RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Antifa z Niemiec w drodze do Polski? „Ich zaangażowanie jest bardzo realne”

Policja przygotowuje się na weekendowe protesty (fot. Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

Lewica z całej Polski organizuje się, by już od piątku manifestować w Warszawie. Tomasz Kalinowski ze Straży Narodowej w rozmowie z portalem tvp.info podkreśla, że narodowcy również się mobilizują. Będą przede wszystkim bronić kościołów w stolicy. – A do mieszkańców apelujemy, by na siebie uważali – podkreśla i przypomina, że doniesienia o przyjeździe Antify z Niemiec trzeba traktować poważnie.

Alkohol i jazda na dachach aut. Protest zamienił się w wielką imprezę [WIDEO]

Młodzieżowa impreza – to określenie, które coraz lepiej oddaje charakter ostatnich protestów. W opublikowanych w sieci nagraniach widać, że...

zobacz więcej

Straż Narodowa zbiera się w piątek od południa przed Kościołem Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

Tomasza Kalinowskiego ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości pytamy, czy pogłoski o przyjeździe Antify z Niemiec traktuje poważnie.

– Ich zaangażowanie jest bardzo realne. Jesteśmy zaniepokojeni, bo słyszymy o kontaktach polskich bojówkarzy z niemiecką Antifą – przyznaje. Podkreśla, że nawet kilka miesięcy temu „radykalni lewicowi działacze spod znaku anarchistycznego chcieli przyjechać do Polski”.

– Zatrzymały ich służby. Myślę, że i tym razem Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Straż Graniczna czuwają. Mam nadzieję, że jakieś czynności są już podejmowane, chociaż my dopiero za kilka dni dowiemy się, że na przykład na przejściu zatrzymano 50 takich osób – przyznaje.

Tomasz Kalinowski przypomina, że podczas Marszu Niepodległości kilka lat temu „na ulicach miast Antifa atakowała ludzi z patriotycznymi emblematami, w tym nawet kombatantów”.

Zaatakowano biuro posłanki. „Skandaliczna” reakcja Pawła Rabieja

Posłanka PiS Violetta Porowska poinformowała o zniszczeniach kamienicy, w której prowadzi biuro poselskie. „Głos suwerena. Warto posłuchać” –...

zobacz więcej

– Powtórki takiego scenariusza się obawiamy, dlatego ostrzegamy ludzi, by byli ostrożni i nie chodzili pojedynczo. Warto też omijać agresywne lewackie grupy ubrane na czarno. Widzieliśmy sceny z Poznania, gdy osoba broniąca kościoła została pchnięta nożem, czy z Wołomina, gdzie chłopak został skatowany pałkami teleskopowymi. Stąd apel do obrońców świątyń, aby na siebie uważali – mówi.

Kalinowski przyznaje, że po zbiórce przed kościołem św. Krzyża koordynatorzy będą rozdzielać Straż Narodową na mniejsze grupy, aby zabezpieczyć jak najwięcej kościołów w Warszawie.

– Myślę, że już około godziny 14 na zbiórce pojawi się kilkaset osób. Ale pod każdym z kościołów będą też na pewno obecni parafianie z danych świątyń. Jak widać, ten ruch jest spontaniczny. Nawet w najmniejszych miastach pojawiało się ostatnio 10-15 osób, które były gotowe bronić kościołów – zauważa.

Wiceszef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości ocenia, że nawet kilka stojących osób sprawiało, iż protestujący dwa razy się zastanawiali, zanim spróbowali wejść do kościoła i coś zniszczyć.

– Wcześniej widzieliśmy, jak elewacje obrzucano farbami i zostawiano wulgarne napisy. Teraz trochę to ograniczono. Jesteśmy przekonani, że również nasze działania przyczyniły się do zmniejszenia liczby takich incydentów w miejscach świętych – stwierdza.

źródło:
Zobacz więcej