RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Konfederacja zmienia zdanie ws. zabierania Polsce unijnych pieniędzy?

Praworządność w UE. Posłowie Konfederacji komentują (fot. PAP/Rafał Guz)

Krzysztof Bosak stwierdził na Twitterze, że PiS ma pewne problemy z praworządności, ale nie można „śpiewać w jednym chórze z uniofilami z Lewicy i KO” oraz zgadzać się na zabieranie Polsce pieniędzy z UE. Co ciekawe, jeszcze dzień wcześniej politycy Konfederacji głosowali przeciw stanowisku Rady Ministrów w tej sprawie.

Robert Knap o wiązaniu wypłat funduszy UE z praworządnością: Nie ma tego w przepisach

– O ile w przepisach unijnych instytucja weta jest zapisana, o tyle wprowadzanie bocznymi drzwiami warunkowego wypłacania funduszy nie ma w nich...

zobacz więcej

Polski rząd nie zgadza się na wiązanie wypłat unijnych środków z niejasnymi regułami tzw. praworządności. Wielu ekspertów wskazuje, że mechanizm ten ma służyć karaniu Polski i Węgier za politykę wewnętrzną tych państw.  W 2018 roku również Donald Tusk podkreślał,  że „pieniądze, które w budżecie przeznaczamy na różne kwestie, nie powinny podlegać kryteriom czysto politycznym”, lecz prawnym.

W polskim Sejmie pojawił się więc poselski projekt uchwały wspierającej działania Rady Ministrów w zakresie negocjacji budżetowych w Unii Europejskiej. Dokument podkreślał, że „niedopuszczalne jest tworzenie prawa, które mogłoby prowadzić do dyskryminacji i gorszego traktowania jednych obywateli kosztem drugich”.

Przeciw narracji Brukseli tylko PiS i Kukiz’15


„Wielokrotne stosowanie podwójnych standardów przez Komisję Europejską podważa zaufanie do rzetelności tej instytucji jako bezstronnego strażnika Traktatów i rodzi obawy o nadużywanie przez nią prawa w przyszłości” – napisano w dokumencie dodając, że gdy Polska jest w Brukseli atakowana za niektóre rozwiązania prawne, identyczne regulacje w innych krajach UE nie budzą najmniejszego sprzeciwu unijnych urzędników. W czwartek projekt ten był głosowany w Sejmie. Uchwałę wspierającą stanowisko rządu poparło 231 posłów PiS i 5 posłów PSL-Kukiz15. Przeciwko głosowało 129 posłów KO, 46 posłów Lewicy, 23 posłów PSL-Kukiz'15, 2 posłów niezrzeszonych i co ciekawe… 9 posłów Konfederacji – a wśród nich m.in Krzysztof Bosak.

Premier: Mówimy „tak” dla UE i „nie” dla arbitralnych kryteriów oceny tzw. „praworządności”

Mówimy „tak” dla Unii Europejskiej i „nie” dla arbitralnych kryteriów oceny tzw. „praworządności” – podkreślił premier Mateusz Morawiecki. Szef...

zobacz więcej

Sprawa wywołała wiele komentarzy w sieci. Internauci byli zaskoczeni, że deklarujący się jako eurosceptycy posłowie Konfederacji nie sprzeciwili się rozwiązaniom narzucanym Warszawie przez Brukselę, a szczególnie największego orędownika łączenia budżetu z tzn. praworządnością, czyli rząd w Berlinie.

Bosak: Narracja Kosiniaka-Kamysza jest fałszywa”


W piątek Krzysztof Bosak zaatakował na Twitterze polityków PSL. Zaznaczył, że mechanizm warunkowości nie tylko jest wielką niewiadomą i zagrożeniem dla suwerenności Polski, ale także „nie ma nic wspólnego z klasycznie pojętą praworządnością”.

„Mimo wszystkich grzechów rządu PiS i problemów z praworządnością w Polsce, w tej sprawie nie warto śpiewać w jednym chórze z uniofilami z Lewicy i KO, ponieważ proponowane remedium jest jeszcze gorsze niż obecne problemy” – napisał polityk Konfederacji.

Chociaż dzień wcześniej w Sejmie nie poparł poselskiego projektu w tej sprawie, teraz ostro skrytykował m.in. szefa ludowców, który broni unijnych propozycji.

„Narracja Władysława Kosiniaka-Kamysza oparta na tezach »warunkowość to praworządność«, »praworządność to suwerenność« i »nie ma czego się bać« jest nielogiczna, fałszywa i poza aspektem demagogicznej użyteczności nie ma w sobie żadnego zalążka racjonalności politycznej” – podsumował Bosak.

źródło:
Zobacz więcej