RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Fundusze UE bezpośrednio do samorządów? „Kolejne rozbicie dzielnicowe” [WIDEO]

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i związani z opozycją samorządowcy protestują przeciwko wetowaniu przez Polskę i Węgry budżetu UE. Liczą na to, że samorządy będą mogły otrzymywać pieniądze bezpośrednio od Brukseli. – Powiązanie funduszy z praworządnością, która jest nieostro opisana, byłoby kolejną próbą odebrania elementów naszej suwerenności. 102 lata temu odzyskaliśmy niepodległość. Nasi dziadowie, pradziadowie walczyli o całą Polskę, a nie kolejne rozbicie dzielnicowe czy wręcz miastowe – powiedział tvp.info poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

„Newsweek” o szantażach i łamaniu zasad przez UE wobec Polski i Węgier

Niejasność pojęcia „rządów prawa” i kryteriów jego oceny zostały wykorzystane do stworzenia pałki przeciwko krajom, które nie zawiniły prawnie, ale...

zobacz więcej

„Rządy Polski i Węgier udowodniły, że są gotowe zaryzykować ogólnounijny kryzys polityczny” – krytykowali weto Węgier i Polski wobec powiązania funduszy unijnych z tak zwaną praworządnością prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i burmistrz Budapesztu Gergely Karacsony. Politycy wystosowali wspólne oświadczenie do Komitetu Regionów. Organ ten skłania się ku temu, żeby samorządy mogły samodzielnie, a więc bez pośrednictwa rządu, sięgać po niektóre fundusze unijne.

„Mamy wspólne stanowisko Komitetu Regionów, który jest instytucją doradczą przy Unii Europejskiej. Moja opinia została przyjęta przez Komitet Regionów, gdzie mówimy o takiej ewentualności bezpośredniego wykorzystania funduszy unijnych przez samorządy. Ja rozmawiałem na ten temat wielokrotnie z komisarzem Fransem Timmermansem. Teraz rozmawiamy również w Parlamencie Europejskim. Chcemy ponowić nasze postulaty również w Komisji Europejskiej” – mówił Trzaskowski podczas konferencji z udziałem prezydentów i burmistrzów miast rządzonych przez opozycję.

Minister Andruszkiewicz: Trzaskowski przegrał. Niech nie uzurpuje sobie prawa do rządzenia państwem


Politycy opozycji już od kilku lat mówią, że gdyby polski rząd utracił możliwość gospodarowania funduszami unijnymi w związku z praworządnością, to powinny one trafić do samorządów. Minister Adam Andruszkiewicz z kancelarii premiera krytykuje postulaty Trzaskowskiego i innych związanych z PO samorządowców, którzy chcą samodzielnie sięgać po fundusze unijne. – Jak wiemy, w Europie Zachodniej w wielu miejscach dochodzi do scysji lokalnych. Przedstawiciele tych państw nie chcieliby, żeby Bruksela prowadziła nad ich głowami rozmowy z przedstawicielami tych regionów, które się buntują, dążą do autonomii. Uważamy, że takich precedensów nie należy robić. Rafał Trzaskowski mógł być prezydentem Polski, ale przegrał w demokratycznych wyborach. Niech sobie nie uzurpuje (prawa – red.) do zarządzania państwem w żaden sposób. Niech skupi się na Warszawie – przekonywał minister Andruszkiewicz.

– Nie tylko prezydenci Warszawy i Budapesztu chcą walczyć samodzielnie o fundusze, ale samorządowcy w całej Polsce. Wszyscy widzą, co robi ten nieszczęsny rząd. Próbuje Polakom rzucać kłody pod nogi. Działa w interesie swoim, partyjnym, prywatnym, a nie narodowym. Jeżeli ktoś widzi zdradę polskiej racji stanu, której dopuści się polski rząd, jeśli weto zostanie utrzymane, to nie dziwię się, że samorządowcy chcą zrobić wszystko, aby uchronić te środki finansowe dla Polek i Polaków – argumentował poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Poseł Mosiński z PiS: To pomysł, żeby wspierać finansowo samorządy walczące z PiS


