RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Strajk Kobiet wzywał, by pójść na spacer z Babcią Kasią. Przyszły trzy osoby

W Warszawie miał odbyć się spacer z Babcią Kasią, uczestniczką protestów aborcyjnych. Ogólnopolski Strajk Kobiet wezwał wszystkich, by dołączyli. Tego dnia spadł śnieg. Przyszły trzy osoby.

Kilku mieszkańców przyszło na spotkanie z Trzaskowskim. Kandydat nie przyjechał

Kandydat PO w poniedziałek nad ranem miał odwiedzić mieszkańców Bodzanowa. Kilku z nich odpowiedziało na zaproszenie i przyszło – około 10 osób....

zobacz więcej

W czwartek o godzinie 16:30 spod kolumny Zygmunta na warszawskim starym mieście miał wyruszyć spacer Babci Kasi, działaczki znanej z protestów proaborcyjnych.

Do licznego stawienia się na spacerze wzywał Ogólnopolski Strajk Kobiet Marty Lempart i Klementyny Suchanow. W czwartek o godzinie 14:35 na telegramie Strajku ukazało się wezwanie: „Babcia Kasia jest babcią nas wszystkich, jest jedną z najmężniejszych osób, które znamy, ona zawsze nas wspiera, więc teraz my ją wspieramy”.

„Zapraszamy was wszystkich na spacer po ulubionych miejscach Babci Kasi, zaczynamy o 16:30 spod kolumny Zygmunta” – napisano.

Równo o godzinie 16:30 na Facebooku Telewizja Obywatelska rozpoczęła relację ze spaceru. Okazało się, że przyszły zaledwie trzy osoby. Nie wiadomo, czy na tę sytuację miała wpływ pogoda – w czwartek w Warszawie spadł śnieg.

– Kasia już powinna być tutaj, na razie tu Kasi nie widzę, jest już wpół do 17 i cóż, miała być Kasia.. – słychać w relacji wideo. Po chwili Babcia Kasia się znalazła, była bardzo zdenerwowana.

– Ludzie mnie zawiedli, którzy mieli przyjść ze mną na spacer. Ani nagłośnienia, ani flag, co to za spacer? – zastanawiała się Kasia. – To pójdziemy we trzech, czterech – odpowiedział jej mężczyzna, transmitujący wydarzenie.

źródło:
Zobacz więcej