RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Komisja Europejska: Nord Stream 2 nie jest we wspólnym interesie Europy

Komisja Europejska komentując planowane wznowienie budowy gazociągu Nord Stream 2 (fot. REUTERS/Maxim Shemetov/File Photo)

Komisja Europejska komentując planowane wznowienie budowy gazociągu Nord Stream 2, który ma połączyć rosyjski Wyborg i niemiecki Greifswald stwierdza krótko: nie jest to we wspólnym interesie Europy.

Meklemburgia chce obejść amerykańskie sankcje. Jej trik ma pomóc Nord Stream 2

Władze Meklemburgii próbują obejść amerykańskie sankcje wobec Nord Stream 2. W tym celu powołały ekologiczną fundację. Komentator niemieckiego...

zobacz więcej

„NS2 nie jest projektem stanowiącym przedmiot wspólnego europejskiego interesu” – pisze KE.

„Niemniej jednak celem Komisji zawsze było zapewnienie, aby Nord Stream 2, jeśli zostanie zbudowany, działał w sposób przejrzysty i niedyskryminujący z odpowiednim nadzorem regulacyjnym, zgodnie z kluczowymi zasadami międzynarodowego i unijnego prawa energetycznego” – zastrzega KE.

Przypomina też, że wdrażanie polityki energetycznej UE leży zarówno w gestii instytucji unijnych, jak i państw członkowskich.
Podkreśla, że wejścia w życie znowelizowanej dyrektywy gazowej UE w 2019 r. we Wspólnocie obowiązują jasne zasady, które dotyczą wszystkich gazociągów łączących europejski rynek gazu z krajem trzecim i które mają na celu zapobieganie preferencyjnemu dostępowi do rynku.

Zobacz także: Nord Stream 2. Zgoda na dalszą budowę wstrzymana 

„Ponadto Komisja uważnie śledzi dostosowanie (prawa krajowego – red.) do dyrektywy. Niemcy notyfikowały o pełnym dostosowaniu, co ma znaczenie dla Nord Stream 2” – informuje. Dyrektywa gazowa UE, o której wspomina Komisja zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora budowanego gazociągu Nord Stream 2. <

W maju ub.r. Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci Przesyłowych (Bundesnetzagentur – BNetzA) odrzuciła wniosek spółki Nord Stream 2 AG, operatora gazociągu Nord Stream 2, o wyłączenie tej magistrali spod unijnej dyrektywy.

Nord Stream 2 w wodach niemieckich gotowy. „O innych szczegółach nie możemy informować”

Spółka Nord Stream 2 Aktiengesellschaft, operator gazociągu Nord Stream 2, budowanego przez rosyjski Gazprom, poinformowała o zakończeniu budowy...

zobacz więcej

Nord Stream 2 ukończony w 94 proc.


Projekt Nord Stream 2 został ukończony w 94 procentach. Jego sfinalizowanie wymaga jeszcze ułożenia na dnie morskim 150 km dwóch nitek rurociągu. Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o budżecie Pentagonu na rok 2020. Zapisano w niej m.in. sankcje wobec firm budujących Nord Stream 2. Spowodowało to wycofanie się z budowy szwajcarskiej firmy Allseas, która specjalizuje się w układaniu rur po dnie morskim.

We wtorek (19 stycznia) pracująca przy budowie Nord Stream 2 barka do układania rur Fortuna i jej armator, rosyjska spółka KVT–RUS, zostały wpisane na tzw. listę SDN (Specially Designated Nationals). Wprowadzono je na nią w ramach ustawy CAATSA („Ustawa o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje”). Podmioty włączone na listę SDN dotyczy zamrożenie przechowywanych w USA środków. Nie mają także możliwości prowadzenia interesów z obywatelami USA.

Zobacz także: Cios dla Nord Stream 2. Ubezpieczyciel ma wycofać się z projektu 

Premier Meklemburgii–Pomorza Przedniego Manuela Schwesig (SPD) ogłosiła zaś, że jej kraj związkowy tworzy własną Fundację Ochrony Klimatu i Środowiska MV. Będzie ona wspierać realizację kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2, a de facto zabezpieczać firmy zaangażowane w budowę przed ewentualnymi sankcjami USA. Jak wynika z dokumentów statutowych fundacji, rosyjski gigant energetyczny Gazprom będzie miał w niej wpływ na kluczowe decyzje personalne za pośrednictwem konsorcjum Nord Stream 2 AG. Na przykład koncern może wyznaczyć szefa utworzonej przez Fundację spółki, mającej zabezpieczyć dalszą budowę rurociągu.

Barka pracująca przy Nord Stream 2 i jej armator objęci sankcjami

Pracująca przy budowie Nord Stream 2 barka do układania rur Fortuna i jej armator, rosyjska spółka KVT-RUS, zostały we wtorek objęte amerykańskimi...

zobacz więcej

Statut przewiduje również, że „zasady biznesowe” spółki założycielskiej Fundacji muszą zostać przyjęte „w porozumieniu z Nord Stream 2 AG” – to znaczy, że bez Gazpromu nic nie jest możliwe. Gazprom i jego konsorcjum Nord Stream 2 AG zadeklarowały 60 mln euro na wsparcie projektów środowiskowych za pośrednictwem fundacji, która ma zabezpieczyć dalszą budowę gazociągu na Morzu Bałtyckim poprzez „działalność gospodarczą” – czyli firmę założycielską.

Jest to uważane za główny cel nowego przedsięwzięcia.Fundacja ma zabezpieczyć przedsiębiorstwa biorące udział w budowie przed amerykańskimi retorsjami: za pośrednictwem własnej firmy zakupi ona istotne materiały budowlane, takie jak maszyny i udostępni je firmom zaangażowanym w dalszą budowę. Dzięki temu przedsiębiorstwa mają być prawnie chronione przed amerykańskimi sankcjami, ponieważ same nie kupują towarów. 


„To co się dzieje wokół Nord Stream 2 w Meklemburgii–Pomorzu Przednim ciężko traktować inaczej, jak polityczną korupcję” – mówiła  Viola von Cramon, niemiecka europosłanka z partii Zielonych.

„To absolutna katastrofa geopolityczna i hańba. Nie obraziłabym się na Joego Bidena, gdyby nałożył sankcje. Z jednej strony mówimy o wyjściu z kopalnych źródeł energii i wiemy, że za wszystkie konflikty hybrydowe ostatnich lat i ataki hakerskie odpowiada Moskwa, a z drugiej dobrowolnie zgadzamy się na dalszą budowę gazociągu, który jest instrumentem wpływu Kremla” – oburza się von Cramon.

źródło:

Zobacz więcej