RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Musiała rodzić w maseczce!”. Posłanka zapowiada interwencję

Posłanka PiS Anna Maria Siarkowska z dzieckiem na sali obrad (fot. arch. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Fundacja Rodzić Po Ludzku i posłanka PiS Anna Maria Siarkowska nagłaśniają problem dotyczący porodów. Okazuje się, że wciąż wielu kobietom nakazuje się rodzić w maseczkach. – Chciałabym złożyć interpelację w tej sprawie, ale również porozmawiać bezpośrednio z panem ministrem – mówi portalowi tvp.info Siarkowska. Zaznacza, że przepisy w tej sprawie powinny być przejrzyste.

Cesarskie cięcie u chorej na COVID-19

zobacz więcej

Poród to pod każdym względem wyjątkowy moment w życiu kobiety. Anna Maria Siarkowska poinformowała, że w jej rodzinie miał miejsce przypadek, gdy rodzącą zmuszono do parcia w masce.

– Kiedyś już słyszałam o takim przypadku, ale myślałam, że jest on jednostkowy i wynika z nadgorliwości jednego z pracowników służby zdrowia. Wczoraj w mojej bliskiej rodzinie również był poród i okazało się, że takie sytuacje nie są rzadkością. Zrobiłam szybkie rozeznanie i okazuje się, że część kobiet musi rodzić w maskach – informuje w rozmowie z portalem tvp.info.

Ocenia, że jest to coś, nad czym nie można przejść do porządku dziennego. Uważa, że jest „to nieludzkie”.

– Dla kobiety jest to moment wymagający ogromnego wysiłku. Musi mieć dostęp do tlenu. Obowiązek zakładania maski może być groźny dla jej zdrowia. Czasem od prawidłowego oddychania zależy to, jak przebiega akcja porodowa – zaznacza.

Poród w czasie koronawirusa

Kontrowersyjny apel „Strajku Kobiet”. Jest reakcja rzecznika praw dziecka

Strajk Kobiet powoła moderatorki, które mają ingerować w relacje dzieci z rodzicami. – Pogrążają się w skrajności i agresji – mówi portalowi...

zobacz więcej

O tym, że problem jest poważny, informuje również Fundacja Rodzić Po Ludzku. Jak podkreśla, rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie zakrywania ust i nosa wprowadza obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych. Dokument nie precyzuje jednak, czy taki obowiązek funkcjonuje również na salach porodowych.

KORONAWIRUS – RAPORT

Paragraf 27 rozporządzenia nakłada obowiązek zasłaniania ust i nosa w „miejscach ogólnodostępnych, takich jak…” . Dokument wskazuje również na obowiązek zasłaniania nosa i ust  w obiektach opieki zdrowotnej, jednak sala porodowa nie jest miejscem ogólnodostępnym.

– W rozporządzeniu nie ma wyłączenia sal porodowych i kobiet rodzących z obowiązku zakrywania ust i nosa. Większość szpitali zapewne się do tego nie stosuje, ale jak widać, niektóre wprost przestrzegają przepisów i odbija się to na sytuacji rodzących – mówi nam Siarkowska.

Będzie interpelacja poselska

Politycy PiS oddają osocze. Zaskakujące słowa posła Konfederacji

Poseł PiS Tomasz Rzymkowski poinformował, że był w szpitalu, aby oddać osocze dla chorych na COVID-19. Na zamieszczonym przez niego zdjęciu widać,...

zobacz więcej

Posłanka podkreśla, że jej tweet to pierwsza reakcja w tej sprawie, ale nie zamierza na tym poprzestać.

– Chciałabym złożyć interpelację w tej sprawie, ale również porozmawiać bezpośrednio z panem ministrem na ten temat. Uważam, że powinniśmy to zmienić w trybie pilnym – mówi.

Dodaje także: „Codziennie rodzi się około setki dzieci i wobec każdej z tych kobiet takie procedury mogą być zastosowane. Uważam, że powinniśmy to zmienić”.

Fundacja Rodzić po Ludzku apeluje z kolei, by tę sprawę zgłaszać Rzecznikowi Praw Pacjenta i dyrekcji szpitali. Jak uważają przedstawiciele organizacji, informację o chęci rodzenia bez maseczki warto już wcześniej zaznaczyć także w planie porodu.

 Zobacz także: Niedzielski o ryzyku trzeciej fali 

źródło:
Zobacz więcej