RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sprawa Giertycha. Prokurator Krajowy ujawnił informacje, będą nowe zarzuty?

Mecenas chce pozwać prokuraturę (fot. PAP/Marcin Gadomski)

Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia nieodległego czasu – powiedział Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. – Mamy mocne dowody przeciw mecenasowi G. – zapewnił. Mówił też, co zabezpieczono we włoskiej willi żony Giertycha.

Był „polski nowiczok”, teraz zarzuty o seksizm. Córka Giertycha mówi jeszcze coś innego

W sprawie Romana Giertycha pojawiają się kolejne „informacje”. Był już motyw „polskiego nowiczoka” i „zasłony dymnej” przed koronawirusem. Teraz...

zobacz więcej

Nowe dowody


Święczkowski w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił o zarzutach, jakie prokuratura postawiła m.in. mecenasowi. Romanowi Giertychowi . Stwierdził, że „prokuratura udowodni wszystko przed sądem, kierując tam akt oskarżenia po analizie nowych dowodów wskazujących na możliwość rozszerzenia zarzutów”.

„Kuriozalne orzeczenia sądów dotyczące braku zastosowania środków zapobiegawczych wobec podejrzanych utrudniają postępowanie, ale go nie uniemożliwiają i nie powstrzymają. Jestem przekonany, że w trakcie procesu sąd uważnie przeczyta wielotomowe akta i wnikliwie zapozna się z dowodami. W przeciwieństwie do sądu, który decydował o środkach zapobiegawczych” – stwierdził Prokurator Krajowy.

Obszerny materiał. Decyzja sądu


Pytany o to, dlaczego prokurator nie przekonał w tej sprawie poznańskiego sądu Święczkowski wskazał, że „sąd nie udźwignął zadania rzetelnego przeanalizowania gigantycznej ilości akt przekazanych przez prokuraturę”.

„Na materiał zebrany w 110 tomach składają się zeznania kilkudziesięciu świadków, opinie biegłych, dokumentacja, w tym bankowa, dane pochodzące od generalnego inspektora informacji finansowej, zabezpieczona poczta elektroniczna i wiele innych dowodów. Wynika z nich, że podejrzani ściśle współpracowali ze sobą podczas dokonywania poważnych przestępstw gospodarczych i prania brudnych pieniędzy, a więc procederu mającego na celu ukrycie przestępstwa. Dlatego istnieje wysokie prawdopodobieństwo mataczenia z ich strony” – powiedział.

„Porażka sądu”


„Sąd nie przywołał nawet żadnego z dowodów. Zbył je stwierdzeniem, że zebrane opinie biegłych i zeznania świadków należy skonfrontować z materiałami przedłożonymi przez podejrzanych. To kuriozum! Oznacza, że dla sądu wyjaśnienia podejrzanych, którzy robią przecież wszystko, by uniknąć odpowiedzialności, są bardziej wartościowe niż oceny niezależnych biegłych i zeznania świadków składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za mijanie się z prawdą. W tym świetle zapadłe orzeczenie oceniam jako porażkę sądu, a nie prokuratury” – dodał.

Zobacz też: Dubois: Zaczynamy odliczać, jak zobaczymy prezesa bez głowy

Zasłabnięcie Giertycha. Krauze szydził z mecenasa?

Roman Giertych w trakcie przeszukania jego domu przez CBA miał stracić przytomność. Tego samego dnia agenci zatrzymali biznesmena Ryszarda...

zobacz więcej

Pytany o deklarację Giertycha, że chce pozwać szefa Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, która postawiła mu zarzuty, i inne osoby, które stwierdzą, że jest podejrzany o przestępstwo Święczkowski odparł: „Proszę mnie zwolnić od komentowania deklaracji rodem z kabaretu. Może byłoby mi nawet do śmiechu, gdyby pan Roman G. nie był adwokatem, którego obowiązuje już nie tylko minimum powagi, ale i etyka zawodowa”.

„Niech broni się, jak na podejrzanego przystało”


„Doskonale jako prawnik wie, że działający w ramach obowiązków prokurator jest zwolniony z odpowiedzialności cywilnoprawnej. Dlatego, jak sądzę, intencją Romana G. było wywołanie szumu medialnego i wywieranie nacisków na prokuraturę. A to już jest skandaliczne. Wolałbym, żeby pan G. zaczął od odbierania wezwań i stawiania się na przesłuchania. Wyjdzie mu na zdrowie, na które narzeka, jeśli odważnie stanie przed prokuratorem zamiast dyskutować z prokuraturą poprzez media. Niech broni się, jak na podejrzanego przystało, a więc niech wyjaśni prokuratorowi, jakie ma argumenty na zbicie mocnych prokuratorskich zarzutów” – powiedział.

Mówił też, co zabezpieczono we włoskiej willi żony Giertycha. „Zabezpieczono ważne dokumenty, które mogą spowodować rozszerzenie zarzutów wobec podejrzanego Romana G. Nie wolno mi powiedzieć więcej ze względu na dobro trwającego wciąż śledztwa” – ujawnił.

Na koniec stwierdził, że sprawa jest rozwojowa. „Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia nieodległego czasu” – skończył.

źródło:
Zobacz więcej