RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

UEFA powołuje nowe rozgywki. O Ligę Mistrzów i Ligę Europy będzie jeszcze trudniej

Na kolejne występy polskiej drużyny w fazie grupowej Ligi Europy będziemy musieli czekać (fot. PAP/EPA/Robert Perry / POOL)

Cieszmy się występami Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europy, bo na kolejną taką okazję możemy bardzo długo poczekać. W związku z przyszłoroczną reformą europejskich pucharów, żaden polski zespół nie będzie zgłoszony w drugich co do ważności klubowych rozgrywkach na Starym Kontynencie.

Znów było blisko. Lech minimalnie gorszy od Rangersów [RELACJA]

Znów się nie udało. Po porażce 2:4 z Benfiką Lizbona tym razem Lech Poznań przegrał na wyjeździe 0:1 z Glasgow Rangers.

zobacz więcej

Jakiś czas temu UEFA zdecydowała, że od 2021 roku zostanie powołany nowy puchar - Liga Konferencji Europy. Będą to trzecie w hierarchii rozgrywki organizowane przez Europejską Unię Piłkarską.

Głównym powodem stworzenia nowych rozgrywek jest fakt, iż do Ligi Mistrzów czy Ligi Europy będzie jeszcze trudniej dostać się klubowym drużynom z federacji sklasyfikowanych niżej niż na 15. miejscu rankingu UEFA.

A że polskie drużyny regularnie zbierają łomot na międzynarodowej arenie, to efekt jest taki, iż obecnie zajmujemy dopiero 29. miejsce w rankingu UEFA. Przed nami jest m.in. Kazachstan, Azerbejdżan czy Cypr.

Lista kompromitacji naszych zespołów w ostatnich latach jest bardzo długa. Legia, Lech, Piast czy Cracovia odpadali z drużynami z Mołdawii, Cypru, Kazachstanu, Łotwy, Litwy czy Macedonii. Efekt jest taki, że w ostatnich piętnastu latach osunęliśmy się w rankingu UEFA z połowy drugiej dziesiątki w okolice trzydziestego miejsca.

Do tej pory powodowało to, że nasi reprezentanci coraz wcześniej rozpoczynali udział w europejskich rozgrywkach. I przeważnie bardzo szybko odpadali. Lech jest pierwszym polskim przedstawicielem w Lidze Europy od pięciu lat.

Być jak Lech. W Poznaniu znaleźli przepis na sukces

Tylko tego lata zarobili na transferach piłkarzy prawie 80 milionów złotych. Lechowi Poznań, choć kilkanaście miesięcy temu wydawało się to...

zobacz więcej

Od 2021 roku o jakikolwiek sukces na międzynarodowej arenie będzie jeszcze trudniej.

W przyszłym sezonie, tak jak i teraz, Polacy będą mogli zgłosić cztery zespoły. Oprócz mistrza kraju i zdobywcy pucharu będą to dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny. Zwycięzca ligi spróbuje sforsować drzwi do Ligi Mistrzów. Ale pozostały tercet zamiast do Ligi Europy, trafi do Ligi Konferencji Europy.

Podobnie jak w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy, droga do fazy grupowej będzie wyboista i długa. Trzeci zespół PKO BP Ekstraklasy rozpocznie swój udział już w pierwszej rundzie eliminacji. Zdobywca Pucharu Polski oraz trzecia drużyna sezonu zaczną grę od drugiej rundy.

Los polskich klubów może jeszcze minimalnie poprawić Lech. Jeśli Polska awansuje o jedno miejsce w rankingu UEFA, wówczas komplet naszych zespół rozpocznie start w II rundzie eliminacji. Aby tak się stało poznaniacy muszą zacząć zdobywać punkty w Lidze Europy. Po dwóch kolejkach mają ich w dorobku… zero.

W Lidze Konferencji Europy, tak jak w bardziej prestiżowych rozgrywkach, eliminacje będą składać się z czterech rund kwalifikacji.

Miliony za wychowanków. Największe transfery Lecha Poznań

Wiele można władzom Lecha zarzucić, ale nie to, że nie znają się na zarabianiu pieniędzy. Choć klub od sześciu sezonów czeka na mistrzostwo Polski,...

zobacz więcej

Różnica jest taka, że przynajmniej w teorii przeciwnicy powinni być nieco mniej wymagający. Niemcy, Anglicy, Włosi, Hiszpanie czy Francuzi zgłoszą drużyny, które w lidze zajmą miejsca poza podium, wygrają krajowy puchar lub puchar ligi.

Najwięcej przedstawicieli - po trzech - będą mieć federacje sklasyfikowane pomiędzy 16. a 50. miejscem. Oprócz tercetu z Polski, w kwalifikacjach swoich szans poszukają trzy drużyny m.in. z Armenii, Łotwy czy Gibraltaru.

Pierwotnie żaden polski zespół nie wystąpi w eliminacjach Ligi Europy. Taką szansę otrzyma dopiero mistrz Polski, ale tylko pod warunkiem wyeliminowania przeciwnika w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Jeśli już na premierowej przeszkodzie najlepszej polskiej klubowej drużynie, poślizgnęłaby się noga, to trafi do drugiej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy.

Dopiero przegrana w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów (tak jak w tegorocznym przypadku Legii, która odpadła z Omonią Nikozja) będzie gwarantować miejsce w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy.

Pocieszające jest to, iż ewentualna porażka w kwalifikacjach Europa League nie będzie oznaczała jeszcze końca pucharowej przygody, bo przegrany trafi jeszcze do Ligi Konferencji Europy.

„Boski Diego” kończy 60 lat. Zdradził swoje marzenie

Sześćdziesiąt lat temu, 30 października 1960 roku, w Lanus pod Buenos Aires urodził się Diego Armando Maradona. Choć młodszy o generację od Pelego,...

zobacz więcej

W pierwszej rundzie LKE, podobnie jak w LM i LE, rywalizować będą 32 drużyny podzielone na osiem grup w systemie każdy z każdym. Uczestnikami grupowych zmagań będzie 22 zwycięzców z IV rundy eliminacji oraz dziesiątka przegranych z fazy play-off Ligi Europy.

Mecze będą odbywać się w czwartki o godz. 16.30, 18.45 i 21.

Wstępem do rywalizacji pucharowej będzie dwumecz, w którym spotkają się zespoły, które po 6. kolejkach zajmą drugie miejsce w grupach w LKE z trzecimi drużynami po fazie grupowej LE.

Zwycięzcy tej rywalizacji dołączą do ósemki zwycięzców grup w LKE. Najlepsza szesnastka stworzy osiem par, z których przegrywający pożegna się z rozgrywkami.

Finał odbędzie się w maju 2022 roku. O jego organizację starają się Tirana, Skopje, Saint-Etienne i Heraklion. O tym, gdzie odbędzie się mecz, UEFA zdecyduje 3 grudnia podczas posiedzenie Komitetu Wykonawczego.

źródło:
Zobacz więcej