RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Umowa inwestycyjna UE-Chiny. „Naiwne porozumienie” czy „szansa dla obu stron”

Umowa między UE i Chinami musi być ratyfikowana przez Parlament Europejski (fot. Shutterstock/Varavin88)
Umowa między UE i Chinami musi być ratyfikowana przez Parlament Europejski (fot. Shutterstock/Varavin88)

W ostatnich dniach minionego roku między Unią Europejską a Chinami osiągnięto porozumienie w kwestii umowy inwestycyjnej, nad którą pracowano od siedmiu lat. – To bardzo kontrowersyjne porozumienie, które daje dużo więcej korzyści Chinom niż Unii – ocenia europoseł PiS Witold Waszczykowski. Szansę „dla obu stron” widzi jednak w umowie eurodeputowana PO Danuta Huebner i liczy m.in. na respektowanie prawa pracy przez władze w Pekinie. Co z prawami człowieka?

„Niemcy wyłamały się z solidarności europejskiej. Złamały umowę” [WIDEO]

zobacz więcej

Jak wskazuje Witold Waszczykowski, nie można zapominać, iż Chiny są krajem niedemokratycznym.

Niemieckie interesy w Chinach


– Tymczasem w UE krytykowane są USA, Polska i Węgry. Mamy do czynienia z jakąś schizofrenią, podwójnym standardami. To porozumienie – wymuszone w ostatnich dniach grudnia ubiegłego roku przez niemiecką prezydencję – pokazuje, jak bezczelnie Niemcy realizują swoje interesy narodowe, nie bacząc na interesy całej Europy – mówi polityk.

Zdaniem Waszczykowskiego Europa w „dość naiwny sposób myśli, że Chińczycy wyrównają te przywileje, jakie mają w Europie firmy chińskie”.

Waszczykowski: Europa nie zdyscyplinuje Chin


– Europa naiwnie myśli też, że będzie mogła po wejściu w życie umowy rozliczać Chińczyków, np. za łamanie prawa człowieka, że będzie mogła ograniczać handel w przypadku pracy niewolniczej. Jeśli UE nie jest w stanie zdyscyplinować Aleksandra Łukaszenki, który kieruje 10-mln państwem, to nie zdyscyplinuje państwa, które ma 1,5 mld mieszkańców. To jest naiwność – podkreśla europoseł.

Porozumienie UE i Chin w sprawie umowy inwestycyjnej

Unia Europejska i Chiny osiągnęły porozumienie polityczne w sprawie umowy inwestycyjnej. Taką informację przekazał w środę Szef Rady Europejskiej...

zobacz więcej

Europosłanka PO: Unia potrzebuje Chin


Innego zdania jest przedstawicielka PO w Europarlamencie. Danuta Huebner przyznaje, że byłaby bardzo ostrożna z wydawaniem na tym etapie krytycznych opinii na temat umowy.

– Trzeba pamiętać, że to jest wielka szansa na pierwszą poważną umowę UE-Chiny. Negocjowaliśmy ją siedem lat i tuż przed końcem roku udało się osiągnąć kompromis. Mam wrażenie, że kwestia zmiany administracji amerykańskiej była ważnym czynnikiem dla Chin i zwiększyła ich elastyczność. Pekin w bardzo krótkim czasie zgodził się na zaakceptowanie warunków UE, na co wcześniej zgody przez siedem lat nie było – mówi europosłanka Platformy.

– Słyszymy głosy, iż Niemcy jako prezydencja chciały mieć jeszcze jeden sukces, ale pamiętajmy, że to jednak Komisja Europejska negocjowała to porozumienie, nie Rada – przypomina Huebner. Jak dodaje, Chiny to ogromny rynek dla inwestorów i eksporterów, którzy „dziś nie mogą tam rozwinąć skrzydeł”.

W opinii Waszczykowskiego Parlament Europejski, który będzie musiał ratyfikować umowę, może być w tej kwestii podzielony.

Umowa handlowa USA-Chiny: demokraci atakują Trumpa

Zawarcie częściowego porozumienia z Chinami pokazało fiasko prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa wojny handlowej z tym krajem – powiedziała...

zobacz więcej

Parlament Europejski podzielony. Co z ratyfikacją umowy?


– Na pewno Zieloni będą protestować przeciwko umowie . EKR może być podzielony. Nie wiem, jak zachowa się grupa Odnowić Europę, ale przypuszczalnie poprze porozumienie. Socjaliści też mogą być podzieleni, ale myślę, że w PE znajdzie się większość, która poprze umowę – podsumował.

Z kolei Danuta Huebner wyjaśnia, że umowa nie będzie wymagała ratyfikacji przez parlamenty narodowe.

– Jest umowa inwestycyjna. Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził wcześniej w kontekście umowy z Singapurem, że takie umowy są kompetencją Unii i ratyfikuje je w procedurze zgody Parlament Europejski. Myślę jednak, iż niezależnie od tego będziemy mieć wiele debat w parlamentach narodowych , a także w środowiskach organizacji pozarządowych – powiedziała.

źródło:

Zobacz więcej