RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dźgnęła nożem narzeczonego. W sądzie znów wyznali sobie miłość

Przed sądem oskarżona wyznała, że chce spędzić z narzeczonym resztę życia (fot. Shutterstock/Zapylaiev Kostiantyn)
Przed sądem oskarżona wyznała, że chce spędzić z narzeczonym resztę życia (fot. Shutterstock/Zapylaiev Kostiantyn)

W Sądzie Okręgowym w Kaliszu ruszył proces 42-latki, która zaatakowała swojego narzeczonego nożem. Dramatyczna sytuacja rozegrała się pół roku temu. Od tamtej pory w relacjach między zakochanymi wiele się działo, choć – jak wynika z ich pierwszych zeznań – uczucie nie zniknęło. Pokrzywdzony mężczyzna zeznał, że to on jest winny całemu zajściu. Oboje wyznali sobie na sali sądowej miłość i powiedzieli, że chcą razem spędzić resztę życia.

Zasztyletowała męża, a potem umyła podłogę i zrobiła pranie. Jest decyzja sądu

Dziewięć miesięcy minęło od brutalnego morderstwa w Ostrowie Wielkopolskim. 45-letnia kobieta podejrzana jest o zadanie kilkudziesięciu ciosów...

zobacz więcej

Prok. Adam Handke z kaliskiej prokuratury rejonowej odczytał w piątek akt oskarżenia. Oskarżył 42-letnią kobietę o to, że „w trakcie awantury domowej dwukrotnie ugodziła 36-letniego konkubenta w okolicę serca nożem kuchennym o długości ostrza 13 cm i spowodowała ciężkie obrażenia ciała realnie zagrażające życiu”.

Do zdarzenia doszło 18 maja tego roku w Lipce pod Kaliszem.

Urodzinowa awantura


W mieszkaniu między oskarżoną a pokrzywdzonym doszło do awantury. Tego dnia oboje byli pod wpływem alkoholu, ponieważ świętowali urodziny mężczyzny. Kobieta w momencie zatrzymania miała 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jak wyjaśniała, tego dnia pokłócili się o jej 23-letniego syna. Narzeczony nazywał syna „pijawką”, bo – jak stwierdził – bierze od matki pieniądze, nie oddaje ich i nie potrafi znaleźć stałej pracy.

Poćwiartowali ofiarę, a mięso usmażyli na ognisku. Jest akt oskarżenia

Po 18 latach od makabrycznej zbrodni przed sądem w Gorzowie Wielkopolskim stanie czterech mężczyzn. Zostali oskarżeni o zabójstwo i zjedzenie...

zobacz więcej

– Podczas kłótni wściekł się na mnie, zaczął krzyczeć i popchnął mnie na ścianę. Wtedy zaczęłam pakować swoje rzeczy, żeby pojechać do córki do Sieradza. Zabrał mi torbę podróżną, przycisnął do ściany i zaczął mnie podduszać – opisywała kobieta w sądzie przebieg zdarzeń.

Udało się jej uciec do kuchni, gdzie złapała nóż. – On skoczył w moim kierunku i nie wiem, jak do tego doszło, ale dźgnęłam go tym nożem. Przestraszyłam się go – powiedziała oskarżona. Zaznaczyła, że zadała jeden cios.

„Schowaj nóż i się nie przyznawaj”


Kiedy kobieta zobaczyła krew, ułożyła pokrzywdzonego na boku, żeby wstrzymać krwotok i wezwała pogotowie. Na miejsce zdarzenia przyjechała też policja. Jak dodała oskarżona, pokrzywdzony miał jej powiedzieć: „Schowaj nóż i nie przyznawaj się, bo pójdziesz siedzieć, a to wszystko moja wina”. Kiedy mężczyznę zabrano do szpitala, kobieta przyznała się i pokazała policjantom, gdzie ukryła nóż.

Podejrzewają kanibalizm. Nauczyciel zatrzymany za morderstwo na tle seksualnym

Berlińska policja zatrzymała 41-letniego Stefana R., podejrzanego o morderstwo na tle seksualnym – poinformowała niemiecka prokuratura. Ofiara to...

zobacz więcej

Przed sądem zeznała, że kocha swojego narzeczonego i pragnie z nim spędzić resztę życia.

Oskarżona chwali zaradność ofiary


– Jestem bardzo zadowolona z tego związku, on jest zaradny i pracowity, razem pracujemy i wypoczywamy – zeznała.

W piątek swoje zeznania złożył też pokrzywdzony.

Wiem, że jak wypiję, to jestem agresywny; to, co się stało, jest wyłącznie moją winą. Na ten nóż sam się nadziałem – powiedział i dodał, że chce się ożenić z oskarżoną.

źródło:

Zobacz więcej