RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rodzina policjanta zaszczuta przez posłankę opozycji? Policja publikuje nagranie

Policja opublikowała nagranie, na którym widać Joannę Scheuring-Wielgus (fot. Twitter/Policja Warszawa)

Nagranie, na którym widać posłankę Lewicy Joannę Scheuring-Wielgus przekazującą protestującym imię i nazwisko jednego z funkcjonariuszy, opublikowała policja. „Żona funkcjonariusza na prywatnym FB zaczęła otrzymywać już hejterskie wpisy” – dodano na Twitterze warszawskiej policji.

PO zawiadamia prokuraturę ws. Strajku Kobiet. Mamy opinię prawnika

Politycy Platformy Obywatelskiej i lewicowe media przekonują, że policja powinna traktować Strajk Kobiet w sposób szczególny. Podkreślają, że na...

zobacz więcej

Mowa o sytuacji, która miała miejsce w trakcie zgromadzenia pod budynkiem Sądu Okręgowego w Warszawie. Demonstrujący zebrali się przed gmachem w związku z m.in. posiedzeniem aresztowym Izabeli O., która jest podejrzana o czynną napaść na funkcjonariusza policji i udział w zbiegowisku podczas protestów przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w końcu października.

Na nagraniu widzimy Scheuring-Wielgus, która wypowiada imię i nazwisko policjanta.

– Super, pan się nazywa Sylwester (…), bardzo miło się zachował – mówi kobieta, której głos zarejestrowano na nagraniu.

„Jak dużym zagrożeniem są hejterzy mówili politycy, mówiła organizatorka Strajku Kobiet. Tymczasem obecna na miejscu posłanka po uzyskaniu imienia i nazwiska policjanta przekazuje je protestującym. Żona funkcjonariusza na prywatnym FB zaczęła otrzymywać już hejterskie wpisy” – czytamy we wpisie opublikowanym przez warszawską policję na Twitterze.

Wczoraj rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak poinformował, że podczas środowych protestów policja zatrzymała 13 osób najbardziej agresywnych wobec policjantów. Podkreślił, że środowe zgromadzenia były nielegalne i nie miały charakteru pokojowego.

Rzecznik tłumaczył, że na Placu Powstańców Warszawy kilkukrotnie wzywano do rozejścia się. Grupa protestujących jednak nie zastosowała się do tego komunikatu, dlatego – jak podał policjant – została otoczona przez policjantów w celu wylegitymowania. Marczak przypomniał, że jak zwykle w działaniach uczestniczyli też policjanci po cywilnemu; zatrzymali oni m.in. jednego z mężczyzn, który zaatakował wcześniej umundurowanych funkcjonariuszy.

źródło:
Zobacz więcej