RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł Koalicji Polskiej o protestach w czasie pandemii: Próba przejęcia władzy z krwią na rękach

Protesty zwolenników aborcji w szczycie pandemii koronawirusa (fot. Omar Marques/Getty Images)

Mimo fatalnej sytuacji epidemiologicznej, nie ustają antyrządowe protesty. – Totalna opozycja dąży do Majdanu i wykorzystuje każdą sytuację, aby zaognić sytuację. To próba niedemokratycznego przejęcia władzy. Bardzo przykro, że część Polaków daje się nabrać na te teatralne sztuczki. PO i Lewica wyciągają Polaków na ulicę, aby przejąć władzę. Jak się nie uda protestami, to może przez to się uda, że będzie dużo więcej zakażeń. Przejęcie władzy z krwią na rękach jest niedopuszczalne – powiedział portalowi tvp.info poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

„Totalnej opozycji marzy się nowy Majdan”

Totalna opozycja chce za wszelką cenę doprowadzić do przesilenia politycznego. Ja mam wrażenie, że marzy im się jakiś nowy Majdan i przy użyciu...

zobacz więcej

Poseł Sachajko to niejedyny polityk, który mówi o Majdanie. „Totalna opozycja chce za wszelką cenę doprowadzić do przesilenia politycznego. Ja mam wrażenie, że marzy im się jakiś nowy Majdan i przy użyciu tych emocji, przy prowokowaniu różnych agresywnych działań, chcą po prostu wrócić do władzy” – oceniła w Polsat News posłanka PiS Joanna Lichocka.

– Przypomnę, że Majdan był demokratyczną i pozytywną rewolucją. Takich słów jak posłanka Lichocka używali negatywni bohaterowie tamtych wydarzeń: Władimir Putin, Aleksandr Łukaszenka i były prezydent Ukrainy Janukowycz. Tam były też tituszki, czyli grupy agresywne wezwane na życzenie Janukowycza. Dzisiaj Jarosław Kaczyński też wzywał takich ludzi do bicia kobiet. Jeżeli pani poseł Lichocka porównuje ideę Majdanu do tego, co się dzisiaj dzieje, to jest to komplement. Joanna Lichocka, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki stoją dzisiaj tam, gdzie Putin, Janukowycz i Łukaszenko – odpowiedział na takie sugestie poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Wicepremier Kaczyński nie wzywał do bicia kobiet, jak mówił parlamentarzysta, tylko do obrony kościołów przed dewastacjami i zakłócaniem nabożeństw oraz mszy świętych. W opublikowanym w internecie nagraniu prezes PiS ostrzegał też przed skutkami zgromadzeń w obliczu pandemii. „Mamy stan, w którym wszelkiego rodzaju zgromadzenia powyżej 5 osób są zakazane. Mamy stan, w którym te demonstracje z całą pewnością będą kosztowały życie wielu ludzi” – przekonywał.

– Rewolta antypolicyjna w Stanach Zjednoczonych przyczyniła się do wzrostu zachorowań. USA są do tej pory liderem, jeśli chodzi o liczbę osób zainfekowanych i ofiar. Protesty feministek w Hiszpanii w marcu były jednodniowe. W Polsce dzisiaj będzie siódmy dzień protestów. Skala zakażeń i rozwoju pandemii jest trudna do oszacowania. To się zakończy jedną wielką tragedią, ale krew na rękach będą mieli prowodyrzy wydarzeń w dużych i małych miasteczkach. Te zgromadzenia to wylęgarnia kolejnych przypadków zachorowań – ocenił poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

Mężczyzna, który zaatakował księdza, miał koronawirusa. Wiedział o tym

Zarzuty spowodowania obrażeń i znieważenia, a także stosowania przemocy z powodu przynależności wyznaniowej usłyszał mężczyzna, który w sobotę...

zobacz więcej

– To wina Kaczyńskiego. Szukanie, że ktoś coś powiedział, żeby przykryć winę Kaczyńskiego jest próbą odwrócenia uwagi od podpalacza. Jeżeli ktokolwiek z rządu zastanawia się, dlaczego dzieje się to, co się dzieje, to muszą zapytać Kaczyńskiego, dlaczego podpalił Polskę. Polskę podpalił Kaczyński. Jeżeli cokolwiek stanie się dzisiaj, czy po 1 listopada, to będzie to wyłącznie wina Kaczyńskiego, który wyprowadził ludzi na ulicę – odpowiedział Suchoń z KO.

