.

Akt oskarżenia przeciwko Magdalenie Adamowicz do Sądu Rejonowego w Gdańsku skierował w sierpniu zeszłego roku Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Zdaniem śledczych, europosłanka dopuściła się naruszenia prawa wraz z mężem Pawłem Adamowiczem, zamordowanym w styczniu 2019 r. prezydentem Gdańska.

Zobacz także:  „Mała Sycylia”. TVP3 Gdańsk na tropie „układu gdańskiego”

Poseł PiS Janusz Śniadek mówi portalowi tvp.info, że pewne układy w Gdańsku funkcjonują od lat w sposób nienaruszony i obawia się, że tak będzie nadal. – Paweł Adamowicz był nie do ruszenia, pomimo że od lat pojawiały się pozwy prokuratury i mimo że zaczęto je stawiać, gdy rządziło jeszcze środowisko Platformy Obywatelskiej – mówi.

Przypomnijmy, że to za rządów Donalda Tuska (w 2013 r.) podległe mu CBA zawiadomiło prokuraturę ws. Adamowicza, a następnie rozpoczęło się prokuratorskie śledztwo zakończone postawieniem zarzutów. Skończyło się to wykluczeniem polityka z partii. A jednak ostatecznie unikał kary.

– W sądzie te sprawy rozmywały się pomimo zupełnie oczywistych dowodów. Mój niepokój jest taki, że tak będzie nadal – stwierdza Śniadek.

Zatajenie 400 tys. zł i podejrzenia ws. zeznań matki

Postawienie Adamowiczowi zarzutów i wykluczenie z partii. To wszystko działo się za rządów PO-PSL

zobacz więcej

Z informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową wynika, że Magdalena Adamowicz w zeznaniach podatkowych za lata 2011-12 zataiła odpowiednio prawie 300 tys. i 100 tys. zł dochodów. Prokuratura zarzuca jej też nierozliczenie dochodów z wynajmu mieszkań, jako prowadzonego w warunkach pozarolniczej działalności gospodarczej.

Według śledczych, uszczuplenie podatku wyniosło prawie 120 tys. zł. Za czyny te grozi grzywna lub kara pozbawienia wolności.

Oskarżenie obejmuje też matkę europosłanki Janinę A. Prokuratura zarzuciła jej składanie fałszywych zeznań w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym prezydenta Gdańska oraz w postępowaniu karnym.

Zobacz także:  Zawieszeni sędziowie porównani do Anny Walentynowicz. „To uwłacza pamięci o mojej mamie”

Według śledczych kobieta podczas przesłuchania jako świadek złożyła fałszywe zeznania dotyczące posiadania przez dziadka europosłanki setek tysięcy złotych oszczędności, które miały zostać przekazane Pawłowi i Magdalenie A. jako darowizna. Prokuratura wskazała, że w rzeczywistości dziadek eurodeputowanej nie dysponował znacznym majątkiem.

Ciekawy wątek dotyczy również dwóch biznesmenów, którym zarzucono przestępstwa korupcyjne. Jak ma wynikać z zebranego materiału dowodowego, dążyli oni do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w Jelitkowie, który pierwotnie zakładał mniej korzystne dla inwestora rozwiązania urbanistyczne.

Według prokuratury doszło do przestępstwa polegającego na tym, że w trakcie przyspieszonej procedury zmiany planu zagospodarowania przestrzennego prezydent Gdańska i członkowie jego rodziny kupili po zaniżonych cenach trzy mieszkania.

Magdalena Adamowicz: To nagonka na Pawła

„Obraz państwa i instytucji wyłaniający się ze sprawy Amber Gold był dramatyczny”

Obraz państwa i instytucji, jaki wyłaniał się ze sprawy Amber Gold, był dramatyczny – stwierdziła Małgorzata Wassermann (PiS), która kierowała...

zobacz więcej

Magdalena Adamowicz zapewnia, że jest niewinna. Teraz przed startującym w sądzie procesem postanowiła odnieść się do sprawy w obszernym oświadczeniu.

„Rusza wyczekiwany przeze mnie proces. Wyczekiwany, bo tylko on może osuszyć bagno oszczerstw wylewanych na moją rodzinę od lat. Oszczerstw wylewanych w rządowych mediach na podstawie fałszywych przecieków z rządowej prokuratury” – napisała.

W jej opinii cała sprawa ma na celu „wzbudzić podejrzenie opinii publicznej, że trwająca latami nagonka na Pawła Adamowicza była choćby częściowo uzasadniona”. „Nie jest to zatem atak na mnie; jest to obrona – próba obrony wizerunku prokuratorów i mediów rządowych po zabójstwie mojego męża. Próba tyleż desperacka, co niemoralna” – stwierdziła.

Z kolei akt oskarżenia europosłanka nazwała „zbiorem przypuszczeń bez żadnych dowodów”.

źródło:
Zobacz więcej