RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Singapur. Dziennikarz przed sądem oskarżony przez premiera

Premier Singapuru Lee Hsien Loong ciąga dziennikarzy po sądach (fot. PAP/EPA/APEC CEO Dialogues 2020)

Premier Singapuru Lee Hsien Loong zeznawał na procesie Terry'ego Xu, redaktora internetowej publikacji, którego pozwał za artykuł o jego konflikcie z rodzeństwem. To już kolejny proces o zniesławienie, który Lee wytoczył swojemu krytykowi.

Mężczyzna skazany na powieszenie na wirtualnej rozprawie na Zoomie

Oskarżony o handel narkotykami 37-letni Malezyjczyk został w Singapurze skazany na śmierć przez powieszenie podczas wirtualnej rozprawy na...

zobacz więcej

Terry Xu, redaktor serwisu „Online Citizen”, w 2019 roku opublikował na Facebooku artykuł na temat konfliktu między premierem i dwójką jego rodzeństwa. Siostra i brat oskarżają premiera Lee Hsien Loonga o niezrealizowanie ostatniej woli ojca – zmarłego w 2015 r. pierwszego singapurskiego przywódcy Lee Kuan Yew. Ich zdaniem obecny szef rządu próbował doprowadzić do utworzenia muzeum w domu, w którym ojciec mieszkał przez blisko 70 lat, choć on sam chciał, by budynek został zburzony.

Zdaniem prawników Lee Hsien Loonga tekst zawiera zarzuty narażające na szwank reputację premiera. Adwokat oskarżonego podkreśla jednak, że artykuł podsumowuje jedynie zarzuty, które publicznie postawili mu krewni.

Premier zeznawał przeciw dziennikarzowi i blogerowi


W poniedziałek premier Lee zeznawał zarówno przeciwko dziennikarzowi, jak i innemu mężczyźnie: blogerowi, którego oskarżył o pomówienie pod koniec 2018 r. Leong Sze Hian udostępnił na Facebooku post z artykułem pochodzącym z malezyjskiego portalu. Jego autorzy sugerowali, że szef rządu Singapuru miał udział w malezyjskim skandalu finansowym 1MDB.

Oskarżony singapurski bloger, który na żądanie władz usunął post, podważa zasadność prowadzonego przeciwko niemu postępowania. Jego adwokat zwraca uwagę, że szef rządu zdecydował się pozwać wyłącznie krytykującego go wcześniej Leonga, nie zaś tysiące innych osób, które również udostępniły artykuł ani właścicieli zagranicznego portalu, który go opublikował. Premier Lee domaga się od Leonga odszkodowania w wysokości 112 tysięcy dolarów.

Wilk z Kuala Lumpur

Mądry złodziej buchnie jakąś cenną miniaturkę ze średniowiecza, figurkę z terakoty albo tanagrę, powiedzmy, i przeszmalcuje do drugiego obszaru...

zobacz więcej

Liczne procesy


Lee Hsien Loong wcześniej wielokrotnie wytaczał procesy swoim przeciwnikom, w tym dziennikarzom i opozycjonistom, niektórych z nich doprowadzając do bankructwa. Jeden z nich, bloger i aktywista Roy Ngerng, w 2015 r. został uznany za winnego zniesławienia, a sąd nakazał mu wypłatę odszkodowania w wysokości 150 tysięcy dolarów singapurskich (około 110 tys. dolarów amerykańskich).

W październiku Ngerng ocenił, że rząd miasta-państwa od dawna używa takich pozwów do politycznych prześladowań. Jego zdaniem władze stale monitorują działalność aktywistów, blogerów i krytyków, w odpowiedniej chwili wykorzystując ich potknięcia.

– Tak było w mojej sprawie: Lee Hsien Loong stwierdził, że obserwował mnie przez długi czas i zdecydował się działać, kiedy byłem coraz bliższy jego zniesławienia – powiedział.

Rok po swoim procesie Roy Ngerng, który nie był w stanie znaleźć w Singapurze pracy, wyemigrował na Tajwan. Premier zgodził się na wypłatę przyznanego mu odszkodowania w ratach, które bloger ma spłacać do 2033 r. Choć w Singapurze obowiązuje ustrój demokratyczny, to rządząca Partia Akcji Ludowej sprawuje władzę nieprzerwanie od czasu uzyskania przez miasto-państwo niepodległości w 1965 r. Miejscowa opozycja jest bardzo słaba, a jej działacze zwracają uwagę na represje, z którymi musi się mierzyć.

Rząd pozywa opozycjonistów


Rząd Singapuru ściśle kontroluje media i ogranicza wolność słowa, często wytaczając procesy swoim przeciwnikom. W tegorocznym Światowym Indeksie Wolności Prasy organizacji Reporterzy Bez Granic (RSF) azjatycki kraj znalazł się na 158. ze 180 miejsc.

źródło:

Zobacz więcej