Poseł Rzymkowski z PiS odniósł się z kolei do dwóch wpisów posłanki KO Katarzyny Lubnauer. „Co z 1 listopada? Komunikacja miejska w tych warunkach, szczególnie w miastach, to będzie, jak wielka wylęgarnia zarazy – pisała na Twitterze. Kilka godzin później chwaliła już tłumne protesty zwolenniczek aborcji. „Jak zwykle pogodnie i radośnie mimo deszczu. Kilka tysięcy Łodzianek i Łodzian idzie Piotrkowską” – pisała Lubnauer.

– To hipokryzja opozycji. Jedne tłumy są super, fajne, bo są przeciwko rządowi, a inne tłumy, które nie mają nic wspólnego z polityką, tylko dotyczą upamiętnienia osób zmarłych w związku ze świętem Wszystkich Świętych, Dniem Zadusznym już pani Lubnauer się nie podobają. Słusznie skądinąd zauważa, że gromadzenie się w dużej liczbie w małej powierzchni stanowi zagrożenie. Te dwa wpisy pani Lubnauer pokazują cynizm, wyrachowanie i bardzo przedmiotowe traktowanie życia i zdrowia obywateli. Te protesty można byłoby zorganizować w zupełnie inny sposób, nie narażając ludzkiego życia i zdrowia na uszczerbek. Można byłoby na przykład wywieszać plakaty i emblematy w oknach, oplakatować samochód i nim jeździć, trollować w mediach społecznościowych postami co 5 minut – argumentował Rzymkowski.

Premier: 31 października, 1 oraz 2 listopada cmentarze będą zamknięte

– Podjęliśmy decyzję, że zarówno dzień poprzedzający Dzień Wszystkich Świętych, jak i sam Dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki to dni, kiedy...

zobacz więcej

Niektórzy uczestnicy protestów, jak pisał Jakub Żulczyk, już informują o pozytywnych wynikach testu na obecność koronawirusa. Czy wsparcie opozycji dla tych manifestacji skończy się lawinowym wzrostem zakażeń? – To jakaś bzdura. Opozycja nikogo nie wyprowadza na ulice. To przede wszystkim wkurzeni młodzi ludzie, że w XXI wieku pozbawia się podstawowych praw polskich kobiet. Koronawirus to bardzo poważne zagrożenie i co do tego nie ma wątpliwości. Wszyscy powinniśmy apelować, żeby zachowywać dystans, być w maseczkach, aby ograniczyć potencjalne niebezpieczeństwo. Dzisiaj prawie 22 tysiące zakażeń, jutro pewnie będzie 25 tysięcy, pojutrze 30, 40, natomiast protesty zaczęły się cztery dni temu. Nie ma więc możliwości, żeby to miało wpływ na wzrost liczby zakażeń. Zawiódł rząd – odpowiedział poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.

– Ulicą chcą więc zmienić władzę, czyli działaniami niedemokratycznymi. Trzeba powiedzieć twarde nie, co robi wicepremier Jarosław Kaczyński. W odróżnieniu od krwawego kijowskiego Majdanu, ten ma inną formę, ale również niebezpieczne konsekwencje końcowe. Zarażanie siebie nawzajem koronawirusem, przenoszenie tego na osoby starsze kończyć się będzie śmiercią wielu osób. Odpowiedzialność spoczywa na organizatorach tego buntu politycznego, a nie rządzie. Rząd wielokrotnie ostrzegał – argumentował poseł PiS Jan Mosiński.

– Działania organizatorów Strajku Kobiet wspomagane przez opozycję są bardzo nieodpowiedzialne. Mają one charakter rewolucyjny. To jest nawoływanie do rewolucji: obalenia rządu, zmiana zupełna Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, wyrzucenie religii ze szkół i możliwość dokonywania aborcji na każdym etapie ciąży. Tu mamy rewolucjonistów, którzy chcą podpalić Polskę i nie można im na to pozwolić – oceniła posłanka PiS Anna Maria Siarkowska.

źródło:
Zobacz więcej