RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziesiątki tysięcy testów na koronawirusa. Zakończono zdjęcia do „Jurassic World” 3

Warunki pracy na planie dostosowano do wymagań bezpieczeństwa zw. z epidemią (fot. Shutterstock/Elisa Manzati, zdjęcie ilustracyjne)

W weekend twórcom filmu „Jurassic World: Dominion” udało się zakończyć zdjęcia. Reżyserowana przez Colina Trevorrowa trzecia część popularnej serii była pierwszym dużym widowiskiem filmowym, które wróciło na plan po przymusowej przerwie spowodowanej pandemią. Na planie wykonano w sumie ponad 40 tysięcy testów na koronawirusa.

Fani gwiazdorów Hollywood będą mogli zagrać z nimi w filmie

Leonardo DiCaprio dał fanom szansę pojawienia się w kolejnym filmie Martina Scorsese, obok niego i Roberta De Niro. W ramach inicjatywy All In...

zobacz więcej

Powrót na plan filmu „Jurassic World: Dominion” poprzedzono przygotowaniami, które miały na celu dostosowanie warunków pracy na planie do wymagań bezpieczeństwa związanych z koronawirusem. Nie obyło się jednak bez kilku przymusowych przerw spowodowanych stwierdzeniem w ekipie przypadków zakażenia. COVID-19 pokrzyżował też plany realizacji części zdjęć na Malcie. Produkcja filmu Trevorrowa od początku była traktowana jako swoisty papierek lakmusowy dla całego rynku filmowego i jego możliwości.

„Stawiając czoła wyzwaniom, jakie postawiła przed nami pandemia, udało nam się bezpiecznie zakończyć trwające prawie 100 dni zdjęcia. Jestem dumna z całego naszego zespołu, że zdołał to osiągnąć” – mówi cytowana przez portal „Deadline” producentka Donna Langley.

Wiadomo już, że po powrocie na plan wykonano ponad 40 tysięcy testów na obecność koronawirusa. Wynik pozytywny otrzymano w około stu takich testach. W Pinewood Studios, gdzie powstawał film, zorganizowano dwa punkty mierzenia temperatury zdolne do obsłużenia tysiąca osób w dwie godziny. W każdym z tych punktów pracowali lekarze i pielęgniarki, dostępne też były tam budki przeznaczone do odizolowania zarażonych osób od reszty ekipy. Wdrożenie tych rozwiązań mogło kosztować studio prawie osiem milionów dolarów.

Disney pracuje nad nowym filmem o perypetiach Kevina

Disney potwierdził, że trwają prace nad nową wersją historii tytułowego bohatera filmu „Kevin sam w domu”. W roli głównej wystąpi Archie Yates,...

zobacz więcej

„Żyliśmy razem, jedliśmy razem, opowiadaliśmy sobie historie, dzieliliśmy się naszymi nadziejami i tym, czego się boimy; na trawniku rzucaliśmy frisbee... Było dużo śmiechu, choć czasy do tego nie skłaniają. Byliśmy z dala od domu i ukochanych, choć był to czas, w którym chciałoby się być jak najbliżej nich. Byłem poza domem przez cztery miesiące, ale z obsadą, z którą żyłem razem w jednej +bańce+, stworzyliśmy nową rodzinę” – wspomina czas spędzony na planie Colin Trevorrow. Frisbee, o którym wspomniał Trevorrow, to dysk w kształcie talerza, wykorzystywany w sporcie i do gry rekreacyjnej.

Reżyser ma nadzieję na to, że specyficzne warunki, w jakich kręcono film, wpłynie pozytywnie na efekt końcowy. „Myślę, że to, że byliśmy tak blisko siebie, sprawi, że film będzie lepszy. Dzieliliśmy się wszystkimi naszymi emocjami, przez co sam film będzie bogatszy emocjonalnie. I lepszy” – twierdzi Trevorrow. Premierę zaplanowano na 10 czerwca 2022 roku.

źródło:
Zobacz więcej