RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Dławiłem się, byłem półprzytomny, dostałem tlen”. Dziambor o pobycie w szpitalu

Polityk w szpitalu spędził 8 dni (fot. PAP/Mateusz Marek)

Kaszel był taki, że się dławiłem, przez tydzień praktycznie nic nie jadłem. Byłem półprzytomny. Po tygodniu trafiłem do szpitala. Dostałem tam tlen i odpowiednie leki – powiedział poseł Konfederacji Artur Dziambor, który przeszedł zakażenie koronawirusem.

Nowe informacje o stanie zdrowia posła Dziambora

Zakażony koronawirusem poseł Konfederacji Artur Dziambor w dalszym ciągu jest hospitalizowany. Szef biura prasowego Konfederacji Tomasz Grabarczyk...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Poseł Konfederacji Artur Dziambor opuścił już szpital, w którym przebywał po zakażeniu koronawirusem. Teraz polityk opowiedział o swoim pobycie w szpitalu i o tym, jak przeszedł chorobę. Odpowiedział też na pytanie, czy zmienił swój pogląd na epidemię.

Objawy COVID-19 i pobyt w szpitalu


– Kaszel był taki, że się dławiłem, przez tydzień praktycznie nic nie jadłem. Miałem problemy ze wstaniem z kanapy. Byłem półprzytomny. Po tygodniu trafiłem do szpitala. Dostałem tam tlen i odpowiednie leki. Na szczęście nie trafiłem pod respirator – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Dodaje, że teraz ma już tylko „lekki kaszel”, ale wciąż jest osłabiony.

– Pozostałe objawy ustąpiły, funkcjonuję normalnie, ale forma jest taka, że nieprędko pójdę na siłownię – mówi polityk.

Wskazał też, że podczas pobytu w szpitalu nie bardzo chciało mu się jeść. – Brak smaku sprawiał, że nie czułem przyjemności z jedzenia. Straciłem 5 kg; utrata wagi wyjdzie mi na zdrowie – mówił.

Zobacz też: Raport o koronawirusie. Ponad pół tysiąca zgonów

Dziambor nadal w szpitalu. Przekazał nowe informacje: Płuca w rozsypce

Poseł Konfederacji Artur Dziambor, który zakaził się koronawirusem i trafił do szpitala, wciąż tam przebywa. Z politykiem udało się nam...

zobacz więcej

Opowiedział też o pierwszych objawach i o tym, kiedy zdecydował się na izolację.

– Cały tydzień byłem wtedy w Sejmie. Wróciłem w czwartek wieczorem, a w sobotę rano dostałem gorączki. Pojawiły się kaszel i ból głowy. W poniedziałek straciłem smak. To specyficzny objaw koronawirusowy. Poszedłem się zbadać. Następnego dnia dostałem pozytywny wynik badania – wyznał.

Dziambor stwierdził, że próbował leczyć się standardowymi lekarstwami, ale jego stan się pogarszał. W szpitalu przebywał osiem dni.

Dziambor o postawie Brauna


Był też pytany o postawę swego partyjnego kolegi Grzegorza Brauna. – Braun ma swoje podejście do tego, co się dzieje. My zgadzamy się całkowicie, że obostrzeń gospodarczych nie powinno być. Naszym zdaniem powinien być wprowadzony model szwedzki – powiedział.

– Bawię się konwencją. Mówiąc trochę żartem, powiem, że zachorowałem wtedy, gdy zacząłem nosić maskę. Wcześniej razem z Grzegorzem Braunem się buntowałem, bo nie było prawa zmuszającego nas do noszenia masek. Zacząłem ją nosić, gdy pojawiła się decyzja pani Marszałek Sejmu. I wtedy wróciłem do domu chory – wskazał.

źródło:
Zobacz więcej