RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mimo pandemii protesty z wulgarnymi okrzykami na ulicach Warszawy

Mimo rekordowo wysokiej liczby zakażeń koronawirusem, w stolicy rozpoczęła się w piątek demonstracja organizowana przez skrajnie lewicową organizację Ogólnopolski Strajk Kobiet pod hasłem „Marsz na Warszawę”. Protestujący wyruszyli po godz. 17 z trzech miejsc: placu Zamkowego, KPRM i placu Zawiszy. Po godz. 18 spotkali się na rondzie Dmowskiego. Zgromadziły się tam tysiące osób, a kolejne nadchodzą ze wszystkich ulic. Wiele nie ma maseczek. Nad demonstracją lata policyjny śmigłowiec. Są pierwsze zatrzymania.

Premier Morawiecki zdradził powód braku interwencji ws. protestów

– My nie chcemy interweniować ze względu na bardzo młody wiek demonstrantów; nie byłoby to na tym etapie właściwe podejście; propozycja prezydenta...

zobacz więcej

Demonstranci ruszyli z placu Zawiszy oraz z placu Zamkowego. Idą w stronę ronda Dmowskiego. Tłum przed Kancelarią Premiera w Al. Ujazdowskich stoi, spacerując w miejscu. Mają ze sobą transparenty często z wulgarnymi treściami, tęczowe flagi i tablice z hasami domagającymi się aborcji na żądanie oraz dymisji rządu.

Jak relacjonują reporterzy PAP, tłum, który zebrał się na placu Zamkowym to głównie młodzi ludzie. Wielu z nich ma plakaty z symbolami organizacji Warszawskiego Strajku Kobiet, inicjatora protestów. Uczestnicy demonstracji mają z sobą transparenty z logo organizacji Strajk Kobiet, z napisami „w...ć”, „PiS won”, „budzi się we mnie agresja”, „dzisiaj jestem kobietą”, „j...ć PiS”, „wyp...ć”. Niektórzy przygotowywali plakaty na miejscu, pisali na kartonach hasła i mocowali je do drzewców.

Na Starówce prawie nie ma spacerowiczów. Przed katedrą i kościołem jezuitów stoją młodzi mężczyźni z różańcami w rękach i modlą się. W uliczkach odchodzących od runku gromadzą się rośli mężczyźni, ubrani w ciemne stroje z zasłoniętymi twarzami.

W pewnym momencie grupa zamaskowanych osób nadbiegła od strony starówki i rzuciła w tłum race. Interweniowała policja. Dotychczas zatrzymano kilkanaście osób.

Manifestanci pojawili się też na pl. Zawiszy i wzdłuż Al. Jerozolimskich - po stronie do centrum aż za „Atlas Tower”. Krzyczą „j... PiS”. Po godz. 17.10 demonstrujący ruszyli w stronę Ronda Dmowskiego. Na fasadzie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wyświetlono wieczorem czerwoną błyskawicę, symbol protestów przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

Szef rządu zaprosił opozycję na poniedziałek na rozmowy ws. aborcji

Prezydent zaproponował ustawę, która w praktyczny sposób rozwiązuje dylematy i wątpliwość podnoszone ostatnio w przestrzeni publicznej; jesteśmy...

zobacz więcej

Opozycyjni posłowie na marszu

Politycy Lewicy i Koalicji Obywatelskiej m.in. wicemarszałkowie Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, a także szef PO Borys Budka biorą udział w warszawskich protestach ws. aborcji. „Lewacka macica”, „Kobiety decydują” i „Mobilne biuro interwencji poselskiej” – to niektóre z haseł, które niosą politycy.

Gmach KPRM jest zabezpieczany przez kordon policji i żandarmerii wojskowej.

Punktualnie o godz. 17. Pod siedzibę szefa rządu od strony Belwederu podszedł tłum demonstrujących, na czele których był samochód ciężarowy z prowizoryczną sceną.

„Mamy dość” – skandują protestujący. – Wojsko nas nie powstrzyma, oni też mają córki, siostry i żony. Chłopaki, kogo zostawiliście w domach? – krzyczano przez megafony na scenie.

Protest zabezpiecza policja oraz żołnierze Żandarmerii Wojskowej. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy obu służb jest obecnych m.in. pod Kościołem pw. św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży oraz Bazyliką Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, przed którą w ubiegłą niedzielę doszło do przepychanek między demonstrującymi a kontrmanifestującymi ze środowisk narodowych. Policjanci odgrodzili obrońców kościoła pw. św. Aleksandra kordonem, a później zaczęli ich spisywać.

– Monitorujemy sytuację na mieście, będziemy pilnować tych miejsc, w których do tej pory dochodziło do łamania prawa, niszczenia mienia, malowania napisów na fasadach kościołów. Spodziewamy się największego protestu od momentu ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego i na to się przygotowujemy – mówił PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak wskazywał, w piątek stołeczna policja otrzymała wsparcie z innych garnizonów w kraju. Demonstracje w Warszawie i innych miastach Polski odbywają się od ubiegłego czwartku, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji ze względów eugenicznych jest niezgodny z konstytucją. Ich głównym organizatorem jest organizacja Strajk Kobiet.

źródło:
Zobacz więcej