– Rafał Trzaskowski i burmistrz Budapesztu, ale także ich partnerzy, socjaliści w Niemczech, marzą o tym, żeby Polska była taka jak za rządów PO-PSL, czyli „bierna, mierna, ale wierna”. Aby pełniła funkcję politycznych szatniarzy. Stąd pomysł, aby poprzez jakieś mechanizmy pozatraktatowe zasilać finansowo te samorządy, miasta, które walczą z rządem PiS. Tego typu działania spychają Unię Europejską w poważne tarapaty z możliwym rozpadem włącznie – ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

Czy Rafał Trzaskowski nie pogodził się z przegraną w wyborach prezydenckich i chciałby odegrać większą rolę dzięki dysponowaniu funduszami unijnymi? Myślę, że tak nie jest. – Myślę, że to rozpaczliwa próba ratowania uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej i to są próby działania na rzecz społeczności lokalnej. Unia Europejska jest dzisiaj w wielkim kryzysie szczególnie przez postępowanie polskiego rządu i premiera Mateusza Morawieckiego. Unia Europejska i samorządy przygotowywały się od lipca do tej walki z kryzysem i wykorzystania środków europejskich. Nie dziwię się zatem, że niektóre samorządy będą takie starania czynić – odpowiedział poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.

Szynkowski vel Sęk: Mówienie o polexicie to political fiction

Rząd nie planuje wyjścia Polski z Unii Europejskiej – zapewnił wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk. W jego opinii mówienie o...

zobacz więcej



Poseł Mieszkowski z KO: Jesteśmy Europejczykami polskiego pochodzenia


„Państwo PiS chce Polski narodowo-katolickiej, nie europejskiej. To realne zagrożenie. A my w Polsce jesteśmy Europejczykami polskiego pochodzenia” – mówił podczas konferencji prasowej poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Mieszkowski. Politycy Zjednoczonej Prawicy przekonują, że w sporze o powiązanie budżetu Unii Europejskiej z praworządnością chodzi o zmniejszenie suwerenności państw narodowych i umożliwianie Brukseli wpływania na wiele dziedzin życia, które były dotąd kompetencją poszczególnych narodów.

Stany Zjednoczone Europy?


Czy wypowiedź posła Mieszkowskiego to znak, że opozycja chce stanów zjednoczonych Europy albo federacji europejskiej? – To zachowanie przedstawicieli opozycji, która w pierwszej kolejności mówi, że jest Europejczykiem, a potem, że jest narodowości polskiej pokazuje strasznie kompleksy. To wpisuje się w taką narrację, aby powstał projekt scentralizowanej Unii Europejskiej jako superpaństwa. Na tej drodze jest konfederacja, federacja, a na końcu unitarne, scentralizowane państwo ze stolicą Brukseli, które ma jeden porządek prawny – odpowiedział poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

– Ja się czuję Polakiem, Europejczykiem, jestem polskim patriotą. Nasze bezpieczeństwo i przyszłość jest we wspólnocie europejskiej. Doświadczenia pokazują, że nasza obecność w Unii Europejskiej to nasz ocean bezpieczeństwa, nasz ocean rozwoju – powiedział poseł Suchoń z KO.

Andruszkiewicz: Druga strona sporu o praworządność chce przekształcić UE w centralistyczne superpaństwo


– Druga strona sporu o praworządność chce zmienić Unię Europejską w takie centralistyczne superpaństwo, które będzie narzucało poglądy obywatelom innych państw i będzie szantażowało pieniędzmi. Będzie mówiło, że jeśli Polska nie zgodzi na przyjęcie tysięcy islamskich imigrantów czy nie odda dzieci parom homoseksualnym, to nie dostanie pieniędzy z budżetu. Wspólnego budżetu, do którego również Polska solidnie się dokłada – stwierdził minister Andruszkiewcz.

źródło:
Zobacz więcej