RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dominika Ćosić: Cena zjednoczenia Niemiec

Frank-Walter Steinmeier (fot. Ronald Wittek Pool/Getty Images)
Frank-Walter Steinmeier (fot. Ronald Wittek Pool/Getty Images)

Niedawny wywiad prasowy prezydenta Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera wywołał, delikatnie mówiąc, konsternację w Polsce, zwłaszcza jego słowa o winie Niemiec wobec Rosji w czasie II wojny światowej i konieczności spłaty tego długu w postaci realizacji gazociągu Nord Stream 2. Sęk w tym, że Niemcy ten dług sprzed ponad 70 lat już spłaciły wypłacając ZSRR reparacje wojenne. Niewykluczone jednak, że niemiecki prezydent miał na myśli inny dług – ten będący zapłatą za zgodę ZSRR na zjednoczenie Niemiec.

Wiceszef MSZ: Deklaracja Steinmeiera o NS2 oznacza otwartość Niemiec na rozmowy o reparacjach [WIDEO]

Z wypowiedzi prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera o Nord Stream 2 jako formie odszkodowania Rosji za wojnę wynika, że Niemcy są gotowi do...

zobacz więcej

Politykę ustępstw Niemiec wobec Rosji można tłumaczyć na wiele sposobów. To oczywiście względy gospodarcze, są powody polityczne, jest wreszcie wytłumaczenie psychologiczno-historyczne: Niemcy do dziś mają traumę po sposobie, w jakim sowieccy żołnierze „wyzwalali” Niemcy.

Przez całe lata nie mówiono zbyt wiele o tysiącach zgwałconych przez radzieckich żołnierzy Niemek i ich traumie, ale postać żołnierza radzieckiego budziła w Niemcach przerażenie. Wszystkie te elementy sprawiają, że Niemcy należą do krajów określanych w Brukseli jako „rozumiejące Rosję czy też rosyjski punkt widzenia”. I sprawiają, że pomimo coraz silniejszych nacisków ze strony innych krajów – nie tylko USA, ale teraz także krajów europejskich, w tym ostatnio nawet Francji – Niemcy nie chcą rezygnować z budowy Nord Stream 2.

Spłata długu


Ale jest być może jeszcze jeden, ważniejszy choć ukryty powód – to spłata długu za zgodę ZSRR na zjednoczenie Niemiec. Dziś po 30 latach zjednoczenie Niemiec odbieramy jako coś oczywistego i naturalnego, proces historyczny, który musiał się dokonać, ale to wcale nie było wówczas ani naturalne ani tym bardziej oczywiste.

ZSRR nie chciał się zgodzić na połączenie Niemiec, nawet wtedy, gdy NRD dogorywało pod każdym względem. Michaił Gorbaczow stawiał kolejne warunki Helmutowi Kohlowi. Pierwotnie ZSRR miał się na przykład zgodzić na to zjednoczenie pod warunkiem, że Niemcy wystąpią wówczas z NATO, by nie burzyć równowagi politycznej i militarnej – czym innym była RFN w NATO, a czym innym byłyby zjednoczone Niemcy.

NS2 jako „zadośćuczynienie” Rosji za wojnę? Zaskakująca wypowiedź prezydenta Niemiec

Z powodu popełnionych w czasie drugiej wojny światowej zbrodni Niemcy mają dług wobec Rosji – uważa prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier. To...

zobacz więcej

Ciekawie pisze o tym procesie Marek Orzechowski, były korespondent w Niemczech w swojej książce „Zdarzyło się w Berlinie. Polak patrzy na mur”.

Negocjacje między Kohlem a Gorbaczowem trwały miesiące, nota bene sceptyczna wobec zjednoczenia była także z innych względów Francja i Wielka Brytania (kraje te obawiały się dominacji politycznej i gospodarczej zwiększonych Niemiec i także naruszenia równowagi), ale to ZSRR jako dysponujący największą armią, której żołnierze wciąż wówczas stacjonowali na terenie NRD był największym problemem. I choć sam ZSRR był już na etapie zaawansowanej atrofii, nie można go było lekceważyć, a wręcz odwrotnie, bo właśnie upadające mocarstwo jest potencjalnie najmniej przewidywalne i tym samym najbardziej niebezpieczne.

