RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rośnie popyt na polskie owoce

3,5 mld kilogramów na sezon. Polska pozostaje największym producentem jabłek w Europie. (fot. Shutterstock/Daniel Jedzura)
3,5 mld kilogramów na sezon. Polska pozostaje największym producentem jabłek w Europie. (fot. Shutterstock/Daniel Jedzura)

Jednym z efektów pandemii koronawirusa był wzrost popytu na polskie owoce w Unii Europejskiej – poinformowało Stowarzyszenie Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw „Unia Owocowa”. W analizie Stowarzyszenia dodano, że największym wyzwaniem dla polskich sadowników w tym roku jest m.in. brexit.

Podaż jabłek na naszym rynku będzie rosła, a ceny powinny spadać

Wraz z wchodzeniem w okres tegorocznych zbiorów podaż jabłek na naszym rynku będzie rosła, a ceny powinny spadać – oceniają analitycy Polskiego...

zobacz więcej

Jak wskazuje w swojej analizie Unia Owocowa, największym problemem producentów owoców i warzyw w czasie pandemii jest m.in. niedobór rąk do pracy. Wskazano, że społeczne środki dystansowania stosowane w sadach, pakowniach i zakładach produkcyjnych narzucały limit 50 proc. mniej pracowników do obsługi maszyn.

„Takie ograniczenia utrudniały funkcjonowanie sadów i zakładów produkcyjnych, tym samym znacznie obniżając ich efektywność. Obostrzenia te, mogą w przyszłości skłonić sadowników ku bardziej zmechanizowanej produkcji” – napisano.

Jednocześnie autorzy analizy zauważyli, że w czasie pandemii konsumenci Unii Europejskiej wykazali bardzo silne zapotrzebowanie na świeże produkty m. in. z Polski, Grecji, Włoch czy Francji.

Stowarzyszenie podkreśliło, że Polska jest największym producentem jabłek w Europie. „Łączna wartość zbiorów ma wynieść 3,5 mln ton. Polski eksport w sezonie 2019/20 wyniósł 665 tys. ton” – czytamy.

Kto kupuje polskie jabłka?


Wskazano, że w sezonie 2019/20 głównymi rynkami zbytu dla Polski były: Białoruś, gdzie wyeksportowano 149 tys. ton, Egipt – 83 tys. ton oraz Rumunia z wynikiem 67 tys. ton. Zaznaczono, że trwają negocjacje w kontekście otworzenia nowych rynków zbytu takich jak Meksyk, Filipiny, Chile, Brazylia i Indonezja. Według Stowarzyszenia zagrożeniem i wyzwaniem dla polskich jabłek i gruszek jest rosnąca konkurencja ze strony owoców jagodowych, egzotycznych i nowych gatunków. Podkreślono też, że jednym z wyzwań, które czeka producentów owoców i warzyw w 2021 r. jest zmiana dotycząca wymiany handlowej pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią związana z brexitem.

Polskie jabłka najdroższe na rynku unijnym

Dla sadowników przyszedł czas hossy, po latach cen minimalnych płaconych przez skupy w tym sezonie krajowe jabłka kosztują rekordowo drogo – pisze...

zobacz więcej

Napisano, że wynegocjowane warunki w zawartym porozumieniu między UE i UK pozwalają na zniesienie obowiązywania ceł i ograniczeń ilościowych w obrocie gospodarczym dla towarów, które są zgodne z odpowiednimi regułami pochodzenia, jednak powróciły kontrole graniczne.

„Przedsiębiorcy będą zobowiązani do płacenia należności podatkowych VAT i do dopełnienia standardowych formalności celnych, w tym m. in. obowiązku: zarejestrowania się w usłudze Krajowej Administracji Skarbowej »e-Klient«, w celu uzyskania numeru EORI” – czytamy w analizie Unii Owocowej.

Dodatkowym wyzwaniem, jak wskazano, będzie także sprostanie celom dotyczącym strategii Green Deal uwzględniającej zmniejszanie zależności od wszelkiego rodzaju chemicznych oprysków, a także przeciwdziałanie nadmiernemu pakowaniu i wytwarzaniu odpadów poprzez zwiększenie możliwości ponownego użycia i recyklingu opakowań. Zaznaczono, że niewiadomą dla wszystkich branż, w tym sadowniczej, pozostaje kwestia ewentualnych kolejnych fali pandemii, które mogą zaburzyć działania producentów owoców i warzyw.

Dodano, że wyzwaniem są także prognozy dotyczące nowych oczekiwań ze strony rynku oraz nowe podatki.

Zaznaczono, że prognozowane trendy na rok 2021 uwzględniają coraz większą dbałość o bezpieczeństwo produktu na każdym etapie wytwarzania i wprowadzania do obiegu, zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii przy procesie produkcyjnym oraz ochrona gleby i wody poprzez ograniczenie chemizacji.

Człowiek kluczem do sukcesu


„W obliczu trudności związanych z niedoborem zasobów ludzkich w dobie pandemii koronawirusa, sektor jest zainteresowany poszukiwaniem alternatywnych rozwiązań, takich jak większa automatyzacja i cyfryzacja różnych etapów produkcji, jednak nie zmienia to faktu, że w tym sektorze to człowiek – jego wiedza, długoletnie doświadczenie i kompetencje – są kluczem do sukcesu w branży” – napisano. 

źródło:

Zobacz więcej