RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiceszefowa KE: Wkrótce zajmiemy się Polską i Węgrami

Wiceszefowa KE Viera Jourova (fot. Wiki 2.0/EU2016 NL)
Wiceszefowa KE Viera Jourova (fot. Wiki 2.0/EU2016 NL)

Przypadki naruszenia praworządności w Unii będą rejestrowane od początku przyszłego roku – zapowiedziała wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova. Oceniła również, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok w sprawie mechanizmu praworządności w ciągu miesięcy.

Brexit. Premier Johnson negocjował z KE sceną z „Pulp Fiction”

Najważniejsi urzędnicy unijni oglądali jedną ze scen z filmu „Pulp Fiction”, po tym jak w trakcie negocjacji dotyczących umowy handlowej po...

zobacz więcej

„Mechanizm praworządności nie jest cudowną bronią. Dysponujemy teraz co prawda dodatkowymi możliwościami sankcji, będziemy jednak musieli wykonać trudną pracę, żeby móc rzeczywiście skorzystać z możliwości obcięcia funduszy z budżetu” – powiedziała Jourova w rozmowie z berlińskim dziennikiem „Tagesspiegel”. Wskazała, że wszystkie dotychczasowe procedury unijne dotyczące praworządności będą nadal stosowane.

Wiceszefowa KE wskazała, kiedy TSUE może skontrolować mechanizm praworządności. „Jeżeli dojdzie do postępowania przyspieszonego, to należy liczyć się z okresem krótszym niż dwanaście miesięcy” – dodała, cytowana przez Deutsche Welle.

Wdrażanie dyrektywy


Jourova zapowiedziała, że Komisja od początku przyszłego roku zajmie się wdrażaniem w życie dyrektywy w sprawie praworządności, co oznacza, że „zajmie się Polską i Węgrami”. Mówiąc o zastrzeżeniach wobec Warszawy i Budapesztu wyjaśniła, że przeciwko obu krajom toczą się postępowania na podstawie art. 7 traktatów unijnych, co teoretycznie może się skończyć pozbawieniem głosu.

W przypadku Polski chodzi między innymi o reformę wymiaru sprawiedliwości, a w przypadku Węgier o nieprawidłowości związane z wydawaniem unijnych funduszy. Przekonywała, że jeśli Polska nie uwzględni zastrzeżeń dotyczących Izby Dyscyplinarnej, to Komisja Europejska na początku przyszłego roku skieruję tę sprawę do TSUE. „Nie chcę tracić czasu” – wyjaśniła. Potwierdziła również, że każdy przypadek łamania praworządności będzie rejestrowany od 1 stycznia 2021 r. Rejestracją będą się zajmować ona sama oraz komisarz sprawiedliwości Didier Reynders. Zapewniła, że Komisja przestrzega traktatów i nie będzie działała w sposób arbitralny czy niejawny.

„To musi być jasne: zasada praworządności jest decydująca dla wzajemnego zaufania między krajami członkowskimi i tym samym dla funkcjonowania Wspólnoty. To nie ma nic wspólnego z ideologią. Ani z tym, czy jest się w polityce na lewo, czy na prawo” – mówiła Jourova.

źródło:
Zobacz więcej