RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pedofil więził dziecko przez 52 dni. Trop odnaleziono w zakamarkach internetu [WIDEO]

Rosyjskie MSW opublikowało nagranie z akcji uwolnienia dziecka (fot. YouTube/Ministry of Internal Affairs of Russia)

Kilkuletni chłopiec został odnaleziony i uwolniony przez rosyjską policję po 52 dniach od porwania. Dziecko zaginęło pod koniec września. Okazuje się, że było więzione przez 26-letniego pedofila. W uratowaniu siedmiolatka pomógł Interpol – przyznaje rosyjskie MSW. Resort spraw wewnętrznych opublikował nagranie z akcji funkcjonariuszy.

14-latka nie została zgwałcona, „bo nie krzyczała”. Sąd złagodził karę dla pedofila

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał niedawno wyrok w sprawie 14-latki, którą seksualnie wykorzystał jej daleki krewny. Według „Gazety Wrocławskiej”...

zobacz więcej

Podejrzany o uprowadzenie chłopca został zidentyfikowany jako 26-letni Dmitry Kopylov.

Do porwania doszło 28 września. Siedmiolatek nie wrócił ze szkoły do domu we wsi Gorki. Ostatni raz widziano go, jak wysiadał ze szkolnego autobusu.

Mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej z udziałem kilku tysięcy osób, dziecka nie odnaleziono.

Przełom w sprawie


Po kilkudziesięciu dniach w sprawie nastąpił przełom. Jak informuje rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, właściwy trop kanałami Interpolu przekazał zagraniczny agent, który w tzw. darknecie natknął się na informację o dziecku więzionym przez mężczyznę.

W toku działań operacyjnych rosyjskie służby ustaliły miejsce przetrzymywania chłopca. Okazało się, że 26-letni pedofil więził je w jednym z domów w sąsiedniej wsi. Nagranie z akcji ratunkowej opublikowano w internecie.


Pedofil przygotowywał się od dawna

Wzmożona aktywność pedofilów w czasie pandemii. Niepokojące dane

Mniej drastycznych przestępstw wobec dzieci, a pedofile aktywność skoncentrowali w sieci. Rekordzista ściągnął ponad 4 tys. filmików – alarmuje...

zobacz więcej

W mieszkaniu odnaleziono chłopca i porywacza. Dmitry Kopylov – ustaliły służby – przygotowywał się do porwania od dłuższego czasu. Samochód, w którym zaczaił się na dziecko, kupił już latem. Także mieszkanie, w którym przetrzymywał ofiarę, wynajął odpowiednio wcześniej.

Siedmiolatek nie miał śladów poważnych obrażeń. Jak donosi dailymail.co.uk, zapewniono mu teraz „silną opiekę psychologiczną”.

Porywacz zaprzeczył, by miał zgwałcić dziecko, bowiem „chciał poczekać do pewnego wieku”.

źródło:
Zobacz więcej