RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

20-latek pojechał rowerem na wycieczkę. Wysiadła mu bateria i zamarzł na śmierć

Tej nocy temperatura spadła kilka stopni poniżej zera (fot. Shutterstock/OneSideProFoto)

Tragicznie zakończyła się wycieczka na rowerze elektrycznym dla 20-latka z Niemiec. Kiedy w rowerze wyczerpała się bateria, do celu chciał dojść pieszo. Zamarzł na śmierć.

Makabryczne odkrycie na podwórku. Rozszarpane ciało kobiety

Makabrycznego odkrycia dokonano w miejscowości Nielisz pod Zamościem. Na podwórku leżało ciało starszej kobiety rozszarpane przez psy. Śledczy...

zobacz więcej

Jak informuje Deutsche Welle, ciało młodego mężczyzny kilka dni temu odnaleźli mieszkańcy powiatu Schwaebisch Hall w Badenii-Wirtembergii.

Według ustaleń policji i prokuratury 20-latek zamarzł na śmierć. Feralnej nocy temperatura spadła kilka stopni poniżej zera.

Według śłedczych mężczyzna w piątek wieczorem zatrzymał się w mieście Kirchberg an der Jagst. Później wsiadł na rower elektryczny i pojechał w kierunku Schwaebisch Hall.

W trakcie wycieczki bateria roweru wyczerpała się. Dalszą drogę postanowił więc iść pieszo. Przeszedł kilka kilometrów i zdołał dotrzeć do przedmieść miejscowości Wolpertshausen. Tam jednak zamarzł na śmierć.

Następnego ranka na ciało natknęli się przypadkowi przechodnie. Policja stwierdziła, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie.

Zobacz też: Autostopowicz szukał okazji, nie żyje

źródło:
Zobacz więcej