Co zatem sprawiło, że jednak Gorbaczow zgodził się i na zjednoczenie, i następnie tym samym włączenie byłego NRD do NATO i wspólnoty europejskiej? Orzechowski pisze, że jednym z elementów była pożyczka udzielona przez RFN Związkowi. Początkowo mowa była o 10 miliardach marek niemieckich, ale to nie zadowoliło Moskwy, Ostatecznie w październiku 1990 roku udało się podpisać dwustronny traktat między ZSRR a RFN, czyli „Układ o końcowych regulacjach w odniesieniu do Niemiec”, zawierający 10 punktów.

Zgoda na zjednoczenie Niemiec


Najważniejsze z nich to zgoda na zjednoczenie Niemiec i jednocześnie zobowiązanie do respektowania ich granic wschodnich (na gwarancji nienaruszalności granic bardzo zależało ZSRR, który obawiał się, że jeśli Niemcy będą mogły mieć roszczenia do zachodnich terenów Polski to analogicznie Polska mogłaby się upomnieć o na przykład Lwów), zobowiązanie do prowadzenia pokojowej polityki przez Niemcy.

Nord Stream 2 i „próba przekupienia”. Niemiecki minister przed Bundestagiem

Bundestag zdecydował, że minister finansów Olaf Scholz musi opuścić trwająca konferencję rządową w sprawie pandemii koronawirusa i niezwłocznie...

zobacz więcej

Regulowane było także wycofywanie się wojsk radzieckich stacjonujących na terenie Niemiec i wreszcie ustalono, że to same Niemcy zdecydują o swojej przynależności do organizacji międzynarodowych takich jak NATO i wspólnota europejska. O większości z tych punktów wcześniej dyskutowano publicznie. Ale nie o wszystkim.

„A o czym się nie mówiło? Nie mówiło się o tym, z jakim zakresem pomocy finansowej i gospodarczej wystąpią Niemcy, by ratować efekty Gorbaczowowskiej pieriestrojki. I jaką cenę zapłacą ostatecznie za uzyskaną zgodę na zjednoczenie” - pisze Marek Orzechowski.

Pomoc finansowa


O tej pomocy finansowej i cenie wkrótce potem zaczęto jednak mówić i w grze były faktycznie miliardy marek niemieckich. I choć niektórzy niemieccy politycy narzekali, że niemiecki budżet nie jest z gumy, a skarbiec nie jest bez dna, to wiadomo było, że tę cenę zapłacą. Ale jaka była cena niematerialna zielonego światła dla zjednoczenia Niemiec? Tego nie znajdziemy w oficjalnych, obecnie udostępnionych dokumentach i możemy się jedynie opierać na spekulacjach. A wśród tych ostatnich nie brakuje opinii, że to właśnie w tych ustaleniach kryje się klucz do zrozumienia obecnej polityki Niemiec wobec Rosji.

W Bundestagu o Nord Stream 2. Szef MSZ broni gazociągu. Jakiego użył argumentu?

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas przekonywał w środę w Bundestagu, że rezygnacja z gazociągu Nord Stream 2 zbliży Rosję do Chin. Na...

zobacz więcej

Polityki opartej na ustępstwach, przymykaniu oka i realizowaniu wspólnych interesów gospodarczych, czego najbardziej symbolicznym przykładem jest budowa gazociągów: najpierw Nord Stream, a następnie Nord Stream 2. Wiele lat pewnie minie zanim historycy dotrą, jeśli w ogóle dotrą, do wszystkich dokumentów i aneksów do nich z czasów poprzedzających zjednoczenie Niemiec.

Zobacz także: Rezolucja PE przeciwko Nord Stream 2. Wspomina o Ukrainie 

Ale już teraz jest coraz bardziej prawdopodobne, że jeśli Niemcy mają do spłacenia jakiś dług wobec będącej spadkobierczynią ZSRR Rosji, to nie jest to dług za II wojnę światową (spłacony, ZSRR kosztem Polski i przy akceptacji władz PRL otrzymała reparacje wojenne), ale dług za zjednoczenie Niemiec. Zatem prezydent Niemiec tylko trochę minął się z prawdą.

źródło:
Zobacz więcej