RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zaatakowano biuro posłanki. „Skandaliczna” reakcja Pawła Rabieja

Aborcja w Polsce. Mocny komentarz Pawła Rabieja (fot. Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)

Posłanka PiS Violetta Porowska poinformowała o zniszczeniach kamienicy, w której prowadzi biuro poselskie. „Głos suwerena. Warto posłuchać” – skomentował Paweł Rabiej. Dodał, że siedziba TVP powinna zostać „zrównana z ziemią”. – Dla drugiej strony sceny politycznej jest to wygodne i zaczyna pojawiać się ich przyzwolenie dla aktów chuligaństwa – mówi portalowi tvp.info Porowska.

„Wezmę koktajl Mołotowa i rzucę im przez okno”. Groźby na proteście

„Takie pokojowe manifestacje nie zrobią żadnego wrażenia. Jedynie, co może zrobić wrażenie, to wziąć kamień i ku*** strzelić w okno (...) Może jako...

zobacz więcej

„Jeb** PiS", „Wypier***” – to tylko niektóre hasła, jakie sprayami wymalowano na biurze Violetty Porowskiej, wieloletniej działaczki społecznej, aktywnej m.in. w samorządzie w Opolu. To właśnie w tym mieście jej biuro zostało zaatakowane, a posłanka poinformowała o tym w krótkim wpisie na Twitterze.

Post udostępnił wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej i napisał: „Głos suwerena. Warto posłuchać”.

Inne z biur udało się obronić

– To kamienica wpisana do ewidencji zabytków. Nie ma żadnych przesłanek, aby wyrażając swoje poglądy niszczyć mienie znajdujące się na pięknej, zabytkowej starówce i należące do wszystkich opolan – odpowiada politykowi w rozmowie z portalem tvp.info Violetta Porowska.

– Żadna chęć wyrażania swoich poglądów nie usprawiedliwia aktów wandalizmu. Osobiście uważam, że gdy do dyskusji publicznej wprowadza się bluźnierstwa i wulgaryzmy, umniejsza to sprawie i odbiera jej rangę – dodaje.

W rozmowie z nami posłanka podkreśla, że ma dwa biura. Tego mieszczącego się w Kędzierzynie-Koźlu nie zniszczono, ponieważ przed budynek przychodzili ostatnio również inni młodzi ludzie.

– Tacy, którzy bronili tego miejsca. To członkowie naszych struktur, ale, co ciekawe, również zwykli obywatele. Wspólnie nie pozwoli doprowadzić do zniszczeń – relacjonuje posłanka PiS.

Wulgarny apel i żądanie dymisji rządu. Schreiber: Trzeba to pokazywać

Liderka organizacji „Strajk Kobiet" Marta Lempart w pełnym wulgaryzmów wystąpieniu zażądała we wtorek zmiany rządu, nowych sędziów TK, legalnej...

zobacz więcej

– Z kolei w Opolu pod osłoną nocy ktoś pomalował mury kamienicy. To absolutnie skandaliczny akt wandalizmu w miejscu, gdzie spacerują rodziny z małymi dziećmi – podkreśla. Dodaje, że oburzeni tym faktem są też zwykli mieszkańcy.

„Rabiejowi łatwo mówić zza bezpiecznego biurka”

Paweł Rabiej w sieci zaatakował nie tylko Porowską, ale również Telewizję Polską. Ocenił, że siedziba TVP „powinna być zrównana z ziemią, zaorana i obsiana równo trawą”. „Albo lepiej zamieniona w Muzeum Manipulacji, ku przestrodze przyszłych pokoleń i hańbie dzisiejszych funkcjonariuszy kłamstwa” – napisał.

– Dla drugiej strony sceny politycznej to, co się dzieje, jest wygodne i zaczyna pojawiać się ich przyzwolenie dla aktów chuligaństwa – komentuje Porowska.

Kontrowersyjna grafika Strajku Kobiet. „Błyskawica ma rozłupać krzyż”

Aktywistki proaborcyjne uczestniczą w demonstracjach pod różnymi hasłami, często niezwykle wulgarnymi, wymierzonymi między innymi w Kościół...

zobacz więcej

Ocenia, że realizując strategię „ulica i zagranica”, opozycja odniosła niedawno porażkę, bo wciąganie „zagranicy” w polski spór nie przyniosło efektów.

– Nie udało im się załatwić zniszczenia rządu PiS za pomocą „zagranicy”, więc wyciągają „ulicę”. Proszę spojrzeć, kto dominuje na tych protestach. To młodzi ludzie, których łatwo zmanipulować. Próbuje ich się przekonać, że to walka o coś sprawiedliwego. Przecież jest to zwykła manipulacja. W czasach historycznych dzieci wykorzystywano jako tarcze, teraz opozycja robi dokładnie to samo – stwierdza. Uważa, że szczególnie w czasie epidemii koronawirusa jest to nieodpowiedzialne.

Posłanka zaznacza, że Rabiejowi „łatwo mówić zza bezpiecznego biurka, że są to głosy suwerena i że mamy się w to wsłuchiwać”.

– Sam do takiej konfrontacji by nie stanął. To skandaliczne i tchórzliwe słowa. Uważam, że jest to przekroczenie granicy prawdziwej debaty publicznej – ocenia zachowanie wiceprezydenta Warszawy.

źródło:
Zobacz